Bieszczady to pewnie od kwietnia do października co miesiąc. Innych polskich gór nie będę wymieniał bo tego nie trzeba za bardzo planować, jest czas i kasa to się wsiada w samochód i jedzie, więc ograniczę się do nieśmiałych planów bardziej na południe.
Kwiecień - Rumunia 1 tydzień w Maramuresz, wioski ich mieszkańcy, cerkiewki trochę niższych górek. Chcę to tak zaplanować żeby Wielkanoc spędzić właśnie w Maramuresz, tam folklor i tradycja aż się wylewa z każdego domu, a święta muszą być dopiero bajkowe. 2 tydzień przeznaczony na trzy pasma Apuseni: Góry Gilau, Vladeasa i Padurea Craiului.
Maj- Rumunia i południowo - zachodni odcinek Karpat, czyli: Góry Retezat, Parang, Valcan, Godeanu, Cernei, Almaj, Aninei, Semenik i Tarcu. Może podczas 2 tyg. wypadu uda się wyskoczyć na 2 dni do Serbii do PN Djerdap i zamek Golubac. Najwięcej czasu planuje jednak na Retezat i Dolinę Czerny. Po drodze na początek i na koniec tranzytowo Padis.
Czerwiec - Rumunia i: Góry Rodniańskie, Marmaroskie, Ceahlau, Hasmas i Kelimeńskie.
Lipiec - W Bieszczadach z wypadami w góry Słowacji (ale jeszcze nie wiem które).
Sierpień - Gdzieś w Polsce z dzieckiem nie koniecznie w górach, ale może rejon Gór Stołowych, Bystrzyckich i Kotliny Kłodzkiej z wyskokiem 2 dniowym do Pragi. A jak nie góry, to może Mazury i pomorze.
Wrzesień - Rumunia i Góry Capatanii, Latoritei, Lotru, Parang, Sureanu i Fogarasze.
Październik - Rumunia i całe Apuseni
Potem zapadam w hibernację do następnej wiosny
