Pasjonująca beletrystyka

Tematy nie pasujące do pozostałych działów oraz luźne pogaduchy o wszelkich sprawach, polityka, historia, obyczaje, kultura, rozrywka, rozmaitości

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez Stały Bywalec » 26 mar 2015, o 06:22

Tak, "Archipelag Gułag" Aleksandra Sołżenicyna to już klasyka. Przeczytać trzeba koniecznie.
Gdyby jednak ktoś nie miał czasu na lekturę tych trzech obszernych tomów, a był jeszcze w temacie "niezaawansowany", to polecam innego klasyka:

Gustaw Herling-Grudziński "Inny świat"
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez Stały Bywalec » 26 mar 2015, o 10:08

Przy okazji dodam, że na półkach księgarskich mamy mnóstwo literatury tzw. pamiętnikarskiej, dotyczącej martyrologii obywateli Polski podczas i po II wojnie światowej. W III RP ukazały się zarówno wcześniejsze, emigracyjne wydania, jak też nowe książki napisane przez osoby będące u schyłku życia, a pragnące podzielić się informacją o tragicznych ludzkich losach w radzieckim „raju”.
Wymieńmy na chybił trafił kilka pozycji z moich bibliotecznych półek:

Czapski, Grubiński, Herling-Grudziński, Krakowiecki, Obertyńska, Umiastowski „My deportowani. Wspomnienia Polaków z więzień, łagrówi zsyłek w ZSRR” Wybór i opracowanie: Bogdan Klukowski,

Władysław Cehak „Bez retuszu. Więzień czerwonego terroru”,

Icek Erlichson „Smakowanie raju. Wspomnienia świadka nieznanej egzekucji w lesie katyńskim”,

Bernard Grzywacz „Krąg Workuty”,

Wiesław Adamczyk „Kiedy Bóg odwrócił wzrok”,

Wanda Trzeciecka „Wspomnienia z Kresów”,

Roman Horyń „Przed czerwonym trybunałem”.

Tematyka radzieckich łagrów, więzień i zsyłek była tabu w czasach PRL (no, może poza już schyłkowym okresem Polski Ludowej, w 2-giej połowie lat 80-tych). Za to w PRL ukazywało się mnóstwo literatury pięknej (Tadeusz Borowski) oraz wspomnieniowej (Stanisław Grzesiuk i jego niezapomniane „Pięć lat kacetu”), dotyczącej martyrologii w hitlerowskich obozach koncentracyjnych.

Na zakończenie dodam, że takie książki jak wymienione powyżej, czyta się łatwo i szybko, są to w końcu tylko spisane osobiste wspomnienia.
Natomiast koneserom polecam opracowanie popularnonaukowe pt. „GUŁAG” Anne Applebaum (prywatnie: żony marszałka Sejmu RP). Autorka otrzymała w 2004 r. za tę książkę Nagrodę Pulitzera.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez Stały Bywalec » 23 maja 2015, o 17:19

Tom Rob Smith „System. Prawda wymaga odwagi”. Wydawnictwo Albatros Andrzej Kuryłowicz S.C. Warszawa 2015.

Kryminał, thriller psychologiczny, esej politologiczny - to wszystko w jednym.

Dawno już takiego trzymającego w napięciu „czytadła” nie zaliczyłem. I absolutnie poświęconego na to czasu nie żałuję, a książkę wszystkim polecam. :!:
Wciągnie nas ona w mroczne realia stalinowskiego ZSRR A.D. 1953. I te realia autor dość dobrze opisuje - osoby mniej obyte z nauką historii mają okazję poznać, jak się żyło, pracowało i mieszkało w radzieckim „raju” w tamtym czasie. Natomiast z pierwszego, wstępnego rozdziału (i jak się później okaże - dającego fundament konstrukcji całej powieści) osoby takie dowiedzą się, jak w praktyce wyglądał głód na radzieckiej Ukrainie na początku lat 30-tych.
Bohaterem książki jest młody człowiek ukształtowany przez radziecki system, funkcjonariusz aparatu bezpieczeństwa, a później karnie przeniesiony do milicji. Będąc trybikiem w maszynerii terroru, z czasem przestaje być wobec niej „kompatybilny” (użyłem współczesnej terminologii). „System” próbuje przywołać go do porządku, a gdy to się nie udaje, rozpoczyna się proces totalnej degradacji naszego Lwa Demidowa. Nie wyjawiam jednak w tym miejscu jego rodowego nazwiska, gdyż „spaliłbym” misternie prowadzoną i sensacyjną narrację książki.
Bohaterowi bardzo pomaga piękna i inteligentna żona, która wprawdzie wyszła za niego ze strachu (bo się bała dać kosza czekiście), ale później się w nim zakochała - gdy już był zdegradowanym, biednym i zaszczutym milicjantem. I we dwoje jakoś sobie radzą - ona jest pomocna swoim intelektem, a on zmysłem operacyjnym (bo wcześniej naprawdę był „bardzo dobrym” czekistą) i sprawnością fizyczną (w czasie wojny służył w oddziałach specjalnych).
Mimo że w miarę naszego brnięcia w lekturę, bohaterowie brną w coraz większe kłopoty, to jednak uspokajam - powieść jest z happy endem. Lew i Raisa zawdzięczają to historycznemu zbiegowi okoliczności - wraz ze śmiercią Stalina, a kilka miesięcy później i Berii, kadry radzieckiego MGB (Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego) zostają gruntownie „wyczyszczone”, a Lew Demidow uwolniony od zarzutów i nawet awansowany. Gdyż Chruszczow dla radzieckiego społeczeństwa zrobił mniej więcej to samo, co nieco później Gomułka dla Polaków - tyle że na o wiele większą niż w Polsce skalę. Bo w Polsce za czasów Bieruta to był dopiero przedsionek stalinowskiego piekła. A piekło „właściwe” rozpoczynało się wtedy tam - za Bugiem.
PS1
Omawiana książka podobno już była parę lat temu w Polsce wydana - ale pod innym tytułem („Ofiara 44”).
PS2
Jak tylko wrócę z Bieszczadów, muszę wybrać się na film pt. „System” - ekranizację powieści. :!:
Tak, tak - w poniedziałek 25 maja wyjeżdżam w Bieszczady, gdzie będę przebywał aż do 13 czerwca. Planuję zatrzymać się pod adresem: www.kira.com.pl . Gdyby ktoś z Was zawitał w tym czasie do Woli Michowej i chciał ze mną pogadać przy piwie, to proszę pytać o „starszego pana z Warszawy, co przyjechał białą toyotą corollą” (chyba drugiego takiego nie będzie). :)
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez Stały Bywalec » 30 lip 2015, o 05:30

Stefan Tuerschmid „Mrok i mgła”. Dom Wydawniczy REBIS Sp. z o.o., Poznań 2015

Bardzo dobra powieść historyczna. Jak w każdej takiej powieści, występują postacie historyczne i fikcyjne, ale znajdujemy w niej opisy wydarzeń autentycznych i realiów epoki. W tym przypadku to ZSRR, lata 1934-1953.
Głównymi bohaterami powieści są dwie osoby: Józef Stalin (przedstawiać nie trzeba) oraz Sonia Buriagina (ur. 1917), studentka i później absolwentka anglistyki Uniwersytetu Leningradzkiego.

Poznajemy kulisy i treść decyzji politycznych podjętych przez Stalina, a następnie ich wpływ na życie i śmierć obywateli radzieckiego raju. Po kolei przeżywamy wraz z Sonią Buriaginą i jej bliskimi tzw. wielki terror w wykonaniu NKWD, wojnę z Finlandią w zimie 1939/40, blokadę Leningradu 1941-44, rozładunek w Murmańsku zachodnich konwojów ze sprzętem wojennym dla ZSRR (1941-45) oraz uwieńczone (niestety) powodzeniem powojenne radzieckie prace nad stworzeniem arsenału jądrowego.

Jeśli chodzi o część historyczną książki, to mam dla autora wyłącznie słowa uznania. Swego czasu przeczytałem chyba większość książek o Stalinie i ZSRR w czasach jego rządów, autorstwa znanych historyków (Wołkogonow, Radziński, Baberowski, Miedwiediew, Conquest, Montefiore, i in.), często do takiej lektury powracam i muszę przyznać, że p. Tuerschmid jest znakomitym sowietologiem. Wszystkie opisane wydarzenia, także te z prywatnego życia dyktatora, są drobiazgowo autentyczne.

Fikcją literacką (choć noszącą wszelkie cechy prawdopodobieństwa) są natomiast osobiste przeżycia Soni Buriaginy, jej rodziny i znajomych. Książka w tym aspekcie staje się powieścią obyczajową, sensacyjną i romansem jednocześnie. Czyta się ją wartko, trudno się od niej oderwać. Końcowe losy głównej bohaterki, poczynając od sposobu jej uwolnienia z NKWD, są wprawdzie bardzo nietypowe, ale chyba jednak możliwe.

Na koniec dwa bardzo drobne zastrzeżenia, bynajmniej nie w celu odciągnięcia od lektury. A niektórych czytelników mogą wręcz do niej zachęcić.

Najpierw tło historyczne. Autor jest, moim zdaniem, zbyt wielkim historycznym konserwatystą - przedstawiając kulisy napadu Niemiec na ZSRR w ogóle nie odniósł się do znajdującej coraz większe uznanie (także u zawodowych historyków) tezy Suworowa, iż Stalin też szykował się do ataku na Hitlera już latem 1941 r.

Konserwatyzm p. Tuerschmida spostrzegam również w sferze obyczajowej - opisie postaci głównej bohaterki. Przedstawiając drobiazgowo także jej prywatne życie, autor unika drażliwych już nie tylko szczegółów, ale wręcz tematów. Na przestrzeni 18-tu lat swojego życia (w wieku od 17 do 35 lat) Sonia miała rzekomo tylko 3 romanse, z których pierwszy był młodzieńczy i pozostał „nieskonsumowany”, drugi - rzeczywiście płomienny i wzruszający, a trzeci - wymuszony w celu uratowania życia. A przecież była to, panie Stefanie, piękna i bardzo powabna radziecka kobieta, pozostająca dość długo w stanie wolnym, żyjąca w czasach i kraju niespecjalnie pruderyjnych. A w powieści jawi się nam się niczym Penelopa. I nie chodzi mi o brak tzw. „momentów”, ale choćby jakichś wzmianek o związkach, nawet i przelotnych, z innymi mężczyznami - w celu urealnienia życiorysu fikcyjnej Soni.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez Stały Bywalec » 21 gru 2015, o 07:06

Helene Plueschke, Esther von Schwerin, Ursula Pless-Damm „Wypędzone”.
Ośrodek KARTA, Dom Wydawniczy PWN Sp. z o.o., Warszawa 2013.

Jest to tzw. literatura faktu. W drugiej połowie 1944 r. i w 1945 r. Niemcy „doigrali się” – w tym znaczeniu, że na tereny Rzeszy wdarły się wojska alianckie, a ludność cywilna poznała smak okupacji. Zwłaszcza na wschodzie – pod rządami najpierw radzieckiej administracji wojskowej, a później już polskiej, cywilnej.
Cóż, były to ostatnie miesiące wojny i pierwsze powojenne. Świat zdziczał. Poza tym naiwnością byłoby oczekiwać, że po tym, co SS i Wehrmacht wcześniej wyprawiały ze słowiańską, a zwłaszcza żydowską ludnością na podbitych terenach, nie nastąpi odpowiedni rewanż ze strony zwycięzców.
Trzy Niemki, autorki wspomnień, zdawały sobie z tego sprawę, co jednak nie zmniejszało ich poczucia krzywdy. Bo osobiście skrzywdzone bezsprzecznie zostały, zwłaszcza Helene i Ursula. Były wielokrotnie gwałcone (Helene), poniżane, cierpiały przysłowiowe „głód, smród, chłód i ubóstwo”. Pani hrabinie von Schwerin udało się w ostatniej chwili zwiać przed wojskami radzieckimi, ale i jej relacja z exodusu z Prus Wschodnich na zachód jest niezwykle traumatyczna.
Są to trzy różne relacje, obrazujące trzy różne osobowości. Helene jest z pochodzenia dolnośląską chłopką, o mentalności kobiety niemieckiej „Drei K: Kinder, Kueche und Kirche”. Czyli tylko „dzieci, kuchnia i kościół”. Esther to z kolei pruska arystokratka o szerokich horyzontach umysłowych, lekko zaangażowana nawet w opozycję antyhitlerowską. O pochodzeniu Ursuli wiemy najmniej, ale na kartach pamiętnika jawi się niewątpliwie jako osoba wykształcona.

Tę książeczkę (nieduża objętość) czyta się łatwo, szybko i z rosnącym zainteresowaniem. Warto wiedzę ogólną, podręcznikową, uzupełnić o znajomość takiej historii w mikroskali, opowiedzianej nie przez profesorów historii czy politologii, lecz przez zwykłych, naocznych świadków wydarzeń.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez Stały Bywalec » 2 sty 2016, o 10:32

Ziemowit Szczerek „Tatuaż z tryzubem”. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015.

Wydarzenia na Ukrainie oglądane od wewnątrz. Autor podróżuje po Ukrainie w tych niespokojnych czasach, jest na kijowskim Majdanie podczas pamiętnego przesilenia politycznego (ucieczki Janukowycza), później dociera aż pod same granice samozwańczych, separatystycznych republik donieckiej i ługańskiej. Ryzykuje nie tylko zdrowie ale wręcz życie. Rozmawia z bezpośrednimi uczestnikami wydarzeń, zbiera ich opinie, z których wyłania się Ukraina nie jako państwo już wykreowane przez naród, ale jako państwo dopiero swój własny naród kształtujące. Autor porusza się zresztą po całej Ukrainie - od Lwowa po Dniepropietrowsk, Połtawę i Odessę, także po terenach niezagrożonych i niedotkniętych secesją.

Ziemowit Szczerek używa przy tym dość specyficznego języka, takiego jakby ćwierć-knajackiego. Brzydkie wyrazy rozpoczynające się na „ch”, „k” czy „g” pojawiają się w tekście książki dość często, przy czym niekoniecznie przy okazji cytowania wypowiedzi osób, z którymi autor akurat rozmawia. Autor „okrasza” nimi także niektóre swoje spostrzeżenia i przemyślenia. Mnie to osobiście nie razi, ale znam osoby (niekoniecznie starszego pokolenia), które mogą poczuć się lekko zdegustowane.
A propos wspomnianych spostrzeżeń i przemyśleń autora. Są one naprawdę interesujące, bardzo wzbogacają ten współczesny reportaż. Autor czyni porównania architektoniczne, snuje ciekawe refleksje historyczne i nawet antropologiczne. Lektura, cały czas ciekawa, staje się przez to momentami wręcz pasjonująca.

Dobra – dość kadzenia. Pan Ziemowit Szczerek palnął również i wielkie głupstwo. Odwiedzając w przygranicznej Limnej grób Romana M. (zabitego hen, daleko, na wschodzie Ukrainy, w walce z separatystami), snuje na str. 314-317 rozważania, że gdyby w 1951 r. ciut inaczej, kilka km na wschód, skorygowano granicę polsko-ukraińską, to leżącej nieopodal Lutowisk wsi Limna przywrócono by polską nazwę Łomna. A śp. Romana M. trapiłyby dziś polskie problemy, tj. szukałby sobie pracy w kraju lub na emigracji. Nic bardziej błędnego, Panie Ziemowicie. Powinien się Pan nieco douczyć najnowszej historii. Otóż przekazanie Polsce w 1951 r. (w ramach wymiany terytoriów) rejonu dolnoustrzyckiego (z „Szewczenko” - Lutowiskami, o których Pan wspomina) nastąpiło bez ludności, którą wcześniej przesiedlono w głąb Ukraińskiej SRR. A zatem gdyby Limna-Łomna wróciłaby do Rzeczypospolitej w 1951 r., to jednak bez rodziców śp. Romana M. Wówczas do Łomny trafiliby zapewne Polacy z Sokalszczyzny, którą wtedy przekazywano ZSRR również bez ludności.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez chwastek » 5 sty 2016, o 21:52

"Legion" Elżbiety Cherezińskiej

Historia Brygady Świętokrzyskiej. Prawdziwe dzieje opisane w taki sposób, że czyta się ją jednym tchem. Pozycję umieściłam w beletrystyce tylko ze względu na jeden wątek w książce który przez autorkę został zupełnie i od początku wymyślony.
Polecam.

http://www.cherezinska.pl/legion_poza.htm
Avatar użytkownika
chwastek
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 282
Dołączył(a): 25 mar 2009, o 08:25

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez morgan » 15 sty 2016, o 12:30

Mogę polecić książki Guliame Musso, świetny francuski pisarz. Tu trochę na jego temat:\

Z wykształcenia ekonomista, tytuł licencjata otrzymał na uniwersytecie w Nicei, studia kontynuował w Montpellier. Z zawodu nauczyciel, przez kilka lat nauczał w liceum w Lotaryngii. Pracował także na uniwersytecie w Nancy. W 2001 roku wydał swoją pierwszą powieść pt: Skidamarink. Jego druga powieść z 2004 roku Et après... sprzedała się we Francji w ponad 2 000 000 egzemplarzy i została przetłumaczona na 24 języki.
morgan
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 5
Dołączył(a): 15 sty 2016, o 12:21
Lokalizacja: Podbórz

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez Stały Bywalec » 26 lut 2016, o 18:59

chwastek napisał(a):"Legion" Elżbiety Cherezińskiej
Historia Brygady Świętokrzyskiej. (...)

Tematykę tej brygady oraz w ogóle NSZ bardzo ciekawie przedstawia Piotr Zychowicz w kilku rozdziałach "Opcji niemieckiej". Pisze o owych "żołnierzach wyklętych" z sympatią, ale niczego nie przemilcza.
Polecam - można się z tej książki naprawdę sporo dowiedzieć. Recenzowałem ją obok - w wątku "książki popularnonaukowe".
ksiazki-popularnonaukowe-po-ktore-warto-siegnac-t808-20.html
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: Pasjonująca beletrystyka

Postprzez łazik » 28 lut 2016, o 15:33

To fakt,bardzo dobrze napisana książka.Sam ją zakupiłem i przeczytałem.Zawiera bardzo dużo informacji,których nigdzie indziej nie można było znaleźć.Pozycja godna polecenia.
Góry aż do nieba...
łazik
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 275
Dołączył(a): 18 lis 2012, o 13:51
Lokalizacja: L-stadt

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Offtop

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.