Polańczyk 07.2011

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Polańczyk 07.2011

Postprzez tozkone » 26 lip 2011, o 19:35

Witam !!!

Chciałbym opisać swój pobyt na dwutygodniowych wakacjach w miejscowości Polańczyk. Jak widać w tytule byliśmy tam z narzeczoną w lipcu. Nocowaliśmy w kwaterze prywatnej "U Bożenki" w Polańczyku. 40 zł od osoby, w pokoju kibelek i mały telewizor. Miejsce godne polecenia. Fajni, pomocni gospodarze, blisko dwa sklepy spożywcze, bankomat, bar za ogrodzeniem :) Czego chcieć więcej ?

Ogólne wrażenie co do Polańczyka. Kurort czy uzdrowisko to za dużo powiedziane. Mały deptak, parę restauracji - ogródki zamykane o 22 bo cisza nocna :) Trochę śmiech na sali :) Aha, do godziny 20 jest to typowo sanatoryjna miejscowość. Dużo wypachnionych seniorów i seniorek na mieście na podrywie :) Eh, w sumie w każdym wieku jest czas na miłość :P

Po 20 pojawia się młodsza młodzież. Co jakiś czas koncert w jednej z restauracji na deptaczku z muzyką na żywo. Grają spoko.

Wstyd się przyznać ale ostatniego dnia pobytu odkryliśmy z narzeczoną że za deptakiem jest park w lesie gdzie można zejść nad jezioro. Bardzo fajne miejsce na spacery, na pewno lepsze od deptakowych klimatów.

Jestem śledziem z Podlasia. Musiałem pojechać 540 km na drugi koniec Polski żeby przekonać się że nie doceniałem tego co mam pod nosem. Mianowicie chodzi mi o Jezioro Solińskie. Kiedy mamy słoneczny dzień woda w jeziorze ma piękny, zielony kolor. Dookoła piękne góry. Całość składa się na naprawdę urokliwy duet.

Ale jednak - woda zimna. To zrozumiałe ponieważ wciąż cyrkuluje, co jakiś czas wodę zrzuca elektrownia w Solinie. Woda w jeziorze jest zimna bo to woda z potoków górskich.

Gliniane dno. Średnio się chodzi po takim dnie. Kiedy pływa przy brzegu 5,7 osób z pięknej zielonej wody robi się brązowa bryndza. Niektórym to mnie przeszkadza, mnie niestety tak - to kwestia gustu. Nie dyskutuję :)

Kończąc wniosek ogólny Solina to sztuczny wytwór człowieka, woda spiętrzona przez tamę w Solinie. Urokliwe miejsce, jednak wolę naturalne jeziora na Mazurach czy też w okolicach Augustowa czy Suwałk.

Ciekawostka:
Zwiedzając wieczorem tamę w Solinie dziwiłem się czemu mojej narzeczonej włosy stają dęba. Głupi myślałem że to może jakiś wiatr od spodu :) Dowiedziałem się potem że jest to pole magnetyczne wytwarzane poprzez turbiny a nie wiatr. Osoby z rozrusznikami serca - uważałbym.

Co zwiedziliśmy:
Szlaki
-Połonina Wetlińska, szlak łatwiejszy, pomarańczowy, nie czerwony (idzie się takim strumyczkiem z kamieni, dzień był szary, nie słoneczny, ale nie padało - pogoda idealna na góry; na szlaku wracając spotkaliśmy jelenia który jad jakieś 5m od szlaku trawkę, zrobiliśmy piękne foty, pan na parkingu powiedział że ten jeleń przyzwyczaił się do ludzi)
-Tarnica, szlak niebieski, krótszy, potem kawałek żółtego (szlak bardzo urokliwy ale mimo wszystko męczący, ruszyliśmy o 17, wróciliśmy 20:30 tusz przed zmierzchem - wszyscy się dziwili że tak późno idziemy - decyzja okazała się słuszna, słońce już tak nie prażyło, nie było tłumów na szlaku, piękny pomarańczowy zachód słońca podczas powrotu;)
-Rezerwat Sine Wiry (warto, bardzo urokliwe miejsce, zachęcam do dojścia do drugiej tablicy informacyjnej, nie tylko do pierwszej, drugie miejsce jest bardzo ciekawe, uspokajający szum wody, rzucanie kaczek na wodzie, skakanie po dużych kamieniach, zielony mech na dużych kamieniach, drzewa które straciły podłoże bo ściana kamienna runęła do wody - piękne kształty korzeni drzew - bardzo relaksacyjne; byliśmy tam z narzeczoną ze dwie godziny i nie wiedzieliśmy kiedy ten czas miną; na minus - w lesie wracając do samochodu miejscami mocno atakują gzy, być może dla tego że konie ciągają tam ścięte drzewa)

Krosno
Pojechaliśmy do Krosna ponieważ na stronie internetowej Rynek prezentował się bardzo urokliwie. Zupełnie przypadkiem odwiedziliśmy tam kino "Sokół" i obejrzeliśmy tam Harrego Potera w 3D - ostatnią część :) Rynek zwiedziliśmy w 15 minut, baliśmy się że się rozpada więc schowaliśmy się do kina ;P
Kino polecam, super jakość - dość kameralnie, nie to co te wszystkie Heliosy :) A i 18 zł za 3D to dobra cena...

Cisna i kolejka wąskotorowa
Należy przyjechać co najmniej 30 min. przed odjazdem ciuchci bo nie zdążycie kupić biletów. Jak dla mnie nic ciekawego. Może dla dzieci jest to jakieś przeżycie. Dla dorosłych ? Jak dla mnie "pupy nie urywa" :) Jazda samochodem po Bieszczadzkich drogach dostarcza nieraz ciekawszych widoków i rozrywek...

Basen odkryty w Ustrzykach Dolnych "Delfin"
Polecam, obiekt oddany w czerwcu 2011. Nówka sztuka nie śmigana za 8 zł za cały dzień (10-18). Jak komuś nie przeszkadza kompanie się w brązowej mulistej zimnej wodzie w Solinie to ok. To jest fajna alternatywa. Zjeżdżalnie, możliwość wypożyczenia leżaka... Polecam !!!

Tama w Solinie
Warte zwiedzenia. Szczególnie nocą...

Zbiornik retencyjny w Myczkowcach
Wersja mocno mini tamy w Solinie. Ale urokliwe, warto zajechać...

Rozrywka
Dyskoteka Sztygarka Hetmańska
Boszesztymój :) Nie zazdroszczę lokalnej młodzieży Bieszczadzkiej. Zostaliśmy poinformowani że jest to najlepsze miejsce w górach. Wraz z narzeczoną postanowiliśmy odwiedzić to miejsce podczas jednej z sobót. Był to nasz świadomy wybór - chcieliśmy poznać klimat "wioskowej potupai". Ja bym to nazwał Sztycharka Hetmańska od sztachety :) Aaa.. Kalwi i Remi tam grali jakoś na początku sezonu :) Sufit z typowo wioskowymi efektami świetlnymi - na dolnej sali najeba/jednostajne techno. Na górnej sali już bardziej ESKA :) Ludzi mnóstwo, trochę turystów, trochę lokalnej młodzieży, trochę nastoletnich dresów. Niedomyci Panowie pod pachami. Pierwszy i ostatni raz :)
Blisko jedynej słusznej dyskoteki trochę starsi bawili się pod wiatą przy nieco starszych przebojach dyskotekowych. Tam była lepsza impreza od tej w Sztachetarce Hetmańskiej, i za darmo....

Końcowe uwagi:
Na drodze należy bardzo uważać. Hamowałem przed lisem, wilkiem i jeleniem. Aaa... wieczorem mało co nie zdjąłem sowy przednią szybą. Oczywiście nie jednocześnie. To jednak świadczy że mimo postępu cywilizacyjnego w Bieszczadach jest wciąż dziko.

Ogólnie polecam. Dało się odpocząć. Polańczyk jest dobrym punktem wypadowym na szlaki oraz na inne atrakcje turystyczne. Sama miejscowość Polańczyk nic szczególnego. Co do Jeziora Solińskiego, wolę naturalne rozlewiska.

Ps. W weekendy nad jeziorem jest tragedia. Chyba całe południe zjeżdża się nad to jezioro. Masakra z parkingiem. W weekend najlepiej nie pchać się nad jezioro, szczególnie na te najbardziej znaną plażę na końcu ul. Zdrojowej. To jest tzw. Marina. Któregoś dnia późno wybraliśmy się na plażę. Zanim dojechaliśmy nad plażą pojawiła się ogromna szara chmura deszczowo/burzowa. Widok uciekających ludzi z plaży - bezcenny:)) Przez 15 min. byliśmy z narzeczoną praktycznie sami na plaży- patrzyliśmy na pioruny... po chwili też uciekaliśmy do samochodu.

Ps1. I w weekend mam wrażenie że zjeżdża się, przepraszam za wyrażenie, plebs. Dresy, pseudo hiphopowcy, rzucające mięsem przy dzieciach otyłe małżeństwa pchające w siebie kebaby i popijające piwo. Nie mogę się z tym pogodzić że dla niektórych to jest właśnie relaks. Ale pewnie jestem głupi :)
Momentami tęskniłem jednak za wakacjami nad morzem na Rodos czy Krecie w Grecji. Inny poziom turystów. Chociaż i tam zdarzały się wyjątki :)

Mam nadzieje że moje wypociny komuś pomogą, dadzą do myślenia.
tozkone
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 1
Dołączył(a): 26 lip 2011, o 18:34

Re: Polańczyk 07.2011

Postprzez Piotr_S » 27 lip 2011, o 10:03

Dobre. Lubię takie konkretne relacje bez zbędnych ochów i achów. Aczkolwiek nadzieja, że komuś da to do myślenia raczej jest mocno płonna :D
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Polańczyk 07.2011

Postprzez krzyś » 27 lip 2011, o 12:42

Świetna relacja, choć przydałyby się jakieś fotki. Czy jednak Polańczyk to dobre miejsce wypadowe w Bieszczady??? Polemizowałbym...
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1431
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Polańczyk 07.2011

Postprzez FrancisBegbie » 26 sie 2011, o 12:00

:-) Gratuluję Ci za szczerość - chociaż wydaje mi się, że i tak nie wyszła z Ciebie zupełna prawda, bo mogłoby to być zbyt bliskie Polakowi - narzekającemu.

PS: Niech nie będzie Ci wstyd, że nie zauważyłeś wcześniej - pseudo parku zdrojowego w Polańczyku - ciężko, żeby było inaczej. Zaniedbany i w dodatku nieoznakowany teren zieleni puszczonej w samopas.

Zaś Ci ludzie, którzy wg. Twojej obserwacji przyjeżdżają w weekendy to fakt, coraz częściej nazywa się ich "Rosolakami" - zazwyczaj z terenu podkarpacia. W południe do kościoła, dalej na rosół, w samochód, nad Solinę - przepłynąć się rowerkiem, zjeść loda, trochę kiełbasy/kebaba, może rejs statkiem i do domu.

Jak dla mnie - Polańczyk, Solina etc. nie wiele ma wspólnego z Bieszczadami (poza położeniem). Nie polecam tego miejsca na wypad - nie wiadomo co właściwie tam robić? odpocząć? nie bardzo bo gwarno, głośno i tłoczno w dzień. W nocy z kolei nawet odpocząć nie można, zjeść czy napić się - trzeba pakować się do pokoju i oglądać tv/czytać książkę. Ceny kosmiczne.

Dla uściślenia - mieszkałem tam sporo, teraz jestem sporadycznie.
FrancisBegbie
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 17
Dołączył(a): 6 mar 2010, o 00:42


Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron