Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Informacje i dyskusje o bieżących wydarzeniach w regionie.

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez vm2301 » 10 lut 2012, o 11:47

IraS napisał(a):I z całego tego programu moja córa nie nudziła by się tylko w Słodkim Domku w Lesku


Ile ma lat?

Pytam, bo mnie trochę Twoje stwierdzenie ... dziwi ;)
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez vm2301 » 10 lut 2012, o 11:58

lucyna napisał(a):Samorządy już dofinansowują kolej. Idą na to potężne pieniądze.
Nie mam samochodu i nie będę mieć, nie odróżniam strony lewej od prawej, nie dostanę i nie chcę prawa jazdy (zbyt duże ryzyko).
Nie wiem o ile wzrosła, gdyż miejscowi nie chcą przyjmować zleceń. Powołują się na stały wzrost cen. Ja nie negocjuję, przekazuję dane teleadresowe organizatorom. Wiem, że w kilku wypadkach są wstępnie zamówione usługi ale bez ustalonej stawki za kilometr. Kilka razy goście zrezygnowali ( obozy, pobyt osób niepełnosprawnych, emeryci) z autokaru, w Bieszczady jadą bądź samochodami, bądź komunikacją publiczną, u nas pobyt kilkudniowy, wycieczki fakultatywne po Bieszczadach ale tylko dwie, reszta w ośrodku.

Załatwiałam im busy, po znajomości wykorzystując cała sieć kontaktów swoich i Kolegów Przewodników znalazłam busiarza, który zszedł im z ceny. Tylko dlatego iż bardzo na tym zależało kilku osobom, taki pobyt forumowiczów to niezła reklama. Pan Kapelusznik zawiózł ich z Przełęczy Wyżniańskiej do Mucznego za 100 zł. Normalnie ten kurs kosztuje 150--200 zł.



Skoro dziś dofinansowują beznadzieję, to jakie kwoty miałyby zapewnić sprawną usługę?
Po drugie dofinansowania idą w popularne trasy...popularne już, np. dojazd do pracy, szkół, do urzędów i na zakupy.

Nie wierzę, by samorządy wyłożyły kupę kasy, bo "jest szansa, że się to zwróci".

Co do "autokaru po znajomości":

Domyślam się, że powodem jest to błędne koło - nie ma turystów, więc muszę brać więcej, by przetrwać cały rok, biorę za dużo, więc turystów nie ma ...

Dziwi mnie trochę to co piszesz o tych wycieczkach zorganizowanych, które niby przyjeżdżają w Bieszczady samochodami, czy komunikacją publiczną, szukając transportu na miejscu.
Przecież znacznie taniej (uwzględniają bilety na autobus, czy pociąg, wynajęcie doraźne autokaru na miejscu) wyjdzie im wynajęcie autokaru na całą wycieczkę - dojazd z miejsca zamieszkania w góry + poruszanie się po okolicy.

Wtedy trasa "za 100 PLN" normalnie kosztuje mnie (po cenach komercyjnych, bez łaski) ok. 60-70 PLN.
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez IraS » 10 lut 2012, o 12:45

vm2301 napisał(a):
IraS napisał(a):I z całego tego programu moja córa nie nudziła by się tylko w Słodkim Domku w Lesku


Ile ma lat?

Pytam, bo mnie trochę Twoje stwierdzenie ... dziwi ;)



Ma 7 lat, jeszcze w wieku 5 lat bardzo jej się podobało w górach, biwaki ogniska. Teraz interesują ją bardziej jakieś wróżki wings niż bieszczadzka przyroda. A gdy będzie nastolatką to pewnie będzie wolała gdzieś się poopalać na plaży z koleżankami iść na lody niż poznawać ścieżki dydaktyczne BdPN. Co nie znaczy, że nie próbuje jej wpajać miłości do gór, ale w pewnym wieku młodzież ma inne priorytety a czas na góry przyjdzie później albo wcale ;)
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez lucyna » 10 lut 2012, o 13:22

vm2301 napisał(a):Domyślam się, że powodem jest to błędne koło - nie ma turystów, więc muszę brać więcej, by przetrwać cały rok, biorę za dużo, więc turystów nie ma ...

Dziwi mnie trochę to co piszesz o tych wycieczkach zorganizowanych, które niby przyjeżdżają w Bieszczady samochodami, czy komunikacją publiczną, szukając transportu na miejscu.
Przecież znacznie taniej (uwzględniają bilety na autobus, czy pociąg, wynajęcie doraźne autokaru na miejscu) wyjdzie im wynajęcie autokaru na całą wycieczkę - dojazd z miejsca zamieszkania w góry + poruszanie się po okolicy.

Wtedy trasa "za 100 PLN" normalnie kosztuje mnie (po cenach komercyjnych, bez łaski) ok. 60-70 PLN.

Myślisz kategoriami wycieczki szkolnej. Kalkulacja zupełnie inaczej wygląda przy dłuższych pobytach. Obozy, kolonie, takie przeciętne, to jest przewożenie i wywożenie turystów autokarami organizatora lub jadą autobusy z regionu, na miejscu wynajmuje się miejscowego przewoźnika na kilka dni, przeważnie dwa-trzy. Koszt postawienia autokaru na dwa tygodnie jest duży, szczególnie, gdy on sporadycznie jeździ. Koszt to także pobyt dwóch kierowców, czasami jednego w ośrodku przez dwa tygodnie, w tym czasie zarówno autobus jak i pracownicy mogą być wykorzystani na innych imprezach, generować dochód. Zupełnie inna sprawa jest, gdy jest bogaty program, codzienne wyjazdy. Autokar przez cały czas towarzyszy grupie. Takich bogatych programów jest coraz mniej, przeważnie trafiają do krainywilka. W tym roku zadzwoniono do mnie poszukując obiektu za 20 max 25 zł osobodzień (nocleg i trzy posiłki, gmina chce w ten sposób zorganizować kolonia dla dzieci)

Poza tym klient ma zawsze racje, chce przewieźć dzieciaki jego wola. Nawet, gdy jest to moim zdaniem dziwna trasa kolejowa Gdańsk-Kraków, a potem autokar, Wielkopolska- Przemyśl itd Dla przewodnika to urozmaicenie.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez m.c » 10 lut 2012, o 13:44

Do Bieszczad czy Bieszczadów,do Smerka czy Smereka-wg.mnie obie formy poprawne.
m.c
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 9
Dołączył(a): 20 sty 2012, o 20:40

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez vm2301 » 10 lut 2012, o 14:08

@IraS

Mało dzieci pasjonuje samo piękno przyrody, czy pewne niuanse z nią, czy z historią miejsca związane, na pewno nie na dłuższą metę.
Moje do dziś otwierają gęby z przejęcia na niektóre widoki, lubią łazić (zakładam, że odniosłem sukces wychowawczy ;))...ale gdy spędzamy np. tydzień muszą być też inne atrakcje.

I wśród tego, co przedstawiła Lucyna można znaleźć coś więcej, z czego dzieciarnia ... może minimum 7 letnia by się - ogólnie rzecz biorąc - mogła ucieszyć.
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez vm2301 » 10 lut 2012, o 14:19

lucyna napisał(a):Myślisz kategoriami wycieczki szkolnej. Kalkulacja zupełnie inaczej wygląda przy dłuższych pobytach. Obozy, kolonie, takie przeciętne, to jest przewożenie i wywożenie turystów autokarami organizatora lub jadą autobusy z regionu, na miejscu wynajmuje się miejscowego przewoźnika na kilka dni, przeważnie dwa-trzy. Koszt postawienia autokaru na dwa tygodnie jest duży, szczególnie, gdy on sporadycznie jeździ. Koszt to także pobyt dwóch kierowców, czasami jednego w ośrodku przez dwa tygodnie, w tym czasie zarówno autobus jak i pracownicy mogą być wykorzystani na innych imprezach, generować dochód. Zupełnie inna sprawa jest, gdy jest bogaty program, codzienne wyjazdy. Autokar przez cały czas towarzyszy grupie. Takich bogatych programów jest coraz mniej, przeważnie trafiają do krainywilka. W tym roku zadzwoniono do mnie poszukując obiektu za 20 max 25 zł osobodzień (nocleg i trzy posiłki, gmina chce w ten sposób zorganizować kolonia dla dzieci)

Poza tym klient ma zawsze racje, chce przewieźć dzieciaki jego wola. Nawet, gdy jest to moim zdaniem dziwna trasa kolejowa Gdańsk-Kraków, a potem autokar, Wielkopolska- Przemyśl itd Dla przewodnika to urozmaicenie.


2-3 tygodnie to faktycznie inna bajka, choć jak wiem z rozmów z 2-3 przewoźnikami, to gross zleceń zapewniają szkoły... a one przecież nie zlecają wycieczek podczas wakacji.
No ale jeśli chce się zorganizować coś taniutko, a jednocześnie bogato, to ... to powodzenia :)
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez lucyna » 10 lut 2012, o 15:18

vm2301 napisał(a):@IraS

Mało dzieci pasjonuje samo piękno przyrody, czy pewne niuanse z nią, czy z historią miejsca związane, na pewno nie na dłuższą metę.
Moje do dziś otwierają gęby z przejęcia na niektóre widoki, lubią łazić (zakładam, że odniosłem sukces wychowawczy ;))...ale gdy spędzamy np. tydzień muszą być też inne atrakcje.

I wśród tego, co przedstawiła Lucyna można znaleźć coś więcej, z czego dzieciarnia ... może minimum 7 letnia by się - ogólnie rzecz biorąc - mogła ucieszyć.

Układając program muszę brać pod uwagę jedno. Dzieci nie lubią statycznych programów, to musi być teleskspres, kilka atrakcji od razu. Tak jest na warsztatach w Magiji, realizowane są trzy jednocześnie, dzieci sobie przechodzą z miejsca na miejsce, tylko rogaliczki są do zjedzenia dla wszystkich. Podobnie u Joli Harny, tam jest chyba 30 psów, część dzieci słucha Joli, która przeważnie służy poradą, część bawi się z kotami,kilka osób podziwia sprzęt : sanki, uprząż, dzieci w grupkach bawią się z psami. Każdy pies to indywidualista, one są tak szczęśliwe, że dzieciaki je odwiedziły, że szaleją. To udziela się dzieciom, po wygłaskaniu sierściuchów bacówka. Dzieci z miast ie mają kontaktów ze zwierzętami, je wszystko interesuje, a to owca, (do psów pasterskich nie wolno im podchodzić), a to gar do robienia serów, a to ptaszek, a to tropy, w ub. roku dzieciak z podstawówki kupił 3 owcze skóry.
Nie można dzieciaków skreślać, prosę pani długo jeszcze, ja nie chcę, nogi mnie bolą,wystarczy je zagadać aby prose pani to jest ładne, a co to, ale dobre (no co na szlaku też pasiemy się :mrgreen: ) itd. Pod górkę jest naprawdę pod górkę, a potem tylko z górki. Dzieci totalnie nie lubią jednego, olewania ich. Każde chce być w centrum uwagi.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez wiechuu51 » 11 lut 2012, o 13:48

Witam wszystkich.Po przeczytaniu wszystkich wpisów dot."Ożywiania Bieszczadów"dodam swoje skromne zdanko.Uważam że dopóki nie "pogrubieją" nam portfele Bieszczady mogą spokojnie "spać swym pięknym snem". Ogólne podniesienie stopy życiowej w naszym kraju pozwoli m in.na rozruszanie też i turystyki. A wtedy biada temu ostatniemu przepięknemu zakątkowi naszej Polski.
wiechuu51
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 35
Dołączył(a): 24 cze 2010, o 18:18

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez batmanek » 11 lut 2012, o 14:45

Zwrócę uwagę na jeszcze jeden problem rozwoju turystyki .
Chodzi mi szczególnie o stolicę bieszczadzkich gór , która powinna być bazą wypadową dla turysty chcącego poznać piękne bieszczadzkie połoniny. Chodzi mi o Ustrzyki Górne . Zatrzymały się w w rozwoju w latach 90tych i tak trwają w marazmie . Przyczyna ? Właściciele terenów ; BPN , Spółdzielnia " Halicz" czy gmina Lutowiska. Jakkolwiek władze gminne jeszcze starają się coś robić , mają pomysły na rozwój gminy ściągnięcie i turystów w Bieszczady to pozostała dwójka skutecznie blokuje rozwój . BPN przez swoje przepisy zaś "Halicz" praktycznie uniemożliwia ( poprzez roczne okresy dzierżawy ) jakiekolwiek inwestycje w obiekty handlowo-gastronomiczne. Nikt z dzierżawców nie zainwestuje ani grosza obawiając się "humorów" pana prezesa , który jednym słowem może niepotulnych dzierżawców pozbawić lokali .
batmanek
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 39
Dołączył(a): 11 lut 2012, o 14:29

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.