Poznań - Hoczew którędy

Szlaki, czasy przejść, dojazd i inne praktyczne tematy

Poznań - Hoczew którędy

Postprzez danio_d » 23 mar 2010, o 09:58

Witam,

Tak jak liczni tutaj proszę o pare dobrych rad.
Na przełomie maja i czerwca po raz pierwszy jedziemy w bieszczady, a dokładnie do Hoczwi (chyba tak się odmienia Hoczew :?: ).
Powiedzcie mi, którędy jechać, bo mam dwie opinie.
Jedni mówią, że lepiej przez Łódź, bo krócej, a inni, że przez Wrocław - dalej, ale lepsze drogi.
Ponieważ jedziemy między innymi z dzieckiem (trzylatkiem) trzeba zorganizować jakieś co najmniej 2 dłuższe postoje - polecacie coś ciekawego na trasie?

A teraz coś już z samej okolicy.
Co trzeba "obowiązkowo" zaliczyć będąc w tamtych okolicach?
Gdzie można powędkować baaaaaaaardzo amatorsko?
Zastanwiamy się też czy nie skoczyć sobie na Słowacje i Węgry, ale czytałem że wschodnia słowacja jest mało atrakcyjna turystycznie i ma fatalne drogi. I sam już nie wiem.
Aaaa... Ostatnio usłyszałem też opinie, że bieszczady o tej porze roku są bardzo 'zabłocone' i należy zaopatrzyć się w odpowiednie 'zabezpieczenie' - kalosze, buty na zmiane - to prawda?

Wszelkie porady mile widziane, bo nie wiem kompletni nic o tamtych terenach i jestem kompletnie zielony.

Dzięki i pozdrawiam
Daniel
danio_d
 

Re: Poznań - Hoczew którędy

Postprzez GPS Maniak » 23 mar 2010, o 21:09

Jako człek dwóch domów (Poznań i Lesko: 4 km przed Hoczwią) powiem tak:
W piątki każda trasa jest do bani. W weekend każda jest dobra.
Warianatów tras jest znacznie więcej np:
- via Kalisz, Sieradz, Piotrków, Kielce
- via Kępno, Wieluń, Radomsko, Włoszczowa, Jędrzejów
- via Kepno, Wieluń, Czestochowa (jedziemy koło zamku Olsztyn - polecam), Jędrzejów
W.wym. trasy to oczywiście mniejsze prędkości, ale dzięki temu mniejsze zużycie paliwa, co przy tej odległości da się już przeliczyć na konkretną ilość browarków :lol:

Tyle, że te alternatywne polecam szczególnie na niedzielę, ew. sobotę. W dni robozce raczej A2 lub A4.
Z A2 też są warianty. Można przez Kielce, ale można też zlecieć gierkówką do A4, a w ogóle można nie do Łodzi, tylko zjechać z A2 wcześniej i pchać się na Uniejów.

Wiesz coś więcej? ;) :D Dodam, że wszystko to przerobiłem wielokrotnie :lol:
A odpowiadając konkretnie na pytanie: Osobiście prefeuję Wrocław, chociaż jest to trasa wyraźnie dłuższa niż jazda A2 i przez Kielce.
Dodam jeszcze moje "rekordy" na trasie Poznań Lesko:
- minimum 8 godz. niedziela via Kielce Łódź (to był powrot do Poznania)
- maksimum 12,5 godz. - piątek przed długim weekenedem. Poznań - Wrocław - Kraków

Ale nie wyciągaj z tego zbyt pochomnych wniosków. W tamtym okresie A4 na prawie całym odcinku - łącznie z obwodnicą Krakowa wyglądała jak jeden wielki plac budowy, a ludziska pchali się tą trasą m.in. na Zakopane. Jedź na Wrocław. Nadłożysz ok. 60km, ale jak nie będzie wypadku na A4 to będzie to optymalny wariant. Zwłaszcza, że tereaz autostrada dochodzi prawie do Bochni i unikamy w ten sposób korków, na jakie dawniej trafiałem w okolicach Wieliczki. Tutaj też można wypracować dość sensowny plan zatrzymań. Drugi (pierwszy jest do bani) parking na A4 - kilka km za Wrocławiem, tylko parking. Następnie Balice tuż przed drugimi bramkami opłat. Tu Orlen, knajpka no i startujace samoloty. Póżniej na wylocie z Tarnowa (jakieś 2-3 km za końcem obwodnicy). Stacja, knajpka.

----------------------

Konkretych wycieczek nie będę polecał, nie znam możliwości dziecka, (bądź tego, kto będzie je nosił ;) ), Ogólne swoje typy opisałem tu: http://gps.bieszczady.pl/trasy.htm" target="_blank Zwracam uwagę na tarsę nr 19. Blisko Hoczwi.
Co do błota. Zawsze może być błoto. To są tereny ilaste. woda nie wsiąka, zatem po 3-ech dniach deszczu masz przez 2-3 tygodnie błoto.
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 23
Dołączył(a): 15 mar 2010, o 14:36
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Re: Poznań - Hoczew którędy

Postprzez IraS » 23 mar 2010, o 21:35

danio_d napisał(a):A teraz coś już z samej okolicy.
Co trzeba "obowiązkowo" zaliczyć będąc w tamtych okolicach?
Gdzie można powędkować baaaaaaaardzo amatorsko?
Zastanwiamy się też czy nie skoczyć sobie na Słowacje i Węgry, ale czytałem że wschodnia słowacja jest mało atrakcyjna turystycznie i ma fatalne drogi. I sam już nie wiem.
Aaaa... Ostatnio usłyszałem też opinie, że bieszczady o tej porze roku są bardzo 'zabłocone' i należy zaopatrzyć się w odpowiednie 'zabezpieczenie' - kalosze, buty na zmiane - to prawda?


W okolicach Hoczwi nie ma za bardzo jakiś hitowych szlaków. Musisz podjechać głębiej w Bieszczady (Wetlina, Ustrzyki Górne) i na pewno Połonina Wetlińska, Caryńska, Wielkiej Rawki i Tarnica z okolicznymi szczytami. Z Hoczwi masz też blisko nad Jezioro Solińskie, można skorzystać z jakiegoś rejsu statkiem spacerowym (Solina - Biała Flota, Polańczyk - Tramp). Na nie pogodę masz w Hoczwi ciekawą izbę artysty lokalnego Zdzisława Pękalskiego czy w pobliskich Nowosiółkach Muzeum Łowieckie Knieja, skansen w Sanoku. Warto odbyć trasę obwodnicami bieszczadzkimi z uwzględnieniem drewnianych cerkiewek. Co do rybek to od Hoczwi do Leska masz łowisko specjalne na Sanie poza tym wszystkie potoki i Jez. Solińskie.

Słowacja - ciekawe drewniane cerkwie w Bukovskych Górach (takie słowackie Bieszczady) W bliskiej odległości od granicy urocze miasteczko Bardiów i skansen.
Węgry to oczywiście Tokaj i jego piwniczki.

Błoto na to nie ma recepty jak pada to jest na szlakach.
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3326
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: Poznań - Hoczew którędy

Postprzez GPS Maniak » 23 mar 2010, o 21:58

IraS napisał(a):W okolicach Hoczwi nie ma za bardzo jakiś hitowych szlaków.

Hitowych oczywiście nie, ale jedną z moich ulubionych tras można zrobić.
Można podjechać autobusem do Leska, wejść zielonym na Gruszkę (raczej pod) i wrócić do Hoczwi via Dziurdziów. Jest trochę widoczków no i cerkiew w Dziurdziowie. Tyle, że miejscami w lesie jest stromo i jak będzie błocko nie wiadomo jak maluch to zaakceptuje.

Dodam, że ze względu na miejsce zamieszkania robię tę trasę w odwrotnym kierunku, tzn. podjeżdżam autobusem do Hoczwi i wracam per pedes do Leska. Jest wygodniej, bo łagodniejsze podejście. Za to zejście miejscami dość strome :D

Przyt okazji przygotowywania ilustracji do "mojej wycieczki" coś mnie naszło: Szybowisko katapultowe w Weremieniu (widać na mapce). Dziecku może się spodobać.
Załączniki
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 23
Dołączył(a): 15 mar 2010, o 14:36
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Re: Poznań - Hoczew którędy

Postprzez lucyna » 24 mar 2010, o 06:38

Nadal szwankuje mi fire coś tam więc tak zbiorczo.
Ktoś kto mówi, że północno-wschodnia Słowacja jest mało interesująca wystawia świadectwo samemu sobie. Nie zna jej. O ile Bukovske vrchy są dla koneserów, amatorów ciszy i spokoju to Vyhorlat i Pogórze Ondawskie i Laboreckie oraz częściowo pasmo,które u nas nazywa się Beskidem niskim są bardzo interesujące.
Co na pierwszy ogień. Na pewno Vyhorlat i Sniński Kamień,podejście nawet z dziećminie będzie stanowić problemu, a widoki zapierają dech w piersiach. Polecam też krótkie spacery do zamków np.Makowicy w Zborowie, na Winnej Górze, Jesenov. Trasa np. Przełęcz Dukielska. Ladomirova cerkiew wpisana na listę Dziedzictwa UNESCO, Zborów cmentarz z I wojny, Makowica, a potem Bardejów, taż to jedna z najlepszych komercyjnych tras na Słowacji.
Jeżeli chodzi o okolice Hoczwi to bardzo fajne widoczki są z Wisielca,polecam też wejście na Grodzisko, piękny widok z przepaści na dolinę Sanu. Warto przeprawić się na drugą stronę i połazić po tamtejszych łąkach, udać się np.do rezerwatu Grąd w Średniej Wsi,a potem zobaczyć przełom Sanu i rezerwat krajobrazowy.Dla dzieciaków świetnym zajęciem jest obserwacja przyrody, a tam są bardzo liczne żeremia bobrze, a i sarny bez problemu o poranku zobaczysz.
Bardzo fajnym zajęciem dla dzieciaków jest brodzenie w wodzie i kamienne plaże, Hoczewka jest płytka i ma piękne porohy skalne (projektowany rezerwat). Średnia Wieś i kościółek perełka, która nie zostanie wpisana na listę dziedzictwa UNESCO, a obok park podworski (uwaga na żmije ;) ), miałam tam przygodę z młodym samcem cokolwiek agresywnym bez powodu (zwinął się i straszył, bom za blisko wlazła). Lesko i kirkut, Kamień Leski to dziecku na pewno spodoba się. kolega wspomniał o Weremieniu i to jest to, a ja jeszcze dodam Bezmiechową, szybowiec w powietrzu to jest to. No i trochę komerchy. karainawilka organizuje spływy pontonami (nie gadałam jeszcze z Danielem na ten temat więc nie wiem czy będzie w programie letnim ten odcinek) ale jeden z najpiękniejszych spływów (mój ulubiony) to jest odcinek elektrownia Myczkowce-Hoczew. W pobliżu Jezioro Solińskie, polecam Ci przystań Unitry, tam masz brodziki i olbrzymie zabawki dla dzieci (plac zabaw na wodzie), a i dla siebie coś znajdziecie. Warto zobaczyć i Jezioro Myczkowieckie i tamę oraz w Myczkowcach w ośrodku Caritasu mini zoo, centrum ekumeniczne z 140 modelami cerkiewek oraz ogrodem biblijnym.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Poznań - Hoczew którędy

Postprzez GPS Maniak » 24 mar 2010, o 08:33

Jak już jesteśmy przy zaporze w Myczkowcach, to może warto odbić do Zwierzynia do kaplicy nad cudownym źródłem?

A jeżeli lubicie piesze wędrówki, to dodam że większość atrakcji, ktore wymieniła Lucyna można zaliczyć podczas wycieczki Solina - Lesko. Samochód zostawia się przy dworcu autobusowym w Lesku, po czym wyjazd do Soliny (6,05, 7.45) i ...... 17 km atrakcji. Ze względu na ilość ciekawych miejsc "do zaliczenia" jest to wyprawa na cały dzień, ale można ją podzielić na 2 odcinki. Bardzo lubię tę trasę, Jest na liście moich propozycji bieszczadzkich - wycieczka nr 20: http://gps.bieszczady.pl/trasy/032.htm

Pod koniec wycieczki, już w samym Lesku, vis a vis kirkutu pizzeria "Kwartet". Polecam.

Nie wiem tylko jak dziecko to wytrzyma. Robiłem co prawda nieco dłuższe trasy i z większymi przewyższeniami z wnuczką, ale miała wówczas prawie 5-ęć lat. Po wycieczce, dziadek był skonany :oops: , a wnuczka nadal jak żywe srebro :D
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 23
Dołączył(a): 15 mar 2010, o 14:36
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Re: Poznań - Hoczew którędy

Postprzez lucyna » 24 mar 2010, o 12:36

:oops:
Jak się walnąć to się walnąć na całego.
Przepraszam za błąd: Słowacy dzielą swoją część Beskidu Niskiego na: Busov (Busov 1002 m), Pogórze Laboreckie (Smilniański Wierch 749) i Ondawskie (Wysoki Groń 904 m) oraz Przedgórze Beskidzkie - Beskydske przedhorie wciśnięte pomiędzy Wyhorlat i Bukovske vrchy i otaczające pozostałe pasma tej części Beskidów.
Jedyne usprawiedliwienie to takie, że wstałam o 5 rano. Te darciodzioby powariowały, trellują, ćwierkoczą, świergoczą, świstają i drą dzioby od bladego ranka.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Poznań - Hoczew którędy

Postprzez danio_d » 19 kwi 2010, o 11:47

GPS Maniak napisał(a):Jako człek dwóch domów (Poznań i Lesko: 4 km przed Hoczwią) powiem tak:
W piątki każda trasa jest do bani. W weekend każda jest dobra.
Warianatów tras jest znacznie więcej np:
- via Kalisz, Sieradz, Piotrków, Kielce
- via Kępno, Wieluń, Radomsko, Włoszczowa, Jędrzejów
- via Kepno, Wieluń, Czestochowa (jedziemy koło zamku Olsztyn - polecam), Jędrzejów
W.wym. trasy to oczywiście mniejsze prędkości, ale dzięki temu mniejsze zużycie paliwa, co przy tej odległości da się już przeliczyć na konkretną ilość browarków :lol:

Tyle, że te alternatywne polecam szczególnie na niedzielę, ew. sobotę. W dni robozce raczej A2 lub A4.
Z A2 też są warianty. Można przez Kielce, ale można też zlecieć gierkówką do A4, a w ogóle można nie do Łodzi, tylko zjechać z A2 wcześniej i pchać się na Uniejów.

Wiesz coś więcej? ;) :D Dodam, że wszystko to przerobiłem wielokrotnie :lol:
A odpowiadając konkretnie na pytanie: Osobiście prefeuję Wrocław, chociaż jest to trasa wyraźnie dłuższa niż jazda A2 i przez Kielce.
Dodam jeszcze moje "rekordy" na trasie Poznań Lesko:
- minimum 8 godz. niedziela via Kielce Łódź (to był powrot do Poznania)
- maksimum 12,5 godz. - piątek przed długim weekenedem. Poznań - Wrocław - Kraków

Ale nie wyciągaj z tego zbyt pochomnych wniosków. W tamtym okresie A4 na prawie całym odcinku - łącznie z obwodnicą Krakowa wyglądała jak jeden wielki plac budowy, a ludziska pchali się tą trasą m.in. na Zakopane. Jedź na Wrocław. Nadłożysz ok. 60km, ale jak nie będzie wypadku na A4 to będzie to optymalny wariant. Zwłaszcza, że tereaz autostrada dochodzi prawie do Bochni i unikamy w ten sposób korków, na jakie dawniej trafiałem w okolicach Wieliczki. Tutaj też można wypracować dość sensowny plan zatrzymań. Drugi (pierwszy jest do bani) parking na A4 - kilka km za Wrocławiem, tylko parking. Następnie Balice tuż przed drugimi bramkami opłat. Tu Orlen, knajpka no i startujace samoloty. Póżniej na wylocie z Tarnowa (jakieś 2-3 km za końcem obwodnicy). Stacja, knajpka.


Przepraszam, że nie odpisywałem, ale... taki los.

Wielkie dzięki za wyczerpujące odpowiedzi. Bardzo dużo mi rozjaśniły - szczegółnie droga ;)
Wyjeżdżamy 29.05 (to jest sobota) wcześnie rano - ok 4/5 godz. Planuję jechać na Wrocław, ale też kusi mnie trasa - via Kepno, Wieluń, Czestochowa (jedziemy koło zamku Olsztyn - polecam), Jędrzejów i sam już nie wiem.

Trochę panikuję, bo to jest pierwsza moja wyprawa w tamte strony naszego pięknego kraju i nie wiem czego się spodziewać.
danio_d
 


Powrót do Informacje praktyczne - pytania i odpowiedzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.