Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Stały Bywalec » 9 lip 2015, o 05:06

Cudowne źródełko w Balnicy, szkoda że już nie ma w nim cudownej wody. :lol:

Najpierw opis - aby nie trzeba było go szukać gdzie indziej.
Potem - dojście i kapliczka wzniesiona przy owym źródełku.
A na końcu - samo cudowne źródełko (już wyschnięte).
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Stały Bywalec » 9 lip 2015, o 05:12

Koty Kija
Codzienne je karmiłem, a one w rewanżu opiekowały się moim samochodem. :D
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Stały Bywalec » 9 lip 2015, o 05:46

Tu w dniach 15 - 17 maja 2015 r. odbył się XIV Kongres Internautów Miłośników Bieszczad. Niestety, z tzw. przyczyn obiektywnych nie mogłem w nim uczestniczyć. :evil:
Załączone zdjęcia pochodzą z dn. 2 czerwca, gdy tędy wędrowałem.
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Stały Bywalec » 10 lip 2015, o 06:57

3 czerwca (środa). Trasa długa, malownicza, równinna. W końcu urok Bieszczadów nie polega tylko na łażeniu po górach, też niespecjalnie przecież tu wysokich.
To, co za chwilę napiszę o tej trasie, warte jest skopiowania i zapisania na dysku. A nawet wydrukowania. W książkowych przewodnikach bieszczadzkich chyba tego nie ma. Chodzi o to, jak się przemieszczać pieszo na odcinku Wola Michowa - Smolnik n. Osławą, nie wędrując cały czas po szosie wojewódzkiej. A jest to dystans ok. 4,5 km, nieprzyjemnie go pokonywać idąc po asfalcie i uważając, aby nie zostać rozjechanym.

Moja trasa tego dnia wyglądała więc następująco. Proszę rozłożyć mapę.

Najpierw z Chaty Kija musiałem jednak wyjść na ową arterię komunikacyjną i przejść się nią na zachód - ale tylko około kilometra, do skrzyżowania z drogą utwardzoną płytami żelbetowymi. I tu skręciłem w lewo, właśnie w tę utwardzoną płytami drogę. I zaraz po lewej stronie miałem ów stary cmentarz greckokatolicki w Woli Michowej, którego zdjęcia już na forum zamieściłem (m.in. zdjęcie tablicy informacyjnej jej fundatorów). Poszedłem tą drogą tylko ok. pół kilometra i skręciłem w prawo - na ścieżkę wiodącą nasypem starej kolejki wąskotorowej. Torów już tam nie ma, ale mosty się zachowały. Ścieżkę wkrótce przegradza szlaban, który należy obejść.
Ścieżką tą (odcinkami zarośniętą i cały czas bardzo malowniczą) dochodzi się aż do Smolnika - wychodzi ona na drogę wojewódzką w pobliżu skrzyżowania z szosą prowadzącą w głąb Smolnika. Ścieżka w zasadzie biegnie więc równolegle do drogi wojewódzkiej, ale jest od niej oddzielona pasem (o kilkusetmetrowej szerokości) lasu i łąk, tak więc cywilizacji absolutnie tu się nie odczuwa. Za to mrowie przechodzi po plecach - wylazł na mnie wielki rogacz, ale gdy go zapewniłem, że to nie ja przyprawiłem mu rogi, po namyśle zbiegł mi jednak z drogi. Miałem aparat, ale nie zdążyłem zrobić zdjęcia. Za to sfotografowałem szkielet dużego psa, wcześniej skonsumowanego tu przez wilki. Chociaż nie jestem pewien - szkielet był nienaruszony, może to inne wydarzenie zakończyło żywot pieska. I czy to w ogóle był psi szkielet? Oceńcie sami, zdjęcia wkrótce dołączę.

Smolnika nie miałem tego dnia w planie. Po wyjściu z opisanej ścieżki na drogę wojewódzką skręciłem więc nie w prawo, a w lewo, przeszedłem asfaltem tylko jakieś 400 m i wszedłem na utwardzoną drogę wiodącą do Zubeńska (wsi już nieistniejącej). Dotarłem nią do niebieskiego szlaku i skręciłem w prawo. Idąc dalej stwierdziłem, że znalazłem się w świecie nierzeczywistym - najpierw był „Mglisty Anioł”, a później „Koniec Świata”. To nie bajka, wszystko to sfotografowałem, sami się przekonacie.
W „Końcu Świata” zamówiłem herbatę do obiadu, który wyjąłem z plecaka. Plecak stał się lżejszy również z powodu wypitego wtedy piwa.

I dalej znów niebieskim szlakiem, przez Łupków do Nowego Łupkowa. Po drodze zatrzymałem się (i zadumałem) na starym cmentarzu w Łupkowie, z którego kilka zdjęć już tu wcześniej zamieściłem.
W Nowym Łupkowie odwiedziłem karczmę - bo pić mi się chciało, a piwa w plecaku już nie było. Trochę tam zabawiłem, po czym przeszedłem się wiejską drogą (mając po prawej stronie zakład karny i dawny PGR) aż do wspomnianej już tu kilka razy szosy wojewódzkiej. A tą szosą tylko niecały kilometr - do wejścia na ścieżkę opisaną na wstępie. Czyli - zamknąłem pętlę i do Woli Michowej już powróciłem ścieżką, którą rano szedłem w odwrotnym kierunku. Psi szkielet nadal na niej leżał. Kilka dni później powiedziałem o nim Łemkowi, a Łemko - kolekcjoner takich eksponatów - go stamtąd zabrał. Zatem owego psiego szkieletu już tam nie szukajcie - chyba że wilki lub misio podrzuciły nowy.

CDN
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez krzyś » 10 lip 2015, o 11:28

Podobną trasą szliśmy w 2010, tyle że na odwrót: z Łupkowa do Woli Michowej. Było to spowodowane
po 1) zabłądzeniem na niebieskim szlaku z powodu totalnej wycinki,
po 2) głębokim błotem sięgającym nie raz po kolana,
po 3) drobnym, aczkolwiek rzęsistym deszczem.
Teraz istotnie zamiast błota zbudowano niemal asfaltowe arteria.
Dla porządku: z Woli Michowej udaliśmy się na nocleg na Balnicę.
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Stały Bywalec » 13 lip 2015, o 06:27

No i czy to jest psi szkielet?
Najpierw szedłem malowniczą ścieżką z Woli Michowej do Smolnika (ale tylko do skrzyżowania szosy wojewódzkiej z drogą wiejską) ...
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Stały Bywalec » 13 lip 2015, o 06:35

... a później ze Smolnika aż na koniec świata, ...
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Stały Bywalec » 13 lip 2015, o 06:43

... a za końcem świata był jeszcze Łupków i Nowy Łupków. Zdjęcia ze starego cmentarza w Łupkowie zamieściłem już wcześniej. Teraz widoczki wcale niebrzydkiego Nowego Łupkowa.

Sfotografowane informacje z rozkładu jazdy autobusów (dwa ostatnie zdjęcia) przydały mi się dopiero kilka dni później, gdy po zejściu z Pasma Granicznego od strony Przełęczy Łupkowskiej już mi się nie chciało dyrdać pieszo przez Smolnik do Woli Michowej. Radzę i Wam zakonotować te informacje Arrivy - powrót wieczorem aż do Cisnej (przez Smolnik, Wolę Michową i Maniów) jak znalazł. Autobus kursuje codziennie - tylko w sobotę i niedzielę o nieco innej godzinie niż w dzień tzw. powszedni.
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Angema » 13 lip 2015, o 15:55

Piękne zdjęcia!
Angema
 

Re: Od 25 maja do 13 czerwca 2015 r. w Kotlinie Kija

Postprzez Stały Bywalec » 15 lip 2015, o 07:09

4 czerwca (czwartek), Boże Ciało. Dzień wypoczynkowy.
Rzadko chodzę do kościoła, w dodatku tylko do ewangelickiego, ale dziś zrobiłem od tej reguły wyjątek. Kościół w Woli Michowej jest tuż przy Chacie Kija, tak więc daleko nie musiałem wędrować. Musiałem tylko trochę uważać, aby w gronie wiernych nie wyróżniać się ... nadgorliwością. W moim Kościele bowiem wierni zawsze wstają, gdy jest czytany jakikolwiek fragment Pisma Świętego (obojętne, czy ST, czy NT), natomiast w Kościele katolickim czyni się to tylko podczas słuchania Ewangelii.
Ale to taka dygresja - w moim przekonaniu Kościół chrześcijański jest tylko jeden.

I tym sposobem, naraziwszy się i katolikom, i prawosławnym, i protestantom, powracam do pisania niniejszej bieszczadzkiej relacji.

Po nabożeństwie - lektura książki Wiatrowycza, obiadek i mały spacerek (ok. 4 km) po Woli Michowej. Chata Kija już pełna, na parkingu kilkanaście samochodów, w budynku i wokół niego rojno i gwarno. Ale jest spokojnie i czysto - hołota tu nie przyjeżdża.

5 czerwca (piątek). Dzień „objazdowy”.
Przejechałem jakieś 150 km, dokładnie po trasie: Wola Michowa - Cisna - Baligród - Stężnica - Górzanka - Wołkowyja - Czarna - Lutowiska - Ustrzyki Grn. - Wetlina - Wola Michowa.
Po drodze krótkie przystanki i spacerki po Baligrodzie i Czarnej. W delikatesach w Czarnej zrobiłem konieczne zakupy, w tym nabyłem po dobrej cenie krupnik. Ci, którzy się nie zorientowali, niech sobie dalej myślą, że to zupa.
Dojechałem do Ustrzyk Górnych, a tam - tłok większy niż w godzinach szczytu w Warszawie. Tylko jakimś cudem udało mi się znaleźć miejsce do zaparkowania, i to za całe 20 zł. Trudno. Ustrzyki Grn. to tego dnia prawie siedziba Igrzysk Olimpijskich, czyli - meta Biegu Rzeźnika.
Poszwendałem się po UG ze trzy godziny, narobiłem zdjęć (wkrótce je tu zamieszczę), zjadłem smaczny obiadek. Przywitałem się z dwoma osobami, które w tym wielkim tłumie rozpoznały Stałego Bywalca.

Udało mi się wyjechać z zatłoczonego parkingu, a potem na szosie też musiałem bardzo uważać. Samochodów i pieszych zatrzęsienie - wszak to kolejny dzień tzw. długiego weekendu. Zatrzymałem się na chwilę, aby zabrać trzy piękne studentki - turystki i już powstał korek; spowodowałem, że za mną zatrzymał się sznur samochodów. Przypuszczam, iż w ów weekendowy dzień lepiej się jeździło po Warszawie niż na trasie Ustrzyki Grn. - Wetlina.
Panie wysiadły w Wetlinie, podziękowały i zapisały adres www tego forum. Może się tu objawią.

Spoglądam teraz w kalendarz, co jeszcze tamtego dnia zapisałem. Aha - zauważyłem wtedy, że wszystkie parkingi na przełęczach były zapełnione w 200%. A samochody stały zaparkowane również na obwodnicy, nawet na zakrętach, stanowiąc niebezpieczeństwo dla ruchu drogowego. Policji nie było, a szkoda, bo mogłaby trochę podreperować budżet państwa.

6 czerwca (sobota).
Czas na solidną górską wycieczkę. Pogoda już od kilku dni słoneczna i bezdeszczowa, a temperatura cały czas się podnosi.
Rano zatelefonowałem z życzeniami do kolegi z Radomia, który właśnie obchodzi urodziny (jest ode mnie starszy o 3 dni). A potem śniadanie, zapakowanie plecaka i w drogę.
Z Chaty Kija wyruszyłem szosą na zachód ok. 1 km, skręciłem w lewo w utwardzoną drogę (obok starego cmentarza greckokatolickiego), dotarłem tą drogą do niebieskiego szlaku, znów skręt w lewo, a potem niebieskim szlakiem jakieś 20 - 30 minut podejścia w górę, chwilami dość ostro i stromo. I już jestem na Głębokim Wierchu na Paśmie Granicznym. Dalej czerwonym szlakiem przez Beskid, Koszarkę i Szczołb, aż do Przełęczy Łupkowskiej. Na przełęczy, przy jakimś słowackim szałasie, rozsiadłem się wygodnie, zdjąłem buty, urządziłem sobie prowizoryczny stół oraz zjadłem i wypiłem wszystko, co miałem ze sobą.

Jakie wrażenia? Mimo długiego weekendu i pięknej pogody - tutaj totalna pustka. Od cmentarza greckokatolickiego w Woli Michowej aż do Głębokiego Wierchu - absolutnie nikogo, nie licząc jakiejś zwierzyny płowej, która mi mignęła. Dalej, wędrując czerwonym szlakiem (ok. 3 godziny) spotkałem tylko kilka osób. Widoki gdzieniegdzie piękne, ale raczej dopiero bliżej przełęczy - jest tam trochę miejsc, z których można podziwiać krajobraz i po polskiej, i słowackiej stronie. Wcześniej zaś tylko las, las i las. Szlak poprzegradzany zwalonymi drzewami, trzeba je obchodzić także od strony słowackiej (w ten sposób byłem też tego dnia zagranicą).

Później powędrowałem wzdłuż torów do Łupkowa, gdzie za dworcem-widmo skręciłem w lewo, wkraczając na znajomy już tego dnia szlak niebieski. A owym niebieskim szlakiem doszedłem do Nowego Łupkowa i stwierdziłem, że na dziś wystarczy. Połaziłem jeszcze tylko trochę po Nowym Łupkowie, posiedziałem w karczmie nad dwoma piwami, a o godz. 18:20 miałem „Arrivę” w kierunku Cisnej, czyli przez Wolę Michową. Uczynny pan kierowca zatrzymał się przy pensjonacie „Kira” (czytaj: Chacie Kija).

CDN
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.