Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Informacje i dyskusje o bieżących wydarzeniach w regionie.

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez Zygmunt Skibicki » 30 mar 2012, o 14:25

Aha...!
Jeszcze jedno...
Te moje się oczywiście nie liczą i nie pretendują do... niczego, bo i tak są już wydane.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez Zygmunt Skibicki » 30 mar 2012, o 18:01

A tak przy okazji - Róbmy swoje!
A jak ktoś woli z obrazem...
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez łukasz1 » 7 kwi 2012, o 21:03

Kłaniam się Szacownym Forumowiczom ;)

Wiem, że to niełatwe, ale wydaje mi się, że liczba turystów mogłaby się zwiększyć gdyby po prostu łatwiej było w te cudowne Bieszczady dojechać... Zwłaszcza dla turystów, którzy nie posiadają własnego samochodu (takich jak ja). Za nieco ponad tydzień wybieram się właśnie w Bieszczady (start Lutowiska) i moge powiedzieć, że dojazd z Wrocławia poza sezonem wymaga pewnej determinacji :mrgreen:
łukasz1
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 16
Dołączył(a): 7 kwi 2012, o 20:21

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez Zygmunt Skibicki » 7 kwi 2012, o 22:09

łukasz1 napisał(a):...dojazd z Wrocławia poza sezonem wymaga pewnej determinacji

Witamy Cię Serdecznie!
Mówisz, że musiałeś się... zdeterminować..., że natrafiłeś na jakieś ... trudności, tak?
A wiesz na czym polegał i z czego wynikał wielki, do dziś trwający sukces Arkadego Fiedlera?
Dlaczego jego książki tak wspaniale inspirowały i nadal inspirują do podróży na krańce świata?
Dlaczego nadal są kupowane i czytane praktycznie niezależnie od wieku czytelnika?
Otóż z jego książek podróżniczych nie dowiadujemy się niczego o nim samym w podróży. Nie wiemy, bo nic nam o tym nie napisał: ile kilogramów bagażu musiał przenosić, ile kłopotów sprawiał mu toporny wtedy sprzęt fotograficzny, ile musiał machać wiosłem czy maczetą, czy był głodny, czy mu smakowało to co tam jadł, czy chorował, czy pogryzło go jakieś robactwo, czy umierał z pragnienia, czy musiał pić błocko z wezbranej rzeki, bo nic innego do picia nie było...?
Natomiast dokładnie i szczegółowo opisał nam Mistrz Arkady wszystko, czego dowiedział się o napotkanych ludziach: ich zwyczajach, kulturze, narzędziach, ubiorach, obrzędach, potrawach, polowaniach itd. itd... I napisał to tak, że czytelnik ma ochotę też tam pojechać, by zadać im kolejne pytania - kontynuować obserwację Fiedlera. Sprawa jest niebagatelna: pierwszą opisaną podróż Arkady Fiedler odbył w roku 1926-tym - osiemdziesiąt sześć lat temu!
I tak się właśnie skutecznie zachęca do podróży!
Natomiast kombatanckie wspominki o martyrologii podróży w Bieszczady i mnóstwie innych trudności wynikających z okresu "poza sezonem" na sto procent nikogo nie zachęcą - wręcz przeciwnie, odstraszać będą. Zależy Ci na zniechęcaniu? Bo chyba nie szukasz tu... współczucia, co?(*)

No, skoro już ustaliliśmy, jak zachęcająco opisywać swe wędrówki bieszczadzkie, to czekamy na... Twoją relację.
A jeśli nie wszyscy czekają, to ja z pewnością - jednego potencjalnego czytelnika już masz.

(*) - Osobną a opasłą książkę można by napisać o tym, ile wysiłku, a czasem i zharatanych nerwów kosztuje wydawnictwo nauczenie "fiedlerowskiego" sposobu relacjonowania rozlicznych autorów, którzy przynoszą nam ogromne ilości fotografii "ja-na-tle" i tekstów o tym, jakie to straszne trudności ONI w czasie podróży pokonali...? Za cholerę nie potrafią zrozumieć, że czytelnika to w ogóle nie interesuje, bo jeśli by chciał odbyć opisaną podróż, to i tak trafi na zupełnie inne problemy i w zupełnie innych miejscach występujące.
Jacek Pałkiewicz w swojej "Sztuce podróżowania" (ISBN - 9788375061987) napisał mniej więcej tak - cytuję z pamięci: jeśli planujesz gdzieś daleko pojechać, bądź świadom, że tam żyją ludzie, którym wystarcza być może dużo mniej niż tobie w miejscu, gdzie dotąd żyłeś - albo zatem chcesz się czegoś dowiedzieć o tych ludziach oraz miejscu ich życia i zaakceptujesz ich warunki bytowania, albo w ogóle się za to nie bierz, bo po jednej takiej podróży nabierzesz wstrętu do kolejnych, a jeszcze innych zniechęcisz...
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez malo » 8 kwi 2012, o 08:28

łukasz1 napisał(a):gdyby po prostu łatwiej było w te cudowne Bieszczady dojechać... Zwłaszcza dla turystów, którzy nie posiadają własnego samochodu (takich jak ja)


..czyli też takich turystów jak ja, bo też nie posiadam własnego samochodu.
Nie. Nie! NIE !!!!!!
Nie ma być łatwo dojechać w Bieszczady.
Bo zaraz dla tych co łatwo dojadą w Bieszczady będą musiały być: chodniki, ścieżki rowerowe, wyciągi narciarskie na kolejnych górkach, spa, i inne cholerstwa wymyślone przez "cywilizowanego" turystę.
Z jednej strony rozumiem ludzi mieszkających w Bieszczadach - w turystyce dobrze jest szukać zarobku, z czegoś żyć przecież trzeba.
Ale z drugiej czy to musi być na wzór Zakopanego, Szklarskiej Poręby i Ciechocinka....
Ja mam w Bieszczady (znad morza), dalej niż ty Łukasz... i bez własnego samochodu w niektórych latach potrafię przyjechać tu 7x w roku machając na szosie. Bywało że robiłem ten mój "kosmiczny" kawałek tylko by dosłownie godzinę pobyć w Bieszczadach.
To jest Polska ..i ma pozostać Polską. Jak każdy kawałek tego kraju wybrukujmy i stworzymy w "cywilizowany" sposób, to będzie tylko "cywilizacyjne" chamstwo.
Niech osoby, które chcą mieć cywilizowany dojazd - szukają do odwiedzenia takich właśnie regionów. Na pewno wiele znajdzie się takich miejsc. Ja autostrady w Bieszczady nie zapraszam. I dogodnych połączeń komunikacyjnych - też nie.
5 lat temu miałem od od siebie do Zagórza bezpośrednie połączenie kolejowe. Już nie ma tego połączenia. PKP wykasowało z rozkładu jazdy. I bardzo dobrze. Niech się ludzie nauczą przesiadek. Niech ich dupa trochę poboli od siedzenia w poczekalni na przesiadce w Krakowie albo Rzeszowie. Co jest... jak pod nos nie podjedzie, dupy nie podwiezie od domu pod sam pensjonat, tyłka nie podetrze - to problem?
Im bardziej cywilizowane udogodnienia - tym głupsi i mniej zaradni ludzie się stają.

Może nieco zdziwiłem, tych co dotychczas mnie pamiętali. Ale rozwoju turystyki nie widzę jako drogi poprzez rozwój technikaliów i zalewanie turystami masowymi którym trzeba ustawić połączenia. Bieszczady mają szansę na inny model turystyki niż bycie Krupówkami z połączeniami z całego kraju.
Przepraszam Łukaszu są dosadny język, ale Bieszczady nie są i nie powinny stać się kolejnymi Tatrami (pod jakimkolwiek względem). Bieszczady mają swą niepowtarzalność też dlatego - że cywilizację kiedyś z nich wypchnięto.
...są piękne boleśnie.

pzdr, malo
malo
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 22
Dołączył(a): 5 lip 2009, o 17:12

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez Zygmunt Skibicki » 8 kwi 2012, o 09:12

malo napisał(a):Nie ma być łatwo dojechać w Bieszczady...

I nie ma być co chwila łatwiej po nich łazić!
Pierwszy według mnie do likwidacji parking na Przełęczy Wyżnej i "rozdept" z niej na Wetlińską.
Tu bym wziął przykład z TPN: można z Kuźnic na Kondratową puścić drogę jezdną z zakazem dla pieszych, to można i na Wetlińską.
A piesi niech chodzą z Berehów albo z Górnej Wetlinki.
Gdyby nie to że bardzo lubię i szanuję Lutka, powiedziałbym dużo mocniej: jeszcze lepiej zostawić ten parking na Wyżnej, ale przenieść na niego całe gospodarstwo Lutka! Dokładnie na wzór bliźniaczej Wyżniańskiej!
Jaki byłby skutek?
Ano, łatwy do przewidzenia: turystom wędrownym szkody to żadnej nie uczyni, bo oni tam stanowią znikomy procent klientów zarówno baru jak i noclegów, ale autokarówki z klaster-plaster "programami" będą Wetlińską omijać, a integration-bandy będą chlały poza Parkiem.
No i betoniak "za grańką" można by było wreszcie zlikwidować!
I o to chodzi, i o to chodzi!
Bieszczady nie tracą turystów i przez to biednieją. One tracą swój unikalny charakter, gonią za Krupówkami (patrz tama solińska!), Zakopanego co oczywiste nigdy dzięki Bogu nie dogonią, repliki Mikołajek też się nie da nad Soliną zrobić i dlatego stają się te Bieszczady... nijakie, coraz mniej interesujące.
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 778
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23

Re: Pomysły na ożywienie Bieszczadów

Postprzez łukasz1 » 8 kwi 2012, o 23:36

No ładnie. Pierwszy post i już dostałem po uszach :mrgreen: Spieszę wyjaśnić to i owo, bo jak widzę zbyt lakoniczny post doprowadził do małych nieporozumień.
Otóż po pierwsze primo, ja po prostu odpowiedziałem na pytanie zawarte w temacie i pierwszym poście. Przyszedł mi do głowy taki pomysł, bo planuję ten wspomniany wyjazd w Bieszczady i muszę trochę pokombinować z dojazdem. Z tego wysnułem prosty wniosek, że dla niektórych taki problem z dojazdem zapewne sprawia, że wybierają inne miejsca.
Gdyby pytanie brzmiało np. "Czy chciałbyś ożywienia Bieszczadów (czy jakichkolwiek innych gór), moja odpowiedź brzmiałaby nie,nie i jeszcze raz nie. Rozumiem jednak, że ludzie mieszkający w górach też chcą zarobić, utrzymać rodziny itd. do czego oczywiście maja pełne prawo. Stąd tylko odpowiedź na samo tak postawione pytanie.

Jeśli chodzi o "determinację" to ta wyszczerzona zielona morda po tym słowie była właśnie w celu wyśmiania tych "problemów", więc nie trzeba było tego robić za mnie ;) Sam fakt, że jednak wybieram się w Bieszczady i do tego poza sezonem tez chyba odrobinę świadczy, że nie chodzi mi o to żeby było "łatwo". Wyjaśniam tez od razu, że nie uważam tego za wielki wyczyn, a jedynie chodzi mi o możliwość spokojnej wędrówki po pięknych górach bez "hord dzikich Hunów" na szlakach i w miejscach noclegu.

P.S. Samochód sprzedałem ponieważ uważam, że ta blaszana puszka to pozorna wygoda, a w rzeczywistości smycz i niewola (oczywiście dla niektórych jest rzeczywistą koniecznością ).
łukasz1
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 16
Dołączył(a): 7 kwi 2012, o 20:21

Poprzednia strona

Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron