po trupach do celu

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

po trupach do celu

Postprzez anka-szklanka » 4 maja 2011, o 10:00

Celem jest Koliba a trupami 4 salamandry i kilka ropuch. Nie wiem dlaczego droga do koliby jest otwarta dla wszystkich, myslę oczywiście o drodze z nasicznego dostepnej dla każdego samochodu. Nie da się iść drogą, bo nic przyjemnego patrzeć na zdychającą salamandrę czy ruszającą sie jeszcze ropuchę...i taka moja relacja z majowego weekendu, humor nam siadł :(
Avatar użytkownika
anka-szklanka
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 164
Dołączył(a): 28 lip 2010, o 17:46
Lokalizacja: Podhale

Re: po trupach do celu

Postprzez skazaniec » 4 maja 2011, o 10:03

Cóż Ci mogę powiedzieć - podobne refleksje miałem po wypadzie do Zwierzyńca. Szacunek dla przyrody i jej piękna nie jest zbyt wysoki w społeczeństwie. niestety...
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: po trupach do celu

Postprzez lucyna » 4 maja 2011, o 10:45

I co najgorsze to nic na to niemożna poradzić. To droga gminna, tam organizują nawet rajdy 4x4.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: po trupach do celu

Postprzez skazaniec » 4 maja 2011, o 10:52

A niedługo komunie więc liczba quadów i jeżdżących na nich rodzin wzrośnie:(
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: po trupach do celu

Postprzez jerzumarian » 4 maja 2011, o 11:37

hmm ... nie ma to jak być między młotem a kowadłem. umiar chyba we wszystkim jest wazny. ja raz dojezdżam do koliby, raz ide z buta z róznych kierunków... szkoda, ze takie dzieją sie sytuacje... ale cos dobrego i optymistycznego napisze... ostatnio miałem mala przygode na podjeżdzie na kolibe i musialem sie zatrzymac. postój okpól godz a jakie atrakcje- na wyciągnięcie reki poiły siełanie w potoku i o dziwo sie nie baly zbytnio i z naszej obecności nie robily kwestii, potem szczekanie wilczków - nie jeleni to był taki charakt. jazgot ... i bocius łazil po łace na zboczu w poszukiwaniu owych .... ropuch i salamander.... nie wiem, nie pytalem gościa bo był dosc daleko...
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: po trupach do celu

Postprzez lidkru » 4 maja 2011, o 17:06

ale boćkowi można wybaczyć
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: po trupach do celu

Postprzez jerzumarian » 4 maja 2011, o 17:50

jako osoba areligijna i azoologiczna w aspekcie piesków na trawnikach idę do spo-wiedzi. w wolnym kościele jerzy i marianów
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: po trupach do celu

Postprzez dre36 » 6 maja 2011, o 20:15

anka-szklanka napisał(a):Celem jest Koliba a trupami 4 salamandry i kilka ropuch. Nie wiem dlaczego droga do koliby jest otwarta dla wszystkich, myslę oczywiście o drodze z nasicznego dostepnej dla każdego samochodu. Nie da się iść drogą, bo nic przyjemnego patrzeć na zdychającą salamandrę czy ruszającą sie jeszcze ropuchę...i taka moja relacja z majowego weekendu, humor nam siadł :(

No cóż - każdy ma inną wrażliwość.
Ale nie przesadzajmy - ruch samochodowy na drodze do Koliby jest znikomy. Przypuszczam, że w ciągu roku przejeżdża tamtą drogą nie więcej niż średnio 1 samochód dziennie.
Co więcej - zapewniam że w okolicach Kalnicy, zwłaszcza w kierunku Strzebowisk, na szosie ginie co roku kilkaset razy więcej (a może jeszcze więcej) żab i ropuch niż na drodze do Koliby.

jerzumarian napisał(a):ostatnio miałem mala przygode na podjeżdzie na kolibe i musialem sie zatrzymac. postój okpól godz a jakie atrakcje- na wyciągnięcie reki poiły siełanie w potoku i o dziwo sie nie baly zbytnio i z naszej obecności nie robily kwestii, potem szczekanie wilczków - nie jeleni to był taki charakt. jazgot ... i bocius łazil po łace na zboczu w poszukiwaniu owych .... ropuch i salamander

Jakieś 1,5 miesiąca temu też jechałem na Kolibę i w pewnym momencie ok. 50-100 metrów od drogi stały dwa piękne jelenie. Zatrzymałem się, one patrzyły na mnie. Postały, po chwili odwróciły się i kawałek odeszły. Znowu staneły i tak parę razy. I jakoś nie wykazywały oznak przerażenia. ;)
dre36
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 39
Dołączył(a): 14 gru 2009, o 23:46
Lokalizacja: miejscowy...

Re: po trupach do celu

Postprzez jerzumarian » 7 maja 2011, o 09:30

może Ci przez szyby cos wystawało.... ale to wątek satyryczny...
Wrócilem z Bieszczadów. Raz na zawsze.
jerzumarian
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 2088
Dołączył(a): 27 mar 2011, o 18:32
Lokalizacja: Jawor

Re: po trupach do celu

Postprzez skazaniec » 8 maja 2011, o 11:40

hehe, dokładnie jerzu:)
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin


Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.