Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Tomas » 15 gru 2011, o 12:21

W poprzednie wakacje (2010r.) wybrałem się wraz z moją rodzinką w Bieszczady w celu poznania tej wyjątkowej krainy. Z domu mamy jednak dość daleko, a więc trasę dużo wcześniej zaplanowaliśmy jak i rezerwacje noclegów. Po długiej podróży naszym samochodem dojechaliśmy do Komańczy, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg w schronisku PTTK. Było bardzo miło i profesjonalnie. Nazajutrz rozpoczęliśmy zwiedzanie Bieszczad w kierunku Ustrzyk Górnych...Po zwiedzeniu kolejki leśnej i paru okolicznych miejsc, przystąpiliśmy do wejścia na Polonine Wetlińską. Przy schronisku bylismy ok godz. 13-tej i tu pierwsze rozgoryczenie Schroniskiem PTTK Chatka Puchatka. Wcześniej przy planowaniu, jak i przed wyjazdem dzwoniliśmy do schroniska by zarezerwować nocleg w ty obiekcie, ponieważ byliśmy z 5-letnim dzieckiem. Pani przez telefon nas poinformowała, że rezerwacja nie jest wymagana, bo jest spokojnie i jest dużo miejsca. Dopiero po przyjściu na miejsce okazało się, że wszystkie pokoje zostały wynajętegrupie studentów z AWF, którzy zresztą nie zachowywali się godnie w górach...często przeklinali nie bacząc, że w poblizu są dzieci. Nam wskazano miejsce do spania w sali jadalnej na podłodze. Mało tego na czas posiłków właściciel chciał nas wygonić z niej by osiemnastu studentów mogło zjeść posiłek (w tym ponieszczeniu może się spokojnie pomieścić 30 osób na posiłek. Po tym fakcie zacząłem się dokładniej przyglądać temu obiektowi i doznałem przykrego zaskoczenia. Ubikacja, albo coś co prowizorycznie na nią wygląda znajduje się poza schroniskiem, za granią szczytową. Wejście uniemożliwił okropny fetor wydobywający się z wewnątrz. Na zrobienie dłuższej wycieczki z dzieckiem po połoninie nie było mowy, ponieważ trzeba było pilnować sobie miejsca na podłodze, bo moglibyśmy wylądować jeszcze gorzej, bo w sali bufetowej, gdzie temperatura w nocy mogła być niewskazana dla dziecka. Jako że należę do jednej z organizacji turystycznych postanowiłem sprawę poruszyć w tych kręgach i po zrobieniu dokumentacji fotograficznej panujących tam warunków, przyszedł Kierownik schroniska i dał propozycję abyśmy się przespali razem z tymi studentami, którzy nawiasem mówiąc rozkręcili sobie tam niezłą imprezkę w pokojach. Po nieskorzystaniu z tej propozycji dostaliśmy miejscówkę na półpietrze, czyli koło pokoiku dla obsługi nad goprówką. Dostaliśmy trzy materace, które głównie ustawiliśmy przy ścianach by nas nie przewiał wiatr przez nieszczelne ściany. Dobrze, że mieliśmy zimowe śpiwory i karimaty ze sobą to jakoś przetrwaliśmy. Rano postanowiliśmy szybko zejść na dół i dalej juz korzystać z walorów bieszczadzkich. Tych lepszych walorów. Niestety ten przykre doswiadczenie w tym schronisku był naszym pierwszym i ostatnim. W Bieszczadach jest wiele GODNYCH miejsc wśród obiektów należących do PTTK gdzie można się dobrze czuć.
Gratuluje obsługi w Chatce i życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu tego obiektu...
Tomas
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 4
Dołączył(a): 13 gru 2011, o 11:58

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez lucyna » 15 gru 2011, o 12:48

Na tym właśnie polega urok tego schroniska. Brak toalet, brak prądu, woda w potoku, imprezki non stop i tłumy przewalających się turystów. Jest niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. Nie chciałabym nic w nim zmienić. Miejsc dla rodziców z dziećmi jest multum, całe Bieszczady stoją otworem. Chatka Puchatka powinna zachować swój klimat, to miejsce dla łazików z fantazją, tych, którzy mają twardą skórę. I tak mieliście szczęście, czasami w schronisku nawet nie można wcisnąć igły, a na dodatek Dorcia ma zły humor. Nie oznacza to, że z chęcią tam spałabym po całym dniu wędrówki, jestem alergikiem, miałabym z tym pewne problemy ale z miłą chęcią pobalowałabym . A jeszcze chętniej pod schroniskiem.
Przykro mi, że trafiliście tam. Szkoda, że nie zaglądnąłeś tu wcześniej, polecilibyśmy coś innego, bardziej odpowiadającego Dziecku.
O ile znam życie to Lutek czyta to. Serdeczne pozdrowienia, wesołych Świąt. Jezu, rok się jeszcze nie skończył, a ja tęsknię za Połoniną Wetlińską i Chatką.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez anka-szklanka » 16 gru 2011, o 17:32

Lucyna, imprezki non stop, brak toalet, niewywiązywanie się z umowy to urok i klimat? dobrze że niepowtarzalny. Rozumiem, że brak prądu, woda w potoku, ściany dziurawe... to dla mnie tez urok, ale nie rozumiem, dlaczego łazik z fantazją nie pasuje do klimatu bez imprezek, bez przeklinania, do toalet :?:
Avatar użytkownika
anka-szklanka
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 164
Dołączył(a): 28 lip 2010, o 17:46
Lokalizacja: Podhale

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez lucyna » 16 gru 2011, o 18:53

Tego bez wódki nie rozbieriosz ;) :mrgreen:

Tak zastanawiam się. W naszym świecie panuje standaryzacja, wszystko robi się na jedno kopyto. Powoli schronisk przemieniają się w pensjonaty, gdzieś ginie duch tych miejsc. Czy jesteś w Beskidzie Śląskim, czy na Jurze, czy w Bieszczadach tak naprawdę dostajesz to samo. Chatka Puchata wyróżnia się in minus, to według rankingu npm jedno z najgorszych schronisk w Polsce. No i co z tego. Jest nasza bieszczadzka, jest częścią tradycji, to taki wzorzec bieszczadzkości. Jak on zginie to coś zmieni się w naszych górkach. Zobacz co stało się z Kolibą. Jest nowa, naprawdę ładna (mi podoba się), funkcjonalna, wygodna, można mnożyć epitety. Mi jednak bliższa była ta buda, która tam kiedyś stała. Była częścią mego życia, chociaż tam nigdy nie spałam. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że w schronie będzie toaleta, taka piękna i pachnąca. Dla mnie to będzie kres pewnej legendy, to tak jakby tam wystawić MCświństwo i wybrukować do niego drogę. Oczywiście, powinna być wyremontowana, tam warunki do życia są koszmarne, szczególnie zimą ale... No właśnie ale.
Co do imprez. Jestem prawie abstynentką, zawsze tak było, ale diabli mnie biorą, gdy ludziom obrzydza się imprezowanie. Po górach chodzę już 40 lat, zawsze było wesoło, czasami przy ognisku, czasami w schronisku, nieraz było ostro. Sama skończyłam tzw. pijacki kurs przewodnicki (tak nas nazywali Ci Porządni Przewodnicy), każde szkolenie kończyło się imprezą. Rozumiem studentów, kiedy mają balować?, Gdy będą staruszkami. Oczywiście, czasami przeginają, ale to ich prawo, prawo młodości z którego i ja korzystałam. Dla mnie imprezowanie jest częścią górskiej tradycji.
Według mnie dla rodzin są pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne, hotele, a schroniska mają służyć turystom kwalifikowanym górskim. Jeżeli bierzesz do górskiego schroniska dzieci to godzisz się, że będą one świadkami imprez. Ja byłam, fajnie to wspominam. Jeżeli słyszę, że ktoś w schroniskach chce rezerwować noclegi to nóż mi otwiera mi się w kieszeni. Schroniska są dla turystów wędrujących szlakiem, a nie dla turystów masowych.
Jednym słowem starzeję się. Ecchhh :twisted:
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Piotr_S » 16 gru 2011, o 19:41

lucyna napisał(a):Według mnie dla rodzin są pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne, hotele, a schroniska mają służyć turystom kwalifikowanym górskim.

Według mnie dopóki obiekt jest pod szyldem PTTK powinien respektować regulamin i "klimat" nie ma tu nic do rzeczy. IMHO Chatka jest jaka jest i dobrze - natomiast fakt, iż jest ona obiektem PTTK jest błędem i tyle , bo potem są takie jak wyżej pretensje.

Cytat z regulaminu schroniska PTTK:

pkt.3 Schronisko zapewnia, co najmniej:

- noclegi w warunkach turystycznych,
- proste posiłki i ciepłe napoje,
- wrzątek do naczyń własnych turysty bezpłatnie lub w cenie nie przekraczającej kosztów,
- ciepłą wodę do mycia,
- nieodpłatne korzystanie z kuchni turystycznej - pomieszczenia umożliwiającego przygotowanie posiłku we własnym zakresie także przy użyciu kuchenki turystycznej,
- spożycie w jadalni posiłków przygotowanych we własnym zakresie,
- wykorzystanie jadalni w charakterze świetlicy poza okresem wydawania posiłków,
- korzystanie z apteczki wyposażonej w środki pierwszej pomocy,
- turystom nocującym w schronisku, możliwość przechowania ekwipunku oraz suszenia odzieży i obuwia, a także naprawy sprzętu turystycznego we własnym zakresie.

pkt.4. Prowadzący schronisko udziela w ciągu 14 dni odpowiedzi w sprawie rezerwacji noclegów. Odpowiedź jest wiążąca dla obu stron.

pkt.7 W schronisku obowiązuje cisza nocna - używanie instrumentów muzycznych i urządzeń nagłaśniających nie może zakłócać wypoczynku turystów.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Drwalik » 19 gru 2011, o 21:22

lucyna napisał(a):Tego bez wódki nie rozbieriosz ;) :mrgreen:
Według mnie dla rodzin są pensjonaty, gospodarstwa agroturystyczne, hotele, a schroniska mają służyć turystom kwalifikowanym górskim. Jeżeli bierzesz do górskiego schroniska dzieci to godzisz się, że będą one świadkami imprez. Ja byłam, fajnie to wspominam. Jeżeli słyszę, że ktoś w schroniskach chce rezerwować noclegi to nóż mi otwiera mi się w kieszeni. Schroniska są dla turystów wędrujących szlakiem, a nie dla turystów masowych.
Jednym słowem starzeję się. Ecchhh :twisted:



Nic dodać nic ująć... Dodam jednak ,że każde schronisko cechuje się nieplanowanym przyjmowaniem „wędrowców z fantazją” /pojedynczych czy też grupy/ i zasadą jest nie odmawianie nikomu noclegu , wiec należy się liczyć z zajmowaniem miejsc w miarę przybywania i na nic tu żadne rezerwacje . Nocujący w schroniskach bywają głośni i rozrywkowi , a jacy mają być , jakie ograniczenia ? ? Czy należy wyeliminować obecność kilkunastu osób , czy planując wycieczkę wykluczyć pobyt z dzieckiem w specyficznych warunkach i środowisku - do rozważenia.. Bez przesady Połonina Wetlińska to nie III baza wejścia na Kilimandżaro więc „zejście” do noclegów spełniających standardy UE nie zajmuje zbyt wiele czasu , chyba że ma się fanaberię niech się wszyscy dostosują do mnie bo ja chce tu i z dzieckiem...
Osobiście korzystam z pól namiotowych dbając przy tym o swoje dobre samopoczucie. Gdy zobaczę gromadę „harlejów” , czy grupę „irokezów” okupujących pobliski barek z piwem nawet się nie zastanawiam – tam nie nocuję . I takie sytuacje uwzględniam planując alternatywne noclegi. Trzeba wiele naiwności by wierzyć ,że będzie się w stanie przekonać innych o tym że masz prawo do ciszy i spokoju. Cóż próbować można , ale odradzam ... szkoda nerwów i zdrowia przede wszystkim.
W hotelach ,pensjonatach jakiś dyskomfort mam depcząc buciorami wykładziny i słuchając do wczesnych godzin porannych ryku fanatyków piłki nożnej – Euro 2012 już niebawem !
Nie po to mnie Biesy wołają.
Więc dla każdego to co odpowiednie , bo nie przystające do rzeczywistego otoczenia fanaberie powodują tylko złorzeczenie i pretensje.
Pozdrawiam
Drwalik.
Gdy usłyszysz ,zobaczysz powiew wiatru to będę ja ...
https://www.facebook.com/Drwalik
Avatar użytkownika
Drwalik
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 32
Dołączył(a): 31 paź 2011, o 07:37
Lokalizacja: Lasy Janowskie

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Józek » 20 gru 2011, o 13:02

a ja stane pośrodku pomiędzy Tomasem a Lucyna.
Na pewno Chatka na Wetlinie nie należy bo moich ulubionych schronisk. Dlaczego? spałem tam nie raz i za każdym razem razem wydawało mi się ze brakuje tam klimatu schroniska i Bieszczad. Nocowałem we wszystkich bieszczadzkich schronach i schroniskach, oprócz Pod Honem i Nowej Koliby. Są takie miejsca, jak Chata Socjologa czy Łupkow, gdzie warunki są trudniejsze niż na Połoninie (Chtaka Puchatka ma prąd) a klimat jest prawdziwie bieszczadzki i rodzinny. Nie żadam balii gorącej wody co wieczór (wanienka przy ujęciu jest boska, szczególnie kiedy podczas ablucji odwiedza nas jakis jeleń z rykowiska) ani podwójnego łoża z baldachimem. spałem tam na podłodze i było mi super. Uwazam natomiast, że zdzieranie chyba ostatnimi czasy po 2 zł za kubek wrzątku, przynajmniej w sezonie, to granda w biały dzien. tym bardziej jak śpie w schronisku i i tak jakies pieniądze tam zostawiam. ceny są po prostu ewenementem na skale Bieszczad. Tomas zwrócił uwage na (przepraszam za zwrot) "kibel". Może nie mam takiego stażu w górach jak Lucyna, ale łaże tam 8 lat i nie wydaje mi się żeby kibel przeszedł jakis "lifting" czy chocby "mycie". zwykła komora gazowa. nie znam drugiej takiej na świecie. W to schronisko trzeba przede wszystkim zainwestowac innego gospodarza, który zaradną ręką będzie umiał nim właściwie zarządzic. to miejsce ma potencjał, można w nim odłączyc prąd, a będzie jeszcze piękniejsze.

A dla rodziców z dziecmi rzeczywiście polecam inne miejsca, również z klimatem. Na pierwszym miejscu Bacówke pod Małą Rawką. Cudowne miejsce. Chyba jest najlepiej wypośrodkowane pomiędzy Bieszczadem a jakością warunków. Jest ciepła woda, prąd i można zarezerwowac "hotelowy" pokój. ja polecam glebe na jaskółce;) Z innej strony - Wetlina PTTK, tylko nie sala ogólna bo mnie zaraz ktoś oskarży że tak samo jak w Chatce;). Pokoje gościnne w PTTK są luksusowe;) a jak komus i to mało od czego jest Hotel Górski PTTK w Ustrzykach Górnych? 70 zł za łózko jak pamiętam, jak jest to nie powiem bo to nie na moja kieszeń;)

Tomas, nie poddawaj sie tek szybko. Nie polecam Ci w tym miejscu Chaty Socjologa bo tam na szczęście cisza nocna nie obowiązuje, ani Łupkowa,jak pamiętam jest tam podobnie. Ale w Bieszczady warto jeździc:)
Józek
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 1
Dołączył(a): 20 gru 2011, o 12:33

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez nemo7 » 20 gru 2011, o 22:37

Przeczytałem powyższe posty i najbardziej do mnie przemawia wypowiedź Józka: miejsce widokowo -Super, ale ceny troszkę "górnolotne" no i ta "komora gazowa" - niszczą urok tego miejsca; wrócić wrócę ale... :| pozdrawiam
"Niebo zamiast dachu. Wiatr zamiast ścian. Dla niektórych to dom"
Avatar użytkownika
nemo7
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 289
Dołączył(a): 13 gru 2010, o 19:42

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez Tomas » 21 gru 2011, o 10:52

Tak się składa Józku, że ja należę do grona promującego turystykę górską. Także jeżeli chodzi o Bieszczady to chętnie tam wracam tak samo jak w inne góry. Wiem, że sa takie chatki w górach, które mają swój charakterystyczny klimat całonocnych imprez. Byłem i czasem odwiedzam takie miejsca, ale żaden z tych obiektów nie jest pod szyldem PTTK. No chyba, że w statucie organizacji się coś zmieniło...?!
Tomas
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 4
Dołączył(a): 13 gru 2011, o 11:58

Re: Nieszczęśliwa Chatka Puchatka na Wetlińskiej

Postprzez lucyna » 21 gru 2011, o 11:31

Być może najlepszym rozwiązaniem byłoby zdjęcie ze schroniska szyldu PTTK. Te ciągłe spory nikomu i niczemu nie służą.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.