Uff, udało mi się. Skończyłam czytać dziwną książkę. "Zamek w Przemyślu Od siedziby władzy państwowej do centrum kultury" Janusza Polaczka to praca popularno-naukowa o charakterze monografii połączona z albumem. Książka ładnie wydana cieszy oko, a i daje do myślenia. Bardzo lubię Przemyśl, często bywam tam z grupami, ale nigdy nie oprowadzam. Koledzy Przewodnicy rodowici Przemyślanie mnie wyręczają. Często też jestem na przemyskim zamku górującym nad Śródmieściem. Każdy z Kolegów inaczej o nim opowiada, poświęca uwagę innym detalom, czy historycznym szczególikom. Mimo tego, że historię tego miejsca znam z opowieści i z lektury to niektóre informacje podane przez Autora zaskoczyły mnie. Prezentują odmienny punkt widzenia na najwcześniejsze losy tego miejsca. Praca jest recenzowana przez dr hab. Agnieszkę Bedner z KUL i prof. dr hab. Jerzego Motylewicza, więc nie mam podstaw aby nie wierzyć w podane fakty i ich interpretację. Fragment książki, który mnie zaskoczył później przetoczę.
Książka opisuje ponad tysiącletnie dzieje wzgórza zamkowego i samego zamku. To rodzaj kroniki przedstawiającej nam zarówno czasy dawne jak i współczesne z uwzględnieniem działalności Fredreum - najstarszego teatru amatorskiego w kraju. Jest niezmiernie interesująca, przebogato ilustrowana kolorowymi i czarnobiałymi fotografiami, często archiwalnymi, czy wręcz unikatowymi, rycinami, reprodukcjami obrazów, rysunków, akwarel, karykatur, widokówek itd, mapami. "Zamek w Przemyślu" to publikacja dziwna pod względem edytorskim. Tekst na każdej stronie podzielony jest na dwie części, na zasadniczy i na szeroki margines, na którym są podane obszerne objaśnienia i przypisy.
Spis treści
Strażnica oraz ośrodek administracyjny na pograniczu państw i kultur
Warownia i ośrodek władzy królów polskich
Otoczenie zamku jako park miejski
Zamek przemyski jako ośrodek kultury
Aneksy
Bibliografia
Summary
Resume
Bloki ilustracyjne
Zamek w malarstwie
Zamek na dawnych pocztówkach
Imprezy kulturalne na Zamku
Zamek i jego otoczenie - współczesna dokumentacja fotograficzna
Zamek w rysunku Elżbiety Cieszyńskiej
"Zamek w Przemyślu Od siedziby władzy państwowej do centrum kultury"
Autor: Janusz Polaczek
Wydanie: I
Stron: 163
ISBN: 83-89092-24-7
Wydawnictwo: Przemyskie Centrum Kultury i Nauki "Zamek"
Przemyśl 2008
Tę perełkę wydawniczą można nabyć za bardzo małe pieniądze, kosztuje 17-25 zł, najtaniej można ją kupić w informacji turystycznej w Przemyślu.
http://www.kultura.przemysl.plak wspomniałam wyżej początek rozdziału "Strażnica oraz ośrodek administracyjny na pograniczu państw i kultur" str. 9-11 wzbudził moje zdziwienie. Przy czytaniu tej części książki nasunęły mi się skojarzenia z tworzeniem podbudowy pod tezami iż Ziemie Odzyskane były od czasów najwcześniejszych nasze, słowiańskie, polskie.
"[...]
Według najpowszechniej powtarzanych w środowiskach naukowych opinii najstarszy (otoczony pewnie tylko palisadą) gród w miejscu, gdzie wznosi się obecnie zamek, mógł zostać założony już po połowie X wieku przez Czechów. Władali oni znacznymi połaciami późniejszej Małopolski, za zamieszkiwanej wtedy przez plemię Lędzian o zachodniosłowiańskim rodowodzie. Wiele bowiem świadczy, że we wczesnych latach siedemdziesiątych X stulecia następuje w Przemyślu władztwo czeskich Przemyślidów. Tłumaczyłoby to jego nazwę, tak bardzo kojarzącą się z tą dynastią. Nie wyklucza to wszakże hipotezy, według której Przemyśl w czasach formowania się państwowości polskiej jednocześnie mógł znaleźć się w orbicie wpływów władcy państwa gnieźnieńskiego - Mieszka I. Zatem funkcjonowałoby tu swoiste polsko-czeskie kondominium, przypieczętowane ścisłym sojuszem trwającym do roku 977, czyli do momentu śmierci Dobrawy.
Nieco odmienny, ale nie mniej prawdopodobny, pogląd na temat wysokiej rangi Przemyśla, a przede wszystkim grodu na Wzgórzu Zamkowym, w państwie pierwszych Piastów wyraża Andrzej Buko - wybitny znawca źródeł archeologicznych do dziejów ziem polskich we wczesnym średniowieczu.
Otóż według tego uczonego w czasie kształtowania się państwa Mieszka I Małopolska wraz z Krakowem stała się obszarem zainteresowań zarówno Piastów, jak i czeskich Przemyślidów. Jednakże z powodu zdobycia przez tych ostatnich panowania w Krakowie dla Piastów konieczne stało się znalezienie innego przyczółka strategicznego dla dalszej ekspansji państwa polskiego.
W świetle źródeł archeologicznych wydaje się, że taka rola przypadła okolicom dzisiejszego Sandomierza. Jednakże kolejnymi, peryferyjnymi ośrodkami władzy pierwszego historycznego władcy Polski stały się Lublin i Przemyśl, co oznaczałoby, że najstarszy gród na Wzgórzu Zamkowym musiał powstać jeszcze przed końcem X wieku jako warownia piastowska.
W świetle tej hipotezy niewykluczone staje się również podobne datowanie odkrytych tam pozostałości budowli kamiennych. Natomiast tak zwane Grody Czerwieńskie miałyby charakter co najwyżej ufortyfikowanych strażnic nadgranicznych w ramach systemu obronnego pogranicza polsko-ruskiego. [...]"