chwastek napisał(a):Sama dopiero niedawno dowiedziałam się o tym fakcie:
Dwaj kuzyni, poeci, noszący to samo nazwisko, jeden z nich zaangażowany swego czasu dość w twórczość polityczną, drugi wręcz przeciwnie - stronił od rzeczywistości.
Kogo mam na myśli?
Ten pierwszy napisał m.in. "Kaczkę dziwaczkę", "Przygody pchły szachrajki" oraz "Akademię Pana Kleksa".
A ten drugi to mój ulubiony poeta. Zacytuję z pamięci (mogą wystąpić drobne nieścisłości) końcowy fragment jego przepięknego wiersza:
"(...)
I runął mur, tysiącem ech
Wstrząsając wzgórza i doliny,
Lecz poza murem: nic i nic,
Ni żywej duszy, ni dziewczyny.
Niczyich oczu ani ust,
I niczyjego w kwiatach losu.
Bo to był glos, i tylko głos.
I nic nie było oprócz glosu.
Nic, tylko płacz, i żal, i mrok,
I nieświadomość, i zatrata.
Takiż to świat. Niedobry świat.
Czemuż innego nie ma świata?
I była zgroza nagłych cisz.
I była próżnia w całym niebie.
A ty z tej próżni czemu drwisz,
Skoro ta próżnia nie drwi z ciebie?"
Byli to bracia stryjeczni. Ich nazwisko rodowe było identyczne. Pierwszy brat zmienił je całkowicie, a drugi - tylko jedną w nim spółgłoskę ("s" na "ś").