Przewodniki po podkarpackich ścieżkach edukacyjnych

Recenzje, nowości, polecane tytuły

"Śladami Aleksandra Fredry międzynarodowy szlak turystyczny"

Postprzez lucyna » 27 lis 2010, o 07:26

Pora na kolejny przewodniczek po bardzo ciekawym szlaku transgranicznym. Tym razem jest to :"Śladami Aleksandra Fredry międzynarodowy szlak turystyczny" Elżbiety Sikorskiej i Stanisława Romana wydany przez Ruthenus.
Trasa łączy miejsca związane z życiem i twórczością wybitnego komediopisarza położone na terenie Podkarpacia i Obwodu Lwowskiego. Muszę przyznać iż staram się Gościom przybliżyć ten szlak z racji nagromadzonych tu atrakcji turystycznych. Niestety, większości ludzi nieznanych.
Zamek Kamieniec http://www.zamki.res.pl/odrzykon.htm ,
Korczyna, Krościenko Wyżne http://www.wazy.republika.pl, Hoczew http://www.zamki.res.pl/hoczew.htm ,Baligród, Cisna, Lesko, Beńkowa Wisznia http://www.lwow.com.pl/rocznik.2003/benkowa.html , Jadwięgi, Lubeń Wielki, Rudki, Lwów, Przyłbice, Przemyśl, Surochów, Nienadowa każda z tych miejscowości jest w stanie wiele zaoferować turystom. Tym bardziej iż dużo dzieje się w tych okolicach, zmieniają się i pięknieją. Pamiętam swój pierwszy pobyt w kościele, niegdysiejszym sanktuarium w Rudkach. Zniszczony obiekt, przesiąknięty zapachem chemikalii, zdewastowane grobowce w kaplicy Fredrów, kości zgarnięte w kąt. Po kilku latach ksiądz pokazywał nam z dumą zmiany. Szczególnie było je widać w miejscu pochówku Fredry. Niedawno Kolega pokazywał mi zdjęcia z kościoła. Byłam pod wrażeniem. Zaciekawił mnie krucyfiks z kaplicy. Może uda mi się odwiedzić w tym roku to sanktuarium. Ta przepiękna okolica jest wpisana do mojego kajeciku miejsc, które muszę prywatnie odwiedzić.
Więcej o szlaku na http://www.wrota.podkarpackie.pl..._sladami_fredry
Przewodniczek można dostać w PROT w Rzeszowie.

Tytuł: "Śladami Aleksandra Fredry Międzynarodowy Szlak Turystyczny"
Autor: Elżbieta Sikorska, Stanisław Roman
Wydanie: I
Stron: 23
ISBN: 83-86588-64-0
Wydawnictwo: Ruthenus
Krosno 2004

"Zamek "Kamieniec
Żona Aleksandra Fredry Zofia z Jabłonowskich była właścicielką dóbr korczyńskich z połową zamku Kamieniec. Po ślubie, na mocy ustępstwa majątkowego, Aleksander Fredro został właścicielem tych dóbr. W tym czasie zamek, ongiś znakomita fortyfikacja, strzegąca rubieży Rzezpospolitej zaczął popadać w ruinę. Tutaj umieścił akcję swojej najsłynniejszej komedii "Zemsta" opartą na autentycznych wydarzeniach, których zapis odnalazł Fredro w archiwum rodzinnym żony.

Korczyna
8 listopada 1828 roku, w kościele p.w. św. Apostołów Piotra i Pawła odbył się ślub Zofii z Jabłonowskich Skarbkowej, z Aleksandrem Fredrą. Związek małżeński błogosławił proboszcz korczyński ks. Michał Wesołowski. Na miejscowym cmentarzu spoczywa ostatni dziedzic korczyński, wnuk Fredrów - generał Stanisław hr. Szeptycki.

Krościenko Wyżne
9 listopada 1828 r. we dworze w Krościenku siostra Aleksandra Cecylia Jabłonowska wyprawiła nowożeńcom weselne gody. Zjechała na nie liczna okoliczna szlachta, m.in. Ostaszewski, Grabińscy z Haczowa, Trzecieccy i cześnik Urbański z Kombornii- najprawdopodobniej pierwowzór postaci Cześnika w "Zemście".

Hoczew
Aleksander Fredro z bratem Sewerynem towarzyszył ojcu w podróży do dóbr rodzinnych..."Na grzbiecie pagórka mój ojciec wstrzymał konia i zawołał rzewnym głosem: " Hoczew... Tu w tym zamku urodziłem się"...W dolinie nad brzegiem rzeki płynącej do Sanu ujrzeliśmy szczątki niewielkiego zamku. Obok biały dworek i gospodarskie, dość porządne zabudowania. Dalej kościółek, karczma i chaty wzdłuż łęgu rozsypane..." (Trzy po trzy)

Baligród
"...Za Baligrodem wypoczęliśmy koniom. Tam granica świata. Za Baligrodem wjeżdża się w czarne gardło. Droga i rzeka to jedno i toż samo, a od rzeki z jednej i z drugiej strony wznoszą się czarne ściany jodeł i smreków" (Trzy po trzy)

Cisna
"... Mój ojciec zakładał fabrykę żelaza w Cisny...Raz wziął nas ze sobą, to jest Seweryna, mnie i pana Płachetkę...Folwark, cerkiew, karczma, dalej młynek i tartak ożywiają nieco tę górską wioskę, więcej niż wiele innych. Łopiennik według miejscowego podania ma mieć dwadzieścia cztery kondygnacje, a z wierzchołka widać Lwów.!!! Trąby z kory juhasów odzywały się czasami po górach...Łapaliśmy pstrągi i kiełbki... Zwiedzaliśmy szałasy po odległych górach, gdzie nas częstowano bundzem i bryndzą...Byliśmy przekonani, ze w każdym parowie musi być przynajmniej jeden niedźwiedź..."(Trzy po trzy)

Lesko
"...Spojrzałem za siebie i oczy moje spoczęły na zwaliskach zamku, na owe czarne świerki, te nieme świadki tylu wiosen, tylu zim...ten ogród leski był ulubiony memu Ojcu...brzeg Sanu był splotem obnażonych korzeni. Wisiały w powietrzu obnażone lipy; zdawało się, ze lada wietrzyk, lada pchnięcie zwalić je potrafi... Za Liskiem stanęliśmy i oglądali na szczycie pagórka ogromny ułom skały. Nie widać na nim ręki ludzkiej, a jednak ze swego kształtu zdaje się być częścią jakiegoś gmachu." (Trzy po trzy) Fredro opisał tenże cud natury w bajendzie "Kamień pod Liskiem" opublikowanej w lwowskim "Haliczaninie"."
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Przewodniki po podkarpackich ścieżkach edukacyjnych

Postprzez bogdan64 » 30 lis 2010, o 07:11

Mam problem z linkami do podanych stron
Nie chcą się otworzyć
Avatar użytkownika
bogdan64
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 283
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:41

"Ścieżka przyrodnicza "Bukowe Berdo" przewodnik"

Postprzez lucyna » 15 lut 2011, o 09:20

Bukowe Berdo to jedna z najpiękniejszych gór w Bieszczadach. Jest częścią gniazda Tarnicy i Halicza. Pod względem krajobrazowym, przyrodniczym, geologicznym jest przeciekawy. Z jego wierzchołków rozlega się przepiękna panorama. Z jednej stony mamy widok na dolinę Roztoki, Obniżenie Górnego Sanu czyli worek bieszczadzki, a za nim Beskidy Skolskie, bliżej Wołowy Garb, Kopę Bukowską, Halicz, Kińczyk Bukowski, Rozsypaniec, Bieszczady Wschodnie, Krzemień (część tej panoramy widziecie na zdjęciu nr 2), a z drugiej na Połoniny Caryńska i Wetlińską, Dwernik-Kamień, Magurę Stuposiańską, Widełki, Kosowiec, Otryt.
Zaczniemy od geologii. Skały tworzące ten masyw należą "do warstw krośnieńskich dolnych fliszu karpackiego. Wykształcone są w postaci naprzemianległych warstw twardych piaskowców otryckich (występuje tu pięć głównych pakietów) przełożonyh tzw. fliszem drobnorytmicznym (utworzonym głównie z warstw miękkich łupków ilastych). Osiągają one 1200 m miąższości." Właśnie w tych warstwach wykształciły się różnorodne formy skalne występujące w partiach grzbietowych. na przestrzeni około 2 km ciągną sie nieprzerwanie ostańce skalne zwane w geomorfologii skałkami rezydualnymi. Są one ustawione pod kątem 30-40 stopni do powierzchni i nachylone w kierunku południowo-zachodnim.
Berdo to wg Krukara to " jeden z najczęściej występujących toponimów wysokiej części Bieszczadów. Pochodzi od prasłowiańskiego br'do góra, pagórek, tu oznacza stromą górę, przepaść."
Pod względem przyrodniczym to przeciekawa okolica. Wędrówkę polecam zaczynać na miejscu biwakowym "Widełki" stworzonym przez Nadleśnictwo Stuposiany. Tam oprócz wiaty, miejsca na ognisko możecie znaleźć pomniczek poświęcony bieszczadzkim żubrom i przyszpilone na tablicy informacyjnej fragmenty dokumentów i pamiętników opisujących początki reintrodukcji żubrów w Bieszczadach. To właśnie w tej okolicy, w dolinie potoku Zwór aklimatyzowano w 1963 r pierwsze ssaki tego gatunku. Należy pamiętać, że w Bieszczadach znajduje się jedyna na świecie populacja linii białowiesko-kaukaskiej posiadajaca domieszkę krwi gatunku, który wyginął.
Oprócz tego możecie w tej okolicy spotkać wszystkie ssaki i ptaki puszczańskie. Można tu na otwartych przestrzeniach spotkać czatownie dla ptaków drapieżnych, czyli wysokie tyczki z poprzeczką na szczycie. Ułatwiają one polowanie: myszołowom, orlikom krzykliwym i innym drapolom.
Wędrując przez las w partiach przyszczytowych warto obserwować zróżnicowanie lasów bukowych w strefie górnej granicy lasu (kiedyś takie zjawisko nazywano strefą walki). Powoli drzewostan wyskopienny przechodzi w drzewostan krywulcowy (znacznie niźszy), następnie w strefę krzewiastych buków o wysokości mniejszej niż 5 m o charakterystycznym szablastym wyglądzie, a potem strefę pojedyńczych buków i górną granicę występowania lasu. To wpływ wysokości i klimatu.
Na czterech wierzchołkach Bukowego Berda możecie zobaczyć unikatową roślinność naskalną, w tym bezcenne borówczysko bażynowe, gdzie rosną: bażyna obupłciowa, widłak wroniec, borówki czarna i brusznica, liczne mchy z bielistką siną i płonnikiem zwyczajnym. Wschodnie zbocza porastają w dużej ilości połoninowe zarośla jarzębinowe. To efekt zarastania ziołorośli, traworośli i borówczysk. Należy pamiętać o tym, że przed II wojną światową znadowały się od Widełek po wierzchołek 1313 liczne carynki, a połonina była wykorzystywana gospodarczo.
Pod względem turystycznym Bukowe Berdo opisał Piotr
http://www.twojebieszczady.net/bberdo.php

Przez Bukowe Berdo przebiega wraz ze szlakiem ścieżka przyrodnicza "Bukowe Berdo" , BdPN wydał po niej przewodnik, który gorąco polecam. Trasa ma dwa warianty: most na Wołosatem w Pszczelinach - kulminacja Bukowego Berda 18 przystanków, Muczne - do rozwidlenia szlaków na grzbiecie Bukowego Berda 6 przystanków oznakowanych 1A - 6A. Ścieżka oznakowana jest kolorem zielonym, jej symbolem jest goździk kartuzek.

Tytuł: "Ścieżka przyrodnicza "Bukowe Berdo" przewodnik"
Autor: Anna Kucharzyk, Stanisław Kucharzyk, Klaudia Prędki, Ryszard Prędki
Wydanie: I
Stron: 68
ISBN: 83-88505-31-9
Wydawnictwo: Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego
Ustrzyki Dolne 2004

Spis treści
Przystanek 1. Dolina potoku Wołosaty (580 m n.p.m.)
Przystanek 2. Buczyna karpacka z dużym udziałem jodły (700 m np.m.)
Przystanek 3. Grzbiet jako ostra granica siedlisk i zbiorowisk roślinnych (880 m n.p.m.)
Przystanek 4. Młaka śródleśna (950 m n.p.m.)
Przystanek 5. Porównanie jaworzyny górskiej miesiącznicowej i buczyny karpackiej w podzespole miesiącznicowym (980 m n.p.m.)
Przystanek 6. Sukcesja roślinności leśnej na połoninie (980 m n.p.m.)
Przystanek 7. Sztuczna świerszczyna i żubrowisko (970 m n.p.m.)
Przystanek 8. Krzywulcowe formy buka na górnej granicy lasu (1010 m n.p.m.)
Przystanek 9. Historia i różnorodność połonin (1070 m n.p.m.)
Przystanek 10. Karły świerkowe (1110 m n.p.m.)
Przystanek 11. Wsie w dolinie Sanu (rozwidlenie szlaków) (1150 m n.p.m.)
Przystanek 12. Budowa geologiczna Bukowego Berda (1200 m n.pm.)
Przystanek 13. Połoninowe zarośla jarzębinowe (1190 m n.p.m.)
Przystanek nr 14. Roślinność naskalna (1210 m n.p.m.)
Przystanek 15. Różnorodność form skalnych (1220 m n.p.m.)
Przystanek 16. Panorama spod szczytu Bukowego Berda w kierunku zachodnim (1240 m n.p.m.)
Przystanek 17. Borówczysko bażynowe (1260 m n.p.m.)
Przystanek 18. Zabezpieczenia na szlakach i panorama w kierunku wschodnim (1310 m n.p.m.)

Przystanek 1 A. Czatownie dla ptaków drapieżnych (730 m n.p.m.)
Przystanek 2 A. szkółka leśna (750 m n.p.m.)
Przystanek 3 A. Lasy przedplonowe i ich przebudowa (800 m n.p.m.)
Przystanek 4 A. Życie drzewa i życie lasu - procesy kształtujące postać bukowego lasu (950 m n.p.m.)
Przystanek 5 A. Świerk i buk w bieszczadzkich lasach (970 m n.p.m.)
Przystanek 6 A. Górna granica lasu i ziołorośla (1090 m n.p.m.)

Przystanek 7. Sztuczna świerszczyna i żubrowisko (970 m n.p.m.) str. 22-23
"Część polan śródleśnych, które przed wojną służyły jako łąki kośne, zalesiono w latach siedemdziesiątych. Na wyżej położonych polanach najczęściej wysadzano świerki (ryc. 15), które spełniać miały rolę przedplonu., tzn. przygotowywać glebę i zapewnić osłonę dla docelowych lasów bukowych. Dawne łąki porastają dziś równe rzędy kilkunastometrowych świerków, których igliwie powoduje zakwaszanie powierzchniowych poziomów gleby. Znaczne zwarcie drzew sprawia, że runo jest bardzo ubogie. Gdzieniegdzie zobaczyć można niewielkie kępki borówki czarnej (ryc. 15) i kosmatki gajowej (ryc.10) oraz pojedyncze konwalijki dwulistne (ryc. 15). Zalesienie tych polan miało w założeniach "uproduktywnić" jak to wówczas mówiono, tereny nieleśne. Zasadniczo doprowadzono jednak do zubożenia różnorodności florystycznej i krajobrazowej wielu partii naszych gór, gdyż zysk z zalesienia kulkudziesięciuarowych odległych polan na pewno nie zwrócił kosztów akcji. A jeszcze przed 40 laty była tu barwna carynka, na której pasły się świeżo sprowadzone w Bieszczady żubry (fot. 10). Do zagrody aklimatyzacyjnej w dolinie potoku Zwór pod Widełkami pierwszych sześć zwierząt trafiło jesienią 1963 r. z nadleśnictw w Pszczynie i w Niepołomicach. Kolejne żubry przybyły w 1964 r. (9 sztuk) i w 1966 r. (4 sztuki). osobniki wybrane do reintroducji należały do linii białowiesko-kaukaskiej, posiadającej domieszkę krwi jednego byka z Kaukazu, który przeżył w niemieckim ogrodzie zoologicznym do 1927 r. Zamkniętą z jednej strony masywem Widełek, a z drugiej Kiczerą, dolinę Zworu wybrano ze względów na jej niedostępność, licząc, ze przez długi czas będzie ona siedliskiem tych potężnych zwierząt przyzwyczajonych do życia w lasach nizinnych. Szybko jednak okazało się, ze żubry doskonale radzą sobie także w trudnych warunkach górskich i wysokie grzbiety nie stanowią dla nich żadnej przeszkody. Być może odezwała się w nich krew górskiego przodka, chociaż jak szacują naukowcy w puli genowej domieszka tej linii stanowi jedynie około 6 %. Zwierzęta rozpoczęły wędrówki po całych Bieszczadach, a najsłynniejszym wędrowcem okazał się żubr o imieniu Pulpit, który dotarł aż do Puszczy Niepołomickiej. Obecnie w okolicy Sianek, Zatwarnicy, Baligrodu, Lutowisk o Brzegów Dolnych występuje około 100 żubrów.
W 1976 i w 1980 roku do drugiej zagrody aklimatyzacyjnej w Woli Michowej przywieziono kolejnych 15 żubrów. Zwierzęta te rozmnożyły sie i rozprzestrzeniły między Cisną, Baligrodem i Komańczą i dzisiaj to stado liczy ponad 60 sztuk."
Ostatnio edytowano 2 gru 2012, o 18:07 przez Piotr_S, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono link
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: "Ścieżka przyrodnicza "Bukowe Berdo" przewodnik"

Postprzez Piotr_S » 15 lut 2011, o 09:29

lucyna napisał(a):Wędrówkę polecam zaczynać na miejscu biwakowym "Widełki" stworzonym przez Nadleśnictwo Stuposiany. Tam oprócz wiaty, miejsca na ognisko możecie znaleźć pomniczek poświęcony bieszczadzkim żubrom i przyszpilone na tablicy informacyjnej fragmenty dokumentów i pamiętników opisujących początki reintrodukcji żubrów w Bieszczadach.

To o czym piszesz to nie Widełki (no chyba że źle zrozumiałe albo tak nazwali). Pole biwakowe Widełki jest tam gdzie niebieski przecina szosę - czyli w Widełkach. Natomiast parking z obeliskiem żubrów, wiata i zielona klasą jest w Pszczelinach a dokładniej tuż za Pszelinami od strony UG. Z niego zaczyna się ścieżka Jodła k. Pszczelin. Można iść stamtąd na Bukowe, ale by trzeba do Widełek asfaltem naginać ;)
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: "Ścieżka przyrodnicza "Bukowe Berdo" przewodnik"

Postprzez lucyna » 15 lut 2011, o 09:40

Piotr_S napisał(a):
lucyna napisał(a):Wędrówkę polecam zaczynać na miejscu biwakowym "Widełki" stworzonym przez Nadleśnictwo Stuposiany. Tam oprócz wiaty, miejsca na ognisko możecie znaleźć pomniczek poświęcony bieszczadzkim żubrom i przyszpilone na tablicy informacyjnej fragmenty dokumentów i pamiętników opisujących początki reintrodukcji żubrów w Bieszczadach.

To o czym piszesz to nie Widełki (no chyba że źle zrozumiałe albo tak nazwali). Pole biwakowe Widełki jest tam gdzie niebieski przecina szosę - czyli w Widełkach. Natomiast parking z obeliskiem żubrów, wiata i zielona klasą jest w Pszczelinach a dokładniej tuż za Pszelinami od strony UG. Z niego zaczyna się ścieżka Jodła k. Pszczelin. Można iść stamtąd na Bukowe, ale by trzeba do Widełek asfaltem naginać ;)


Piotr parkowcy wiedzą lepiej, w sumie to oni wytyczali tę ścieżkę. :mrgreen:
"Przewodnik zawiera opis dwóch odcinków ścieżki przyrodniczej:
1. od mostu na Wołosatem w Pszelinach ..."
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: "Ścieżka przyrodnicza "Bukowe Berdo" przewodnik"

Postprzez Piotr_S » 15 lut 2011, o 13:42

lucyna napisał(a):1. od mostu na Wołosatem w Pszelinach ..."

No o to mi chodzi - tak trzeba było napisać. Bo Widełki dla kogoś kto nie ma opisu ścieżki kojarzą się z czym innym. Mapkę mam - fakt nie trzeba iść asfaltem z Pszczelin do Widełek.

edit: załączam mapkę:
Załączniki
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

"Ścieżka przyrodnicza "Bukowe Berdo" przewodnik"

Postprzez lucyna » 15 lut 2011, o 14:46

Dzięki za mapkę. Post muszę dzielić, gdyż nie jestem w stanie od razu poświęcić kilku godz. na napisanie całości. Dziś rano dokończyłam post o przewodniku kajakowym, potem pisałam ten, za chwilę zacznę go kontynuować, a zakończę dopiero wieczorem przepisując kawałek tekstu.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Ustrzyki Górne-Wołosate ścieżka przyrodnicza"

Postprzez lucyna » 13 mar 2011, o 06:59

Jedną z pierwszych ścieżek wytyczonych na terenie BdPN była ścieżka przyrodnicza "Ustrzyki Górne-Wołosate" oznakowana symbolem salamandry. Liczy ona około 4 kilometrów, ma 19 przystanków, czas przejścia około 2,5 godziny. Rozpoczyna się w Ustrzykach Górnych, w jednej z najbardziej znanych bieszczadzkich miejscowości turystycznych, na węźle szlaków, a kończy na torfowisku wysokim Wołosate. Wiedzie ona "krainą dolin" przez obszar ochrony częściowej parku narodowego, gdzie jest prowadzona ekstensywna gospodarka rolna. Część tutejszych pól i łąk jest wykaszanych, w okolicy można spotkać pasące się konie huculskie. Lubię to miejsce wczesną wiosną lub bardzo późną jesienią, latem raczej odradzam wędrówkę. Nigdy tam nie byłam na szkoleniu, kilka razy prosiłam Kolegów ale nie zgodzili się nią oprowadzać. Powód prozaiczny: w sezonie letnim w tej okolicy można spotkać bardzo często żmije. To prawda, kilkakrotnie obok torfowiska, gdzie czasami zatrzymuję się widziałam te piękne gady. Oczywiście, nie stanowią zagrożenia dla człowieka, czasami tylko broniąc się potrafią "dziabnąć". Moim zdaniem najważniejsza jest profilaktyka więc łażąc po tym terenie należy pamiętać o dobrym, wysokim obuwiu trekingowym i o ostrożności. takie obuwie jest potrzebne także z innego powodu. Trasa bowiem wiedzie miejscami przez podmokle łąki. W okresie późnowiosennym te okolice wyglądają bajecznie, pokryte są łanami kwitnących m.in. ostrożeni, firletek, jaskrów, wełnianki czy mięty.

Przewodnik po ścieżce został wydany jako jeden z pierwszych z serii poświęconej ścieżkom dydaktycznym Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Jest objętościowo skromniutki, liczy tylko 32 strony, opisy przystanków i atrakcji przyrodniczych są skrótowe, niekiedy tylko sygnalizują problematykę. Najlepszym przykładem na ową lapidarność to charakterystyka przystanku nr 18
"Dolina roztokowa. W miejscu tym nurt Wołosatki rozdziela się. O takim wyglądzie doliny potoku górskiego, gdzie płynie on kilkoma korytami pooddzielanymi łachami kamienistymi mówimy, że ma charakter roztokowy."
Niewątpliwym plusem są tu bardzo liczne ryciny oraz wkładka z fotografiami. Na tylnej okładce znajduje się schemat trasy.

Spis treści
Przystanek 1. Olszynka karpacka
Przystanek 2. Erozja rzeczna
Przystanek 3. Łęg wierzbowo-olchowy
Przystanek 4. Geologia
Przystanek 5. Życie w martwych drzewach
Przystanek 6.Przykłady zależności między gatunkami
Przystanek 7. Ślady historii
Przystanek 8. Łąka
Przystanek 9. Sukcesja roślin
Przystanek 10. Ekoton
Przystanek 11. Trzcinowisko
Przystanek 12. Dół potorfowy i podmokłe łąki na torfowisku
Przystanek 13. Wpływ odwodnienia na przyrodę
Przystanek 14. Ślady gospodarki pasterskiej
Przystanek 15. Grobla
Przystanek 16. Torfowisko wysokie
Przystanek 17. Ekosystem potoku
Przystanek 18. Dolina roztokowa
Przystanek 19. Powstawanie starorzecza.

Tytuł: "Ścieżka przyrodnicza Ustrzyki Górne-Wołosate"
Autor: Barbara Ćwikowska, Cezary Ćwikowski
Wydanie: I
Stron: 32 plus wkładka ze zdjęciami
ISBN: 83-903209-7-5
Wydawnictwo: Ośrodek Naukowo-Dydaktyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego
Ustrzyki Dolne 1998

"Przystanek nr 13 Wpływ odwodnienia na przyrodę
Kolejny przykład ingerencji człowieka w naturalny ekosystem. W opisywanej części doliny Wołosatki występują gleby torfowe, torfowo-glejowe i gruntowo-glejowe. Typowe dla nich procesy glebotwórcze przebiegają w warunkach stałego uwilgotnienia terenu. W związku z występowaniem w podłożu warstw słabo przypuszczalnych łupków poziom wód gruntowych znajduje się bardzo płytko. Głębokie rowy melioracyjne naruszyły strukturę warstw geologicznych. Wraz ze systemem rur drenarskich odprowadzają znaczne ilości wody obniżając poziom wód gruntowych nawet o 2-3 metry. Woda stagnująca dawniej w zagłębieniach terenu odprowadzana jest do Wołosatki. Po osuszeniu zmienił się zarówno skład gatunkowy zespołów roślinnych, jak również fizyczne i chemiczne właściwości gleb. Przyjrzyjmy się bliżej glebie odsłoniętej przy rowie melioracyjnym. Wyraźnie widać występujący proces obsychania powierzchniowej, organicznej warstwy gleby, która uwilgacane jest tylko w okresie silnych opadów. ulega wtedy spęcznieniu, przez co powstają warunki beztlenowe. Wielokrotne zmiany warunków wilgotnościowych w glebie powodują zmniejszenie się stopnia zagęszczenia masy organicznej, przez co zmniejsza się porowatość ogólna i pojemność wodna. Masa organiczna zatraca strukturę włóknistą i przybiera postać ziarnistą. Postępuje proces tzw. murszenia gleb.
Zasypywanie rowów melioracyjnych spowoduje zatrzymywanie większej ilości wód opadowych oraz podniesienie poziomu wód gruntowych, nie dopuszczając do wysychania okresowo powstających "oczek" wodnych będących miejscem rozrodu płazów oraz środowiskiem życia wielu gatunków bezkręgowców."
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Przewodnik po międzynarodowej ścieżce edukacyjnej "Udava-So

Postprzez lucyna » 8 kwi 2011, o 07:38

Jesienią ub. roku została oddana do użytku transgraniczna polsko-słowacka ścieżka edukacyjna "Udava-Solinka" http://www.twojebieszczady.pl/aktualnosci/sc_udava2.php Jest ona specyficzna albowiem liczy sobie trzy odcinki, jeden słowacki Osadne - Balnica 2,5 km oraz dwa polskie odcinki: "Doliną byłej wsi Balnica" długości 7 km wytyczony na terenie Nadleśnictwa Komańcza i "Solinka" pętla o długości 4,5 km na ternie Nadleśnictwa Cisna. Obie polskie trasy są połączone ze sobą szlakiem niebieskim granicznym, łącznik mam plus minus 2,5 km. Znam te okolice, ale jeszcze nie wędrowałam polskimi odcinkami ścieżki. Ponoć infrastruktura ścieżki jest bardzo dobra, znajdują się w Balnicy i w Osadnem parkingi? (no właśnie dla kogo? można tam wjechać samochodem?) wiata w Solince, platforma widokowa w Balnicy. Ścieżka została wytyczona przez Leśników w ramach projektu dofinansowanego przez Unię Europejską.
Oczywiście, wydano też przewodnik po polskich odcinkach ścieżki. Muszę przyznać, że naprawdę bardzo ładny, chyba najpiękniejszy w moich zbiorach. "Przewodnik po międzynarodowej ścieżce edukacyjnej "Udava-Solinka" jest trójjęzyczny, polsko-słowacko-angielski. Jego autorami są: Edward Orłowski, który napisał część poświęconą dolinie Balnicy i Roman Zielonka - dolina Solinki. Jest bardzo bogato ilustrowany, muszę przyznać, że część zdjęć przyrodniczych jest wprost rewelacyjna. Ich autorami są: Edward Orłowski, Roman Zielonka i Edward Marszałek. W przewodniku znajdują się także zdjęcia archiwalne. Środkowa część przewodnika zajmuje mapa. Na skrzydełkach okładki znajdują się krótkie charakterystyki Nadleśnictw: Komańcza i Cisna. Całość robi bardzo korzystne wrażenie.

Spis treści
Wstęp
Trasa doliną Balnicy

Przystanek nr 1
Bobry u źródeł rzeki Solinki
Przystanek nr 2
Kosaciec syberyjski na wilgotnej łące trzęślicowej
Przystanek nr 3
Krzyż na "grobie pańszczyzny"
Przystanek nr 4
Mieszkańcy lasu nad górną Osławą
Przystanek nr 5
Dokarmianie zimowe zwierzyny leśnej i zbiór siana na jego potrzeby
Przystanek nr 6
Powojenne zalesienia gruntów wsi Balnica
Przystanek nr 7
Cerkwisko i cmentarz w Balnicy
Przystanek nr 8
"Kowalowa" kapliczka z cudownym źródłem
Przystanek nr 9
Nadpotokowe skupiska ciemiężycy zielonej

Trasa po danej wsi Solinka (Nadleśnictwo Cisna)
Przystanek nr 1
Cerkwisko i cmentarz w Solince
Przystanek nr 2
Miejsce bytowania bobra europejskiego
Przystanek nr 3
Sukcesja naturalna
Przystanek nr 4
Las bukowy
Przystanek nr 5
Przebudowa drzewostanu
Przystanek nr 6
Strefa ekotonowa lasu
Przystanek nr 7
Zagospodarowanie turystyczne lasu

Zarys dziejów wsi Balnica
Zarys dziejów wsi Solinka

Tytuł: "Przewodnik po międzynarodowej ścieżce edukacyjnej "Udava-Solinka"
Autor: Edward Orlowski, Roman Zielonka
Wydanie: I
Stron: 36
ISBN:
Wydawnictwo: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych
Krosno

"Trasa doliną Balnicy - granica państwa - leśniczówka Balnica (Nadleśnictwo Komańcza)
Odcinek rozpoczyna się w punkcie końcowym słowackiego odcinka ścieżki, a kończy w miejscu parkingu samochodowego w pobliżu leśniczówki w Balnicy.
Początek trasy zlokalizowany jest na skraju polany w Balnicy, przy granicy państwa. Z polany maszerujemy na zachód drożyną leśną biegnącą przy torowisku, dochodzimy do oznakowanego miejsca, gdzie przechodząc przez tory schodzimy do przystanku nr 1 z platformą z której przy zachowaniu ciszy można obserwować bobry na rozlewisku.

Przystanek nr 1.
Bobry i źródeł rzeki Osławy
Bóbr europejski Castor fiber L. jest ziemnowodnym, największym gryzoniem na naszym kontynencie. Długość ciała do 100 cm, a ogona z pluskiem do 38 cm. Ciężar 20-25 kg. Niegdyś dość liczny na ternie całej Europy, jednak dla cennych futer został niemal zupełnie wytępiony. W Polsce jego zasięg występowania w krytycznym okresie ograniczony był do Suwalszczyzny. Prowadzona przez leśników konsekwentna akcja reintrodukcji, doprowadziła, że bóbr jest gatunkiem pospolitym na ternie całego kraju, choć w dalszym ciągu figuruje na liście "Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych" z kategorią NT ("bliski zagrożenia") i podlega ochronie prawnej.
Pierwszą nieudaną próbę wprowadzenia tego gatunku na teren Nadleśnictwa Komańcza było wpuszczenie 5 par do Osławy w pobliżu Woli Michowej przez Zakład Doświadczalny PAN w Popielnie wiosną 1982 roku, jednak po dwóch latach bobry popłynęły w dół rzeki. Dopiero wiosną 1999 roku, po wypuszczeniu kilku par przywiezionych z Nadleśnictwa Suwałki, bobry rozprzestrzeniły się i zadomowiły w tych stronach na dobre. Zamieszkują one niewielkie rozlewiska powstałe po spiętrzeniu wody tamami na śródleśnych strumieniach i rzeczkach ( w innych stronach zamieszkują również stawy i jeziora), miejsca, gdzie brzegi porastają drzewa osiki, iwy, brzozy i olchy, które po podgryzieniu i obaleniu, stanowią ich ulubione pożywienie (cienka kora, pędy). W ich diecie nie brakuje też roślinności wodnej i bagiennej. [...]
Wracamy na ścieżkę, którą dochodzimy do skrzyżowania dawnej drogi Balnica-Solinka z torami kolejki. Nową drogą dochodzimy do miejsca, przy którym skręcamy w lewo, aby po przejściu przez gęstą świerczynę i potok dotrzeć do podmoklej łąki, gdzie jest przystanek nr 2.
[...]"
"Przystanek nr 7
Cerkwisko i cmentarz w Balnicy
Cmentarz i stojąca niegdyś przy nim cerkiew zajmowały powierzchnię ok. 0,5 km ha ogrodzoną niskim kamiennym murkiem, którego resztki pozostały do dziś. Wejście prowadziło przez wkomponowaną w ogrodzenie dwukondygnacyjną murowaną dzownnicę-bramę, mieszczącą w gorze trzy dzwony. W latach II wojny światowej, chcąc zapobiec zabraniu dzwonów przez niemieckie władze, ściągnięto dzwony i zakopano, zachowując w tajemnicy miejsce ukrycia. Schowane pod ziemią, przeleżały do czasów współczesnych. Największy z nich "Święty Michał" o obwodzie 330 cm i wadze 625 kg, został wykopany po przypadkowym odkryciu 24.04.2006 roku w obrębie dawnej chaty. Po konserwacji eksponowany jest w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Uzyskane informacje potwierdzają, że po zamówieniu na wystawę w Paryżu w 1927 r. został odlany z brązu przez ludwisarnię Felczyńskich z Przemyśla.
Ostatnia balnicka cerkiew p.w. św. Michała Archanioła wybudowana z drewna i konsekrowana w 1856 r. służyła jako filia parafii grekokatolickiej w Maniowie. Zniszczona została po 1945 roku. Pozostał po niej widoczny zarys fundamentów i kopiec gruzowiska zrujnowanego babińca.
Na przycerkiewnym cmentarzu wśród kilku lepiej zachowanych grobów, łatwo odszukać miejsca spoczynku dwóch miejscowych leśników Feliksa Pałasiewicza (1849-1919) i Piotra stachury (1865-1935). Potomkowie dawnych mieszkańców wsi odnowili kilka nagrobków i postawili niewielki obelisk informujący o tym, że stała tu cerkiew i spoczywają ich przodkowie. Powierzchnia cmentarza porośnięta jest łanami barwinka pospolitego Vinca minor L., zimozielonej krzewinki wysadzanej dawniej na cmentarzach jako roślina dekoracyjna, dziś podlegającej częściowej ochronie prawnej.
[...]"
"
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna "Na górze Sobień"

Postprzez lucyna » 1 maja 2011, o 04:38

O czym to ostatnio gadaliśmy?? Aha, Góry Słonne. Jak Góry Słonne to i kota 451 czyli Sobień. To dziwne ale o tym jednym z najbardziej znanych zakątków Podkarpacia niewiele wiemy. Na stronach internetowych, w publikacjach jest bardzo dużo nieścisłości, błędów. Jest to związane z tym, że nie mamy zapisków historiograficznych dotyczących tego ośrodka administracyjno-rezydencyjnego rodu Kmitów. Możemy opierać się przede wszystkim na badaniach archeologicznych sondażowych prowadzonych w latach 1938-39 przez T. Żurowskiego, a następnie po II wojnie św. przez Andrzeja Żaki i J. Janowskiego. Najwięcej informacji zgromadził w czasie trzech sezonów badawczych (1965-67) T. Żurowski.
Wyniki tych badań zostały opublikowane w formie sprawozdań.
Kiedy powstał tu pierwszy obiekt obronny nie wiadomo. W czasie pierwszych prac jeszcze przedwojennych odkryto tu stanowisko odlewnika żelaza z okresu wpływów rzymskich. Pierwsza konstrukcja drewniana powstała najprawdopodobniej jeszcze za czasów panowania książąt ruskich, być może w XI w. Najstarsza część baszty murowej być może została wzniesiona w XIII w.
Na pewno wykorzystano tu doskonałą linię obrony o charakterze naturalnym czyli strome wzniesienie dominujące nad okolicą otoczone z trzech stron przez potok Sobieńka i San (potok wpadał do rzeki u podnóża góry). Była tu także bardzo dobra dostępność materiałów budowlanych. Warownia strzegła ważnego szlaku handlowego, ponad to była położona na terenie styku wpływów politycznych i gospodarczych trzech państw: Rusi, Węgier i Polski. Czy Sobień został wzniesiony przez Węgrów? Tego nie wiemy. Wg T. Żurowskiego są widoczne wpływy węgierskie w typie budowli murowanej. Jest to: niwelacja terenu czyli ścięcie wierzchnich skał garbu i sztuczne uformowanie wzgórza. Materiał otrzymamy z niwelacji został użyty do wzniesienia konstrukcji obronnych.
Więcej możecie przeczytać na
http://www.zamki.res.pl/zaluz.htm ( Sobień leży na terenie wsi Monasterzec)
http://www.twojebieszczady.pl/den/sobien.php
Pierwsza wzmianka o zamku pochodzi z 1415 r. Był już około 14 lat we władaniu rodku Kmitów. Nie był ośrodkiem władzy dominalnej ale centrum dyspozycyjno-organizacyjnym dla otaczającego go zaplecza osadniczego zwanego państwem sobiańskim.
Następna informacja, która nie ma potwierdzenia w źródłach to ta iz zamek został zniszczony przez Węgrów. Najazd w 1474 r nie dotarł do tej części ziemi sanockiej. W latach 30-tych XVI w nastąpił powolny upadek warowni przede wszystkim z powodu utraty znaczenia traktu handlowego i z powodu niemożliwości dalszej rozbudowy ze względu na rozmiary wzgórza zamkowego.
Wszystkim zainteresowanym polecam znakomity artykuł Renaty Trawki "Zamek Sobień jako ośrodek administracyjno-rezydencjalny rodziny Kmitów" opublikowany w roczniku regionalnym "Kresy południowo-wschodnie 2004" i "Sobień nad Sanem" T. Żurowskiego w "Sprawozdaniach Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego" 1965, 1966, 1967.

Z Sobieniem jest związana jedna z najbardziej kontrowersyjnych królowych polskich Elżbieta z Pilczy, trzecia żona Jagiełły. Była bardzo wyrazistą postacią o niecodziennym życiorysie. Córka Ottona z Pilczy i Jadwigi była jedną z najpiękniejszych i najzamożniejszych panien na wydaniu w owym czasie. Tak o niej pisał Marcin Bielski w "Kronice Polski": "Król miał nieprzyjaciela gonić, wolał tymczasem weselić się w Sanoku. Aby jeszcze był młodą pojął, ale babę, Helżbietę, córkę Ottona z Pilicy, Wojewody Sandomierskiego, którą przed tem uniósł jeden Morawczyk, a potem mu ją drugi wyrwał, potem zaś była z Granowskim, Kasztelanem Nakielskim. Taż królowi nie wiedzieć z czego się spodobała, bo już stara była i wyschła od suchot, tak ludzie rozumieli, że go zaczarowała...". Ta "maciora połogami wykończona" jak pisał o niej Ciołek poślubiła 2 maja 1417 r. w Sanoku króla. Ich uczta weselna i noc poślubna odbyła się na Sobieniu. Ten królewski mariaż wywołał skandal. Parze królewskiej zarzucono m.in kazirodztwo. Wprawdzie duchowe (Jadwiga matka Elżbiety była matką chrzestną króla) ale mimo to musiano uzyskać dyspensę papieża przed koronacją. Małżeństwo było szczęśliwe mimo tego, że królowa była powszechnie znienawidzoną. Umarła dokładnie w trzy lata po poślubieniu króla. Długosz zanotował iż jej pogrzeb przypominał wesele tak ludzie cieszyli się z powodu jej odejścia.
Nie wiadomo czy król poślubił ją z miłości czy dla pieniędzy. Warto zaglądnąć do biografii "Królowa Elżbieta z Pilczy i Łańcuta" autorstwa Marii Nitkiewicz.

Dostępność turystyczna góry Sobień.
Szlak pieszy zielony łącznik Załuż-Góry Słonne-Przysłup 658 jest moim zdaniem atrakcyjny. Ma 4 km długości, czas przejścia 1.30 m. Jest łatwy, pierwszy odcinek ciekawy pod względem krajobazowym i krajoznawczym (bunkry Linii Mołotowa, zamek, panorama na dolinę Sanu), a potem dość nużący, gdyż wiedzie drogą zrywkową, a potem lasem. Można nim dojść do szlaku czerwonego Sanok-Przemyśl (trasa dobrze oznakowana) lub do szlaku żółtego Lesko-Góry Słonne (bardzo kiepsko wyznaczonego aczkolwiek atrakcyjnego, gdyż wiedzie przez legendarną "Złotą Górę" tak lotnicy nazywają szybowisko w Bezmiechowej).
Góry Słonne to raj na rowerzystów. Obok góry Sobień przebiega dwa szlaki rowerowe: Gminy Lesko "Góry Słonne" i "Szlak nadsańskich umocnień". W pobliżu wytyczono szlak szwejkowski i szlak ikon doliny Sanu.
Na razie zajmę się tym pierwszym Lesko-Łukawica-Załuż-Tyrawa Wołoska-Rakowa-Paszowa-Wańkowa-Olszanica-Uherce Mineralne-Glinne-Lesko, moim zdaniem co najmniej godnym polecenia. Mogą go sforsować ludzie o dość dobrej kondycji, należy uważać tylko na wzmożony ruch samochodowy. Najtrudniejszy odcinek to przepiękne serpentyny długości 4,5 km wiodące na Słonną. Trasa liczy 54 km, istnieje możliwość dwukrotnej modyfikacji szlaku. Suma podjazdów 470m, nawierzchnia dobra, asfaltowa.

Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna "Na górze Sobień" to jedna z najciekawszych na naszym terenie. Kiedyś była perfekcyjnie zrobiona, teraz niestety cała infrastruktura: schodki, kładki, pomosty wymaga naprawy. Ma kształt 3 km pętli zaczynającej się i kończącej się na parkingu pod Sobieniem. Przejście nią na niektórych odcinkach jest trudne dlatego też grupy muszą być nieliczne, do 20 osób, a dzieci do 12 lat powinny spacerować pod opieką dorosłych. Obowiązkowe obuwie górskie, ewentualnie sportowe. Czas przejścia około 2 godz, 7 przystanków. W czasie opadów i po deszczu nie zaleca się korzystania z infrastruktury ścieżki. Dlaczego są takie wymogi? Trasa jest mocno zróżnicowana, wiedzie przez wąwozy, mocno wycięte doliny potoków nad którymi przerzucono kładki, strome, błotniste stoki (ułatwiają przejście wycięte w w kłodach drzew stopnie). Jest to częściowo teren rezerwatu więc jesteśmy zobligowani do odpowiedniego zachowania.
Został wydany przez Zarząd Zespołu Parków Krajobrazowych w Przemyślu bezpłatny przewodnik po ścieżce "Na górze Sobień" .

Tytuł: "Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna "Na górze Sobień"
Autor: Krzysztof Jurczak
Wydanie: II
Stron: 12
ISBN: 83-89479-10-9
Wydawnictwo: Zarząd Zespołu Parków Krajobrazowych w Przemyślu
Przemyśl 2004

"Przystanek nr 4
Tablica przystankowa informuje nas o podziale powierzchniowym stosowanym w lasach. Kompleksy leśne w leśnictwach podzielone są na oddziały ze względów gospodarczych (ozn. numerami), a te składają się z wydzieleń wyznaczonych ze względów przyrodniczych (dominujący gatunek drzew, wiek, siedlisko itp). Na przystanku tym obserwujemy dorodny drzewostan o właściwym składzie gatunkowym, pełnym zwarciu i dobrej kondycji zdrowotnej. Ścieżka biegnąca dalej do przystanku 5 wiedzie w terenie o zróżnicowanej rzeźbie ternu.

Uwaga - rozpoczynający się odcinek jest bardzo niebezpieczny do przejścia, bądź ostrożny!

Na trasie mijamy strome jary, podejścia, skarpy, przechodzimy przez wiszące kładki.
W runie bogata roślinność: śledziennica skrętolistna, wilczomlecz migdałolistny, zawilec gajowy, lepiężnik i kępy widłaka jałowcowatego. Po trudnym odcinku osiągamy przystanek nr 5 (Platforma)."

Na dzień dzisiejszy ścieżka jest prawie nie do przejścia. Cała infrastruktura szlakowa zniszczona, nie wolno z niej korzystać. Oczywiście dla kogoś kto chodzi po górach przejście owa ścieżyną jest jak bułka z masłem, można co najwyżej uświnić się błotem po pachy łażąc po jarach. Samo wejście na szczyt Góry Sobień, do ruin zamku jest zabronione. Jesienią dwa lata temu była okiść (śnieg połamał wiele drzew), to rezerwat więc do tej pory nie została uprzątnięta. Sama platforma widokowa jest w dobrym stanie (panoramka typu cud miód i malina) ale już dojście do niej jest mocno sfatygowane.

http://www.zielonepodkarpacie.pl/obszar ... ra-sobien/
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mapy, przewodniki i inne wydawnictwa z regionu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron