PILICA

Każdy gdzieś mieszka i ma w swojej okolicy miejsca godne odwiedzenia, pochwalcie się nimi a nie ciągle tylko o Bieszczadach... ; )

PILICA

Postprzez lidkru » 6 lip 2011, o 17:10

No i stało się, zaplanowany spływ Pilicą nie został odwołany z przyczyn nadmiaru lub niedoboru wody, złej pogody (choć prognozy nie były najwspanialsze)czy innych nieprzewidzianych zdarzeń,urlop ze zgrzytaniem zębami szef dał, więc trza jechać :roll: Mega bagaznik ledwo się domknął i ruszylismy. Teoretycznie puste drogi okazały się być w okolicach Sulejowa zakorkowane na tyle skutecznie, ze naszym absolutnym postanowieniem był powrót choćby przez Kraków, ale na pewno nie drogą nr 12 na Piotrków Trybunalski :mrgreen: W końcu dojechaliśmy i zamiast rozbijać namiot, poszłam sobie rzucić okiem na tę cudnie obfotografowaną przez Irasa i Karabina Pilicę. I wiecie co? Ta rzeczka jest naprawdę urokliwa

Obrazek

Chyba faktycznie nie używali żadnego "ulepszacza" zdjęć. Siedziałam sobie z jednej strony rzeczki, jakiś wędkarz z drugiej , słońce gdzies tam za chmurkami się toczyło swoją własną ścieżką, i nawet nie musiałam specjalnie się psychicznie wysilać : oddech samorzutnie się uspokoił, same pozytywne myśli napłynęły do mózgu i tak ogólnie błogo mi było. Ale rzeczywistość w postaci kolejnych zwiedzających okolicę w końcu wygoniła mnie na pole biwakowe, a tam już nasz namiot w pełnej krasie się prezentował z dumnymi budowniczymi u boku. Zmrok zapadał, ognisko zapłonęło, po okolicy potoczyły sie najpierw nieśmiałe śpiewy niezgranych jeszcze sopranów i tenorów, by po niedługim czasie zagrzmiał niekoniecznie zgodny, ale jednak chór :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Ranek przywitał nas zgodnie z pogodowymi prognozami : padało :( No ale cóż, z cukru nie jesteśmy, czajniki i palniki ustawił ktoś czujny pod ławką, więc gorącą kawę mieliśmy. Zanim spakowaliśmy nasz majdan i zwinęliśmy całe obozowisko, słońce prawie przedarło sie przez chmury. Ponieważ nie było czasu na myślenie- nie było też czasu na strach przed nieuniknionym wejściem do kajaka. Dla mnie to miał być pierwszy w życiu spływ, wiec trema jak najbardziej uzasadniona :D Ostatnie pstryknięcie aparatem (bo w ogólnej panice nie pozwoliłam żadnego sprzętu zabrać do kajaka 8-) )

Obrazek

No i jesteśmy na wodzie, kajak płynie bez mojej zgody tak od razu :? jeszcze jeden zakręt się nie skończył, a już drugi sie zaczyna, macham tym wiosłem teoretycznie jak należy, a me bystre dziecię non stop mnie strofuje, ze nie tak steruję, ze za wolno, ze za szybko, że czemu z lewej a nie z prawej... i już sama nie wiem, czego ona jeszcze nie wymyśliła :lol: W tej rzece co i rusz pojawiały sie jakieś wystajace korzenie albo kłody ( a właściwie to mam wrażenie, ze one były wszędzie, tylko czasami ich nie było widać :twisted: ) i chyba podświadomie miałam plan, zeby chociaż na co drugiej przeszkodzie zaklinować się :roll: :mrgreen: Na szczęście zaraz za nami płynęli bardziej doświadczeni kajakarze, którzy ze stoickim spokojem ratowali nas z opresji :D bo pozostała część mojej rodzinki w drugim kajaku pomknęła beztrosko do przodu :roll: i do głowy zapewne im nie przyszło, że ktoś może mieć inny pomysł na sforsowanie tej rzeki :D
Czas i kilometry mknęły tak szybko, ze nawet nie zauważyliśmy, jak przepłynęliśmy połowę zaplanowanej na ten dzień trasy. Tylko ręce omdlewały co nieco po drugiej godzinie machania wiosłami i jakieś pęcherze się pojawiły ( to tak w ramach pamiątki ze spływu :P ) Edyta wymyśliła mądrze, ze drugą część trasy pokonamy siedząc inaczej w kajaku : ja do przodu a ona do tyłu, bo jednak ma większe umiejętności sterowania tym sprzętem :mrgreen: Pewnie trochę racji miała, bo juz tylko raz osiedliśmy na jakiejś kłodzie i nawet same sobie poradziłyśmy :D

Obrazek

Upragniona meta w końcu się pojawiła . Krzętów zobaczyłyśmy jako przedostatnia załoga, ale przynajmniej miał nam kto pomóc wyciągnąć sprzęt z wody :D

Obrazek
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3147
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: PILICA

Postprzez lidkru » 6 lip 2011, o 17:33

Znów rozbijanie namiotu i ognisko, ale jakoś tak wolniej nam wszystko szło, nawet krowa- niewątpliwa atrakcja dla miastowych dzieci - nie była w stanie zwlec co niektórych z materaca :roll:

Obrazek

Zdjęcia robiłam w pozycji horyzontalnej :lol:

Obrazek

Noc była zimna jak cholera , wyleźliśmy z namiotów nad ranem grzać się przy -na szczęście nie wygasłym- ognisku, za to poranek rześki i słoneczny, tylko mój wzrok starał sie omijać rzekę i kajaki :roll: No ale cóż, chciałam to mam. Bez zbędnych ceregieli skok na wodę - tym razem ruszyłyśmy jako jedne z pierwszych, co by dłuzej się relaksować na plaży. Co z tego, jak po niedługim czasie Krutul z Anką znów nas wyprzedzili ( bo podobno mają dłuższe ręce- to teoria Edyty :lol: )

Obrazek

Obrazek

Odpoczynek na nadrzecznej plaży potraktowaliśmy juz nie jako ratunek przed totalnym nieopanowaniem kajaka, ale jako przerwę na posiłek :D

Obrazek

Świadomość, ze to już końcówka naszej wodnej przygody pozwoliła na beztroskie machanie paluchami :lol: i robienie zdjęć listkom

Obrazek

Obrazek

I znów meta pojawiła się nagle, ale tym razem nie witałam jej z ulgą, ale już mi było żal, ze to koniec. Przeżyłam, nie utopiłam ani siebie ani nikogo innego , no i przede wszystkim była to naprawdę fana przygoda. W oczekiwaniu na samochód ostatnie fotki przyrody robione oczywiście na leżąco :D

Obrazek
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3147
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: PILICA

Postprzez jerzumarian » 6 lip 2011, o 18:14

Lidka, pikna relacja. przypomniały mi sie moje włajaże kajakowe na pojezierzu Leszczyńskim i w okolicach Brenna i Slawy. pieknie sobie to wymysliliście... 8-)
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: PILICA

Postprzez lidkru » 6 lip 2011, o 19:56

pieknie sobie to wymysliliście..


a no bo teraz to wystarczy wklepac w google, co tylko przyjdzie Ci do głowy, i sprawa załatwiona. :) teraz łazi mi po glowie rajd rowerowy, najlepiej gdzies po Litwie , nie tylko dlatego, ze płasko, :mrgreen: ale ja jakaś taka sentymentalna i mickiewiczowska jestem :)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3147
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: PILICA

Postprzez IraS » 6 lip 2011, o 20:54

No ładnie, tak bez pytania po mojej rzece ;)
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: PILICA

Postprzez krzyś » 6 lip 2011, o 21:29

No bardzo ładnie!!! Ale z autopsji wiem, że nie ma nic gorszego jak deszcz w czasie spływy...
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1381
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: PILICA

Postprzez karabin_bojowy » 6 lip 2011, o 21:35

ano zaliczyliśmy burze na Pilicy dwa lata temu... do tej pory widzę, jak Iras szybko wiosłował ;) ... mieliśmy pomimo płaszczy mokre wszyściutko co tylko mogło przyjąć choćby kroplę wody ;) ...
Avatar użytkownika
karabin_bojowy
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1009
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 10:31
Lokalizacja: Lublin

Re: PILICA

Postprzez krzyś » 6 lip 2011, o 21:40

A mnie kiedyś na spływie przeciekł był kajak. Śpiwór suszyłem przy ognisku - nieco się przypalił. Rano, jak się obudziłem w namiocie, okazało się, że śpimy w kałuży po całonocnej ulewie.. Ot takie wspomnienia...
Góry wysokie, kto mi z wami walczyć kazał...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1381
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: PILICA

Postprzez lidkru » 7 lip 2011, o 05:24

Ot takie wspomnienia...


no bez burzy, podtopienia, czy tekstów : "ta rzeka jest za wąska ! kajak się nie zmieści!" byłoby chyba nudno, a potem człek by zapomniał, że w ogóle gdzieś był :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3147
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: PILICA

Postprzez KASIA B » 3 sie 2011, o 21:20

ooo, widzę że odwiedziłaś moje okolice :)) Cieszę się że się podobało :)) A co do korków... Od kilku mies to w tej okolicy standard niestety
KASIA B
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 17
Dołączył(a): 26 lip 2011, o 17:46

Następna strona

Powrót do Pochwal się swoją okolicą

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.