Jestem zawalona pracą więc po macoszemu traktuję tę rubryczkę. Rekompensuję sobie to jednak kupując książki. Ostatnio wpadłam do Muzeum Historycznego w Sanoku i za 90 zł kupiłam 7 fantastycznych książek. W większości te publikacje są wydawane dzięki wsparciu finansowemu wielu instytucji m.in. Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego więc cenowo są naprawdę bardzo konkurencyjne. Nie muszę chyba mówić, że pod względem merytorycznym stoją na bardzo wysokim poziomie. W zdecydowanej większości są to publikacje popularno-naukowe więc przeciętny zjadacz chleba nie ma problemu z ich "czytaniem ze zrozumieniem".
Wśród zakupionych publikacji jest "Seminiarium trepczańskie" pokłosie konferencji naukowej poświęconej wczesnośredniowiecznym i średniowiecznym dziejom pogranicza rusińsko-polsko-słowackiego, która odbyła się we wrześniu 2005 r. w Muzeum Historycznym. Nie wiem czy jesteście zainteresowani archeologią? Jeżeli tak to nie muszę Wam mówić jakich bez mała przełomowych odkryć dokonano na Horodnej i Horodysku w Trepczy. Jeżeli zaś nie to mogę tylko i wyłącznie zaprosić do lektury m.in. tej publikacji mając cichą nadzieję, że temat Was zainteresuje. Musze zaznaczyć, iż ta książka tylko małym stopniu poświęcona jest odkryciom archeologicznym w naszym regionie, dwa artykuły są bezpośrednio mówią o sanockich wykopaliskach: "Stan badań nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym Sanoka", "Fragmenty wysokiego obuwia skórzanego z badań archeologicznych na wzgórzu zamkowym w Sanoku", a trzeci "Kołtki z południowo-zachodniej Rusi" (kołtki - damska biżuteria - ozdoby damskiej głowy) tylko w niewielkim stopniu, mimo tego że owa publikacja powinna znaleźć się w księgozbiorze każdego miłośnika historii naszego regionu. Tym bardziej, że jest ładnie wydana - miętka okładka, dobry papier, bardzo liczne rysunki przedstawiające m.in. znaleziska, mapy, zdjęcia czarno-białe archiwalne i barwne współczesne. Jedyny mankament to ten, że "Seminarium trepczańskie" podobnie jak większość wydawnictw Muzeum Historycznego w Sanoku ma format A-4. (mam problemy z załadowaniem publikacji do plecaka

).
Spis treści:
Piotr Kotowicz Wstęp
Maria Zielińska "Stan badań nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym Sanoka"
Tomasz Dzieńkowski, Stanisław Gołub " Wstępne wyniki badań archeologicznych wczesnośredniowiecznej osady z IX-X wieku na Horodysku, stan.13 "
Dominik Lulewicz "Grodzisko Bini nad Hronem-stan badań i próba objaśnienia genezy oraz funkcji"
Jerzy Kuśnierz, Andrzej Urbański "Ratowniczo-sondażowe badania archeologiczne w obrębie wczesnośredniowiecznego kompleksu osadniczego w Guciowie, gm Zwierzyniec,pow. Zamość"
Agata Haduch, Radosław Liwoch "Kołtki z południowo-zachodniej Rusi"
Piotr N. Kotowicz " Problematyka "Zamczyska" w Mymoniu w świetle zabytków archeologicznych ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku"
Piotr Wolanin "Fragmenty wysokiego obuwia skórzanego z badań archeologicznych na wzgórzu zamkowym w Sanoku"
Autorzy
Tytuł: "Seminarium trepczańskie"
Redakcja: Wiesław Banach, Ewa Kasprzak, Piotr N. Kotowicz
Wydanie: I
Stron: 72
ISBN: 978-83-60380-11-6
Wydawnictwo: Muzeum Historyczne w Sanoku
http://www.muzeum.sanok.pl" target="_blank
Sanok 2007
Maria Zielińska "Stan badań nad osadnictwem wczesnośredniowiecznym Sanoka" str. 9-10
"[...] Najwcześniej archeolodzy i historycy-mediewiści zainteresowali się "wzgórzem zamkowym" (Sanok, stan.1), które spełniało wszystkie warunki strategiczne do budowy grodu w okresie wczesnopaństwowym. Przesłanki topograficzno-fizjograficzne, a także epizod historyczny - militarna wyprawa króla węgierskiego Gejzy II na Ruś w 1150 r., opisana w tzw. latopisie halickim, oraz zajęcie grodu Sanok (Fastnacht 1962, 46-47, 49-51 - tam dalsza literatura), sugerowały jego istnienie właśnie w tym miejscu, natomiast metryka grodu była starsza. Obszar, na którym istniał wspomniany źródłowo gród sanocki, zajęty był w okresie plemiennym najpewniej przez Lędzian, których domeny obejmowały m.in. dorzecze Sanu. Plemię to już w I połowie X w. zostało ujarzmione przez Ruś Kijowską, około połowy tego wieku prawdopodobnie przez państwo czeskie, a w 981 r. książę Włodzimierz "poszedł ku Lachom (Lędzianom) i zajął grody ich", o czym informuje "Powieść minionych lat" (Parczewski, Pohorska-Kleja 1995, 81-82; Labuda 1996, 17; Parczewski 2003, 157). Gród co najmniej od 1 połowy XII w. był centrum administracyjnym i społeczno-gospodarczym wołości sanockiej. Wymienione fakty historyczne i jeszcze dwukrotnie wzmianki w latopisie halickim grodu Sanok, jako miejsce politycznych spotkań osobistości ruskich i węgierskich (Parczewski, Pohorska-Kleja 1995, 85; Ginalski 2001, 372) dawały nadzieje na bogate znaleziska ruskiej kultury materialnej.
Stanowisko na "wzgórzu zamkowym" zajmujące obecnie (pomniejszone o oberwane przy krawędziach dziedzińca fragmenty) ok. 0,7 ha, rozpoznawane było wykopaliskowo w kilku etapach, począwszy od lat.50. ubiegłego stulecia. Pionierem tych prac była Karpacka ekspedycja Archeologiczna kierowana przez A. Żakiego, której sondażom zawdzięcza się potwierdzenie osadnictwa z interesującego nas okresu. Lata 1962-1963 to czas działalności badawczej A. Kunysza z Muzeum Okręgowego w Rzeszowie. W trakcie prowadzonych przez niego wykopalisk odkryto relikty drewnianej zabudowy mieszkalnej (jamy i dołki posłupowe) i gospodarczej grodu, a także fragment cmentarzyska szkieletowego (Kunysz 1962, 25-27; 1963, 44-46; 1963 a, 86-88, 1971, 11). Chociaż nie natrafiono na elementy obronne, konfiguracja terenu przed wejściem na obecny dziedziniec, a ówczesny majdan , tj od strony najłatwiej dostępnej, sugerowała istnienie fosy i wału obronnego. Pozostałe odcinki obwodu wzgórza broniły strome zbocza, San płynął tuż u jego podnóża i wody Potoku Płowieckiego. Kolejnym etapem były badania M. Sydoruk z Pracowni Archeologicznej PP PKZ w Lublinie przy współpracy M.Zielińskiej z Muzeum Historycznego w Sanoku. Celem tych badań było odnalezienie umocnień obronnych i drogi komunikacyjnej pomiędzy podgrodziem, a grodem. Celu nie osiągnięto, ale odkryto kolejne obiekty z czasów wczesnego średniowiecza i późniejsze relikty zabudowy wzgórza aż do czasów nowożytnych (opracowanie M. Sydoruk i dokumentacja z badań znajdują się w Sanoku). [...]"