Obesrwatorium na Popie Iwanie

Bieszczady Wschodnie, Borżawa, Świdowiec, Gorgany, Czarnohora

Obesrwatorium na Popie Iwanie

Postprzez IraS » 10 mar 2010, o 14:30

Być może obserwatorium astronomiczne "Biały Słoń" na Popie Iwanie zostanie odbudowane. Starania i ustalenia trwają zarówno w Polsce jak i na Ukrainie. Poniżej cytat z artykułu z Kuriera Galicyjskiego:

- Jak doszło do wspólnych działań przedstawicieli Uniwersytetu Warszawskiego i Narodowego Przykarpackiego Uniwersytetu im. Wasyla Stefanyka w Iwano-Frankiwsku (d. Stanisławowie) w sprawie odbudowy przedwojennego obserwatorium astronomicznego na górze Pop Iwan i budowy Domu Spotkań Młodzieży Akademickiej w Mikuliczynie. Był Pan jednym z inicjatorów tej idei.

- Same przyczyny, czy początki tej idei to nic nowego. W Polsce do tej pory trwa mit, nie tylko Huculszczyzny, ale i Czarnohory, Gorganów, przedwojennych wypraw młodzieży lwowskiej. Wielokrotnie było to opisywane, występuje bardzo często w przedwojennych wspomnieniach lwowskich. Jeśli chodzi o obserwatorium astronomiczne na Popie Iwanie, zwane teraz na Huculszczyźnie „Białym Słoniem”, to przecież była to filia przedwojennego obserwatorium Uniwersytetu Warszawskiego. A w dodatku wybitne dzieło architektury. Stąd dla pracownika tegoż uniwersytetu zainteresowanie tą sprawą było czymś naturalnym. A sam pomysł zrodził się prawdopodobnie dzięki wspaniałej wyprawie „na popa”, kiedy dzięki pomocy dr. Ihora Cependy, wtedy dyplomaty w ambasadzie Ukrainy w Warszawie, dotarłem tam wraz z naszą panią rektor – prof. Chałasińską-Macukow i prorektorem ds. współpracy z zagranicą – prof. Tygielskim. Pani rektor jest fizykiem, a prorektor historykiem, więc i w tym sensie moje położenie w sprawie w końcu „przedwojennego obserwatorium” było idealne. Nota bene, była jedna rzecz, która mnie wtedy, po dotarciu na szczyt, niesamowicie uderzyła. Czytałem mianowicie wcześniej opracowanie polskich inżynierów, którzy tu byli w 1996 roku, robili pomiary i ocenę stanu technicznego tej budowli jako zabytku. Ja to bardzo uważnie przestudiowałem. Odniosłem wtedy wrażenie jakby ci inżynierowie, jak dawniejsi badacze w XIX w. narażali się niemalże na ryzyko śmierci dla dobra nauki. Wyglądało z relacji, że tu za chwilę coś się może zawalić, jakaś belka, czy strop upaść na głowę. To był opis zrobiony w sensie ściśle technicznym, bardzo dokładny i uczciwy, bo te belki rzeczywiście tam wisiały, ale dla mnie jako humanisty było to nadzwyczaj mylące. Tymczasem gdy dotarłem tam osobiście, wyłoniła się przede mną potężna budowla, jak jakiś omalże szkocki zamek, która robi niewiarygodne, niesamowite i potężne wrażenie. A już na pewno nie robi wrażenia, że się zaraz zawali… To właśnie wtedy, podczas tej wizyty na Popie Iwanie, gdy byli z nami rektorzy z Warszawy, rektor Ostafijczuk z Uniwersytetu Przykarpackiego, to wówczas powstała idea, żeby myśleć o odnowieniu tej budowli i przywróceniu tego miejsca do życia. To był lipiec 2006 roku. Na górze było mnóstwo młodzieży z Ukrainy i Polski, koczującej tam po prostu na karimatach, pod gołym niebem, pod gwiazdami Czarnohory. I co symboliczne – pod gwiazdami na terenie obserwatorium astronomicznego…! Ponoć wygłosiłem wtedy jakieś porywające przemówienie, po którym nawet rektor UW stwierdziła, że tak dalej być nie może i Uniwersytet Warszawski musi się w to zaangażować! Co prawda, oznaczało to też nowe zadanie dla mnie, ale w tym wypadku, jakież piękne i szlachetne! Na początku sądziłem, że należy przywrócić do życia budowlę, ale przeznaczyć ją już wyłącznie na schronisko akademickie. Nie przypuszczałem, że będziemy też myśleć o odnowieniu obserwatorium astronomicznego, ponieważ zadymienie, zabrudzenie powietrza w Europie jest obecnie tak ogromne, że nie da się, obserwując z Czarnohory, wykonywać poważniejszych badań. Ponadto Uniwersytet Warszawski ma w Andach, na wys. chyba ponad 5 tys. metrów, ogromne obserwatorium astronomiczne, które odnosi duże sukcesy i nie wykluczone, że będzie nawet z tego jakiś Nobel (ale o tym cisza!). Z tych przyczyn myślałem, żeby zrobić w tym miejscu jakieś surowe, nawet „survivalowe” schronisko dla stanisławowskich, może w ogóle ukraińskich oraz dla naszych polskich studentów i rozpropagować to potem po całej Polsce. Byłem przekonany, że inicjatywa ta może odnieść sukces. Jeśli już teraz młodzież - a nikt jej do tego nie namawia i warunki są zerowe - pnie się na szczyt, śpi pod gołym niebem, to tym bardziej będzie zainteresowana tym miejscem jeśli warunki będą lepsze. Myślałem o schronisku działającym na zasadzie takiej, jak działały dawniejsze schroniska górskie, w tym tatrzańskie. Jest twarde łóżko, dach nad głową i drewno na opał. Suszysz się i śpisz, a potem musisz zostawić następnemu zapałki i drewno, i wszystko inne tak, jak zastałeś. Potem wszakże, już po rozmowach z Centrum Astronomicznym UW, okazało się, że można zrobić z tego nawet i obserwatorium, aczkolwiek w innym nieco sensie. Rozmowa z naszymi astronomami pokazała, że jest potrzebne takie obserwatorium nie tyle do badań naukowych, co do ćwiczeń studenckich. Do tego wystarczy podobno piętnastocalowy mały teleskop i studenci mogliby ćwiczyć na Popie zamiast na płaskim terenie pod Warszawą, w atrakcyjnym miejscu w górach, wspólnie ze studentami astronomii ze Stanisławowa, Symferopola i innych uniwersytetów, gdzie wykłada się astronomię. Mogłoby naturalnie powstać też i schronisko, ale zarazem budowla mogłaby znów wrócić do swoich dawnych funkcji, nawet jeśli częściowo. Byłaby to – poza schroniskiem - pociągająca atrakcja. Przychodzącym tam turystom można by bowiem dodatkowo pozwolić – nawet jeśli za opłatą - rzucić okiem przez ten astronomiczny teleskop, niezależnie, czy chcą spojrzeć na węgierską, na rumuńską stronę, czy na połoniny, czy wreszcie na jakiegoś Hucuła, czy Hucułkę. I w ten sposób, w 2007 roku doszło do postawienia na posiedzeniu komitetu prezydentów Polski i Ukrainy, sprawy budowy „Polsko-Ukraińskiego Centrum Spotkań Młodzieży Akademickiej”. Ponieważ historia ostatnich kilkudziesięciu lat między Polakami a Ukraińcami jest bardzo ciężka i tragiczna, chodziło o to, żeby zrobić tak, jak to już przećwiczyli z dobrym skutkiem Francuzi z Niemcami, czyli organizować spotkania przede wszystkim młodzieży i w ten sposób dążyć do zmiany stereotypów i zaszczepiać nową wizję współpracy polsko-ukraińskiej w nowych pokoleniach. Stąd taki pomysł powstał i to zostało przez komitet prezydentów podtrzymane. I tu zaczyna się kluczowa rola dr. Igora Cependy – prorektora waszego uniwersytetu, a wcześniej radcy ambasady Ukrainy w Warszawie, mego przyjaciela i najbliższego w tej sprawie sojusznika i współpracownika. I stąd również wnioskodawcami projektu były Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Przykarpacki w Iwano-Frankiwsku. Komitet Prezydencki to zaakceptował, a w grudniu 2007 roku osobiście sami prezydenci oficjalnie ogłosili poparcie dla tego wspólnego projektu. Centrum spotkań młodzieży akademickiej ma się składać z dwóch części: nowego budynku konferencyjno–hotelowego w Mikuliczynie na 1-hektarowej działce, którą przeznaczy na ten cel Uniwersytet Przykarpacki, i to jest jego wkład do tego przedsięwzięcia, oraz wspomnianego obserwatorium na górze Pop Iwan. Zadaniem strony polskiej jest znaleźć środki finansowe. Oczywiście jest bardzo ciężko, bo to przedsięwzięcie jest bardzo trudne, a na nas obu, czyli na Ihorze Cependzie – obecnie prorektorze ds. międzynarodowych Uniwersytetu Przykarpackiego i na mnie, który został do tego wyznaczony z ramienia Uniwersytetu Warszawskiego - jako koniec końców winnych tego szalonego projektu - spadł obowiązek realizacji tego zadania. Jest ciężko, ale się nie poddamy.


Cały artykuł o planach odbudowy schroniska jak i stosunkach Polsko - Ukraińskich: http://www.karpaty.travel.pl/index.php? ... &fn_id=239
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Powrót do Karpaty ukraińskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.