Heheh...bo taka wersja no i owszem, ale po co stres

... się wprowadza namiary i pani "księgowa" z GPS-a prowadzi... no chyba, że się zgubi wtedy woła "przeliczam"..."przeliczam"...."przeliczam" (*stąd księgowa)

... To w Garminie Irasa

... w moim Tom Tomie jest pan Edek z fabryki kredek

co nas nie raz wyprowadził z manowców, ale i nie raz nas na nie wpuścił... Najbardziej pamiętam trasę, jak przejechaliśmy komuś przez stodołę, zgodnie z nawigacją, a co lepsza droga wiodła normalnie dalej

... Dla mnie bomba

...
Co do Garmina aktualnie przejętego przeze mnie

... Andrzej mnie już poinformował, że do komunikacji nawigacji z koputrem jest potrzeby program mapsours

.... będę działać
