Przewodniki po regionie

Recenzje, nowości, polecane tytuły

Re: "Cerkwie szlaku ikon".

Postprzez vm2301 » 6 lut 2011, o 09:38

lucyna napisał(a):Mała próbka talentu Roberta. Wybrałam ten fragment, bo moim zdaniem idealnie wprost oddaje klimat książki.


Nie ujmując nic autorowi przewodnika, to jaki specyficzny talent widać w tym tekście?

Jaki klimat z cytowanego fragmentu emanuje?

Masz straszliwą tendencję do nadużywania górnolotnych słów do nazywania rzeczy prostych.;)
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: "Cerkwie szlaku ikon"

Postprzez lucyna » 6 lut 2011, o 11:36

Być może Wojtek masz rację. Jeżeli chodzi o przewodniki tzw. lokalsów są one mi w większości bliskie, lubię je czytać, merytorycznie uważam za bardzo dobre. W tym wątku rozmawialiśmy o przewodnikach wydawanych m.in. przez Pascala i Roksanę, proszę porównaj je z książkami Roberta, a sam zobaczyć dlaczego używam tak górnolotnych słów. :)
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Od źródeł Sanu do Otrytu"

Postprzez lucyna » 8 lut 2011, o 06:23

lucyna napisał(a):Irek dziękuję za uzupełnienie. Nie wiem czy dziś także będziesz mi mógł pomóc. Sięgnę bowiem po mój ulubiony przewodnik Andrzeja Potockiego "Od źródeł Sanu do Otrytu Informator turystyczny" wydany w 1993 r. w Brzozowie.
Wczoraj byłam na warsztatach w Obniżeniu Górnego Sanu, wędrowaliśmy po ścieżce dydaktycznej Tarnawa-Dźwiniacz i wstąpiliśmy na punkt widokowy w Roztokach. Mieliśmy specyficzną pogodę, za nami burza, obok nas walą pioruny, przed nami deszcz, a w środku szczęśliwi i susi. Nie spotkaliśmy zwierzaków ale za to byliśmy w bardzo miły sposób skontrolowani przez pana ze straży granicznej. Zawitaliśmy do stanicy koni huculskich, a tam ani żywej duszy (wszyscy byli gdzieś na pastwiskach) tylko konie. Ku memu zdziwieniu jeden z nich mnie poznał, zawołałam Lemur i zwierzak przyszedł po smakołyki.
Tyle zachwalania uroków tej doliny. Pora na przedstawienia przewodnika z którym wędrowałam. Jest napisany w ciekawy sposób, to bardziej gawęda historyczna niż informator. Czyta się go wspaniale, można wiele dowiedzieć się o historii regionu. Autor przetacza fr. dokumentów, relacji, książek poświęconych omawianym okolicom. Mimo iż ta książeczka została wydana ponad 10 lat temu niewiele straciła na aktualności, oczywiście część "przewodnicka". Informator można było kupić w ubiegłym roku w galerii synagoga w Lesku.

Spis treści:
Zamiast wstępu
Środowisko geograficzne i klimat
Środowisko przyrodnicze i świat zwierzęcy
Bieszczadzki Park Narodowy
Regulamin ruchu turystycznego na terenie BdPN
Rezerwaty przyrody
Kartki z przeszłości
Ogary poszły w las
Lata wojny i zamętu
Bojkowie-lud wypędzony
Bieszczadzkie cerkiewki
Lata odbudowy
Wsie w dolinie górnego Sanu
Wsie w dolinie Wołosatego potoku
wsie w dolinie potoku Dwernik
wsie w dolinie Sanu pod Otrytem
Wsie w dolinie górnej Solinki i Wetlinki
Po drugiej stronie Sanu
Główne szlaki turystyczne
Informacje dla zmotoryzowanych
Przestrogi dla turystów
Baza noclegowo-biwakowa
Streszczenie
Bibliografia
Indeks nazw


Tytuł: "Od źródeł Sanu do Otrytu"
Autor: Andrzej Potocki
Wydanie: I
Stron: 208
ISBN: 83-901139-1-0
Wydawnictwo: Związek Gmin Brzozowskich itd
Brzozów 1993

Wspomniałam iż w tym informatorze są umieszczone fragmenty dokumentów, oto jeden z nich.

"Od źródeł Sanu do Otrytu" str 32.
To cześć przywileju dotyczącego wójtostw w Dwerniku i Polanie z 1533 r.
"My, Piotr Kmita, hrabia na Wiśniczu, dziedzic Sobienia, kasztelan sandomierski, marszałek wielki koronny, a także starosta krakowski, przemyski, spiski i kolski, oznajmiamy niniejszym wszystkim i każdemu, kogo treść niniejszego dokumentu może dotyczyć, że My, mając pełną świadomość stanu i kondycji Szlachetnego Iwana Tarnowskiego, jemu wraz z synami i krewnymi jego oddajemy najchętniej za ochoczo świadczone Nam usługi, powiększając wartość dziedzicznych dóbr wsi Tarnowa, którą Nam ze szlachetnym Michałem alias Melkiem, bratem swoim ustąpił: przed to temuż Szlachetnemu Iwanowi Tarnowskiemu i synom jego Piotrowi i Łukaszowi dajemy i darowujemy na zawsze dwa wójtostwa we wsiach Naszych Polanie i Dwerniku, przypisując onym wraz z sukcesorami ich na wspomnianych wójtostwach sumę trzechset grzywien polskich zwyczajowych, licząc w każdej po czterdzieści osiem groszy. Kmiecie owych wsi Polany i Dwernika mają pozostać na prawie wołoskim, pod zarządem onych i im posłuszni: od których trzecia część wszystkich świadczeń corocznie Nam oddawanych, jak też kar sądowych oraz robocizn i posług na wzór innych, przyległych wsi Naszych odtąd ich wójtom należeć ma, to jest onym Tarnowskim. Do których to wsi dołączamy i przyłączamy niniejszym posiadłości Skorodne i Lubozew wraz z górami i lasami zwanymi Ostre i Otrit, między wspomnianymi wsiami Polaną i Dwernikiem leżące wraz z prawem wolnego użytkowania i pasania w okolicznych górach zwanych Połoninami. Dajemy i odstępujemy wójtom i ich spadkobiercom ich cztery łany wołoskie w Polanie i cztery w Dwerniku jako nadział wójtowski, a także przybytki albo obszary. Także pod synagogę w Polanie jeden łan wołoski i podobnie w Dwerniku pod świątynię jeden łan. Pozwalamy też rzeczonym wójtom i sukcesorom ich mieć wolny młyn we wspomnianej wsi Polana oraz drugi w Dwerniku, a także folusz, karczmy, stawy rybne, ogrody i rzemiosła jakiekolwiek bądź specjalności, jak barcie w lasach Naszych przyległych, ile tylko ich w stanie mieć będą we wspomnianych wsiach, wedle życzenia swego. Wójtostwo rzeczone Szlachetny iwan Tarnowski z Piotrem i Łukaszem, synami swymi, mogą dzierżyć, mieć i posiadać, sprzedawać, darować, wymieniać, przekazywać i na ich pożytek obracać tak jak im i ich sukcesorom wyda się najgodniejsze, wszelako za zgodą Naszą i sukcesorów naszych".

Dla mnie ten informator Andrzeja Potockiego jest czymś wyjątkowym, często do niego sięgam, gdy na chybcika poszukuje informacji dotyczących naszego regionu. Moim zdaniem jest swoistym prawie ideałem do którego inne przewodniki porównuję. Większość innych publikacji tego typu jest na niższym lub zgoła znacznie niższym poziomie merytorycznym.

Aby uzasadnić swój osąd zacytuję fragment rozdziału: "Lata wojny i zamętu" str. 58-59
"W powszechnej opinii funkcjonuje stereotyp, iż każdy grekokatolik czuł się Rusinem lub Ukraińcem i tak był postrzegany przez Polaków. Otóż według danych z 1931 r. tylko w województwie lwowskim Polacy grekokatolicy stanowili 13 % wiernych Kościoła grekokatolickiego. Dokładniejsze dane można przetoczyć na podstawie spisów ludności z 1921 r. Na 795 grekokatolików we wsi Wołosate 450 podało narodowość polską. W Smolniku nas Sanem na 520 mieszkańców 516 podało narodowość polską. Według innych danych z 1881 r. wśród mieszkańców Zawoja było 147 katolików obrządku rzymskiego i 24 grekokatolików. Katolicy obrządku rzymskiego byli "świeżymi" osadnikami. Ale najbliższy kościół był w Wołkowyi. Chodzili więc do cerkwi. Podczas spisu w 1921 r. w rubryce "wyznanie" 172 podało wyznanie grekokatolickie. Nie oznaczało to jednak zmiany narodowości, chociaż nie ulega wątpliwości, iż ludzie ci ulegli w tym czasie rutenizacji.
Mała liczba kościołów na ternie Bieszczadów powodowała, iż ludność rzymskokatolicka zmuszona była korzystać z posług duszpasterstwa cerkwi, przez co uległa zrusyfikowaniu. We wspomnianym już roku 1921 licząca 877 mieszkańców ludność Tarnawy Niżnej pod względem wyznaniowym przynależała do trzech obrządków. Grekokatolicy stanowili większość - 583 mieszkańców, katolicy obrządku rzymskiego - 176 i Żydzi - 115. W Tarnawie Niżnej mieszkała polska szlachta zagrodowa, która przez pokolenia, mimo braku kościoła, konsekwentnie pozostawała przy wyznaniu rzymskokatolickim. Na początku XX w., gdy zbudowano kościoły w Siankach i Tarnawie, wierni z Tarnawy, Beniowej i Sianek należeli do parafii w Turce odległej o 20-30 km.
Do pierwszej wojny światowej księża grekokatoliccy mogli bez przeszkód głosić kazania i nauczać religii w języku polskim. Wielu zresztą księży grekokatolickich było narodowości polskiej. Niestety, od roku 1918 Kościół grekokatolicki stał się Kościołem ukraińskim, z którego wyrugowano język polski i polskich kapłanów."

"
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Spacerkiem po Iwoniczu-Zdroju i Rymanowie-Zdroju"

Postprzez lucyna » 10 lut 2011, o 07:03

Nasz Kolega Bogdan stworzył bardzo ciekawy wątek poświęcony zabytkom Rymanowa topic857.html więc ja zainteresowana tym tematem, od pewnego czasu zaczęłam przeglądać publikacje poświęcone tej części Beskidu Niskiego. Prawdę powiedziawszy niewiele tego mam, kilkanaście map, książek - w tym przewodników Roksany :evil: , roczników, poszukuję jakiejś ciekawej monografii tej miejscowości. O kilku naprawdę ciekawych pisałam tu topic143.html (linkuje katalog z myślą o poszukiwaczach informacji o publikacjach ;) ). Dziś chciałabym Wam przedstawić gniot jakim okazał się przewodnik fotograficzny "Spacerkiem po Iwoniczu - Zdroju i Rymanowie - Zdroju". Często kupuję książki "w biegu", nie mam czasu aby do nich zajrzeć. Dopiero w domu, czasami po tygodniach, zaczynam je przeglądać. Bywa, że jestem bardzo rozczarowana. Tak było i w tym przypadku. Kupiłam, położyłam na półkę z beskidzkimi przewodnikami i o niej zapomniałam. Dopiero dwa dni temu sięgnęłam po ową publikację i przeżyłam szok. "Spacerkiem po Iwoniczu - Zdroju i Rymanowie -Zdroju przewodnik fotograficzny" wydany został w formie obszerniejszej broszury, wygląda jak typowe wydawnictwo promocyjne. Książeczka ma miękką lakierowaną okładkę, jest zszywana, wydrukowana na dobrym, także lakierowanym papierze, ma format troszeczkę większy niż A-5. Jest to przewodnik fotograficzny więc bardzo bogato ilustrowana dość interesującymi i dobrymi warsztatowo, kolorowymi fotografiami. Tyle dobrego mogę powiedzieć o tej książeczce. Pod względem merytorycznym ten przewodnik jest po prostu fatalny. Rozumiem, że przeznaczony jest dla specyficznego odbiorcy, takiego, który będąc w danym miejscu chce w jakimś tam stopniu je poznać, zaznajomić się w sposób powierzchowny z otoczeniem. Moim zdaniem "Spacerkiem po Iwoniczu - Zdroju i Rymanowie -Zdroju przewodnik fotograficzny" autorstwa Artura Stolarskiego nie spełnia nawet tej funkcji. Przede wszystkim dlatego, że zdjęcia nie są podpisane. Poza tym zasób prezentowanych informacji jest bardzo ale to bardzo ograniczony. Na pierwszy rzut oka widać, że ów przewodnik stworzył laik nie mający wiedzy ani teoretycznej ani praktycznej o zagadnieniu, nie znający dobrze ani Iwonicza Zdroju ani Rymanowa Zdroju. Następna kwestia - Autor jest na bakier z poprawną polszczyzną. Sama często piszę "po chachłacku" (tak często w naszym regionie określa się niestaranne, pełne błędów teksty) ale moim zdaniem są pewne granice niedoskonałości. To jest książka za którą zapłaciłam, z tego co pamiętam, 15 zł więc oczekuję jako nabywca towaru dobrej jakości. Za chwileczkę przedstawię Wam małą próbkę twórczości pana Stolarskiego.

Spis treści
Położenie
Historia Iwonicza - Zdroju
Spacerkiem po Iwoniczu
Iwonicz
Rymanów
Historia Rymanowa - Zdroju
Spacerkiem po Rymanowie - Zdroju
Informacje

Tytuł: "Spacerkiem po Iwoniczu - Zdroju i Rymanowie -Zdroju przewodnik fotograficzny"
Autor: Artur Stolarski (tekst), Krzysztof Adam Śliwa
Wydanie: I
Stron: 32
ISBN: 978-83-60145-32-6
Wydawnictwo: Wydawnictwo Świętokrzyskie ELIPSA
Kielce 2009

"Iwonicz" str. 18
"Iwonicz istniał już w XV wieku, ale nieszczęsne położenie spowodowało, że często był napadany i palony - 1624 r., 1657 r.
W Iwoniczu swą rezydencję wybudowali Załuscy. Ogromny park z pomnikowymi drzewami oraz stawami stanowi wspaniałe miejsce na spacery, zauważyć można wały obronne okalające niegdyś tutejszy dwór. Teren należy obecnie do Uniwersytetu Rzeszowskiego, a w pałacu mieści się Międzynarodowe Centrum Edukacji Ekologicznej. Pałac jak wspomniano wznieśli jako zimową rezydencję Załuscy w 1883 roku. To eklektyczna budowla zbliżona jednak do stylu secesyjnego. Piętrowy, z podjazdem u wejścia, podparty czterema kolumnami i lożą balkonową. Nad wejściem i balkonem naczółek oraz tarcza z dwoma herbami, wśród których "Junosza" - herb rodu Załuskich przedstawiający barana.
W pobliżu odremontowany zbór ariański z 1559 roku, a ufundowany przez Zbigniewa Sienieńskiego. Zachował się zegar słoneczny z łacińską sentencją. Przechodzimy do drewnianego kościoła parafialnego Wszystkich Świętych z XV wieku, lecz później przebudowanego.
wyposażenie kościoła jest barokowe, liczne malowidła z XIX wieku zachwycają i przyciągają do dłuższego przyjrzenia się im. Piękna kolumnada ze złoconymi wykończeniami po obu stronach, wspaniały neobarokowy chór i organy, belka z krucyfiksem i postaciami świętych. Ołtarz złocony z Matką Boską, liczne postaci aniołków. W kościele także epitafia Karola i Amelii Załuskich. Warte uwagi są także ołtarze boczne.
W Iwoniczu warto zobaczyć także kamienny most przy drodze na Rogów, dawną karczmę z XIX wieku i odwiedzić Las Grabiński - miejsce martyrologii. Zanim zapoznamy się z historią kurortu Rymanów - Zdrój, zwiedzimy po drodze sam Rymanów ."
Część rzeczowników jest w tym tekście wyszczególniona "tłustym drukiem": Iwonicz, rezydencja, park, dwór, pałac, zbór ariański, drewniany kościół parafialny, kamienny most, dawna karczma z XIX wieku, las Grabiński - miejsce martyrologii, Rymanów - Zdrój, Rymanów. To wyszczególnienie nie jest związane z opisem zdjęć.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Skarby podkarpackich lasów"

Postprzez lucyna » 23 lut 2011, o 07:43

lucyna napisał(a):Jedna z najładniej wydanych książek w mojej biblioteczce są "Skarby podkarpackich lasów Przewodnik po rezerwatach przyrody" Edwarda Marszałka. To pozycja ze wszech miar godna polecenia, gdyż jest to kompendium wiedzy o niektórych obiektach chronionych na naszym terenie. Autor w sposób bardzo interesujący przedstawia nam 19 wybranych przez siebie rezerwatów położonych na obszarze Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Dostarcza nam informacji nie tylko o walorach przyrodniczych ale także snuje opowieści o historii, obyczajach, znaczeniu tych miejsc dla regionu, przetacza wiersze i fr. książek poświęconych danej atrakcji. W przewodniku także znajduje się opis ścieżek edukacyjnych, wykaz wszystkich rezerwatów w regionie, fr. ustawy o ochronie przyrody i mapa poglądowa. Przewodnik pod względem merytorycznym stoi na bardzo wysokim poziomie chociaż napisany jest w sposób bardzo przystępny i barwny. Książka ma przejrzysty układ, jest ozdobiona wyjątkowo pięknymi zdjęciami. To mini kompendium wiedzy o terenach chronionych wydało regionalne wydawnictwo Ruthenus. Rzadko podaje się autora projektu okładki i składu, chciałabym złamać ten obyczaj i przestawić Wam Ariusza Nawrockiego. Moim zdaniem to, że książka jest tak piękna zawdzięczamy także jemu.

Spis treści
Wstęp
Rezerwat Bór
Rezerwat Golesz
Rezerwat Gołoborze
Rezerwat Góra Chełm
Rezerwat Góra Sobień
Rezerwat Kalwaria Pacławska
Rezerwat kamień nad Jaśliskami
Rezerwat Kretówki
Rezerwat Krępak
Rezerwat Polanki
Rezerwat Prządki
Rezerwat przełom Jasiołki
Rezerwat przełom Osławy pod Duszatynem
Rezerwat Sine Wiry
Rezerwat Tysiąclecia na Górze Cergowej
Rezerwat Zwiezło
Rezerwat Źródliska Jasiołki
Rezerwat Źródła Tanwi
Wykaz rezerwatów przyrody na terenie RDLP w Krośnie
Wyciąg z ustawy o ochronie przyrody
Bibliografia


Tytuł: "Skarby podkarpackich lasów Przewodnik po rezerwatach przyrody"
Autor: Edward Marszałek
Wydanie: I
Stron: 149
ISBN: 83-86588-74-8
Wydawnictwo: Ruthenus
Krosno 2005

Według mnie jednym z najciekawszych rezerwatów na naszym terenie są "Polanki". Warto zatrzymać się w Bykowcach i pospacerować po okolicy. Rezerwat jest dostępny turystycznie, jest tu wytyczona ścieżka przyrodnicza o której będę pisać później. Warto też zapoznać się ze najwyżej położonym n.p.m. starorzeczem Sanu znajdującym się po drugiej stronie jezdni. Jest to, szczególnie wiosną, przeurokliwe miejsce idealne wprost do obserwacji ornitologicznych (San jest korytarzem ekologicznym, na przylotach i odlotach można tu spotkać m.in. orły bieliki).
"Na stokach Gór Słonnych Rezerwat Polanki" str. 69-70
"Wieś Bykowce koło Sanoka założoną w 1438 roku nazywano wówczas Rytarowce. Dojeżdżając do rezerwatu, mijamy obelisk w kształcie biało-czerwonego rozwiniętego sztandaru. To pomnik bohaterskich żołnierzy kampanii wrześniowej 1939 roku.
W dniu 10 września 1939 roku w Bykowcach miała miejsce głośna potyczka tylnej straży 6 Pułku Strzelców Podhalańskich z oddziałami niemieckimi. Plutonem karabinów maszynowych dowodził tu inżynier leśnik, ppor. rez. Marian Zaremba. Podhalańczycy podjęli walkę z przeważającymi siłami wroga. zadając mu spore straty. Porucznik Zaremba, widząc, że nie da się obronić pozycji, rozkazał wycofać się pozostałym przy życiu żołnierzom. Sam pozostał na stanowisku, prowadząc ogień z karabinu maszynowego. Po wyczerpaniu się amunicji, ciężko ranny, zastał ujęty przez Niemców. Był bity i przesłuchiwany, a na koniec został zastrzelony przez niemieckiego oficera. Ciała jego nie pozwolono pochować. Dopiero po wielu dniach zwłoki bohaterskiego oficera spoczęły na miejscowym cmentarzu. Tam również ostatecznie pochowano poległych wraz z nim 5 żołnierzy, w tym innego leśnika, Leona Urbaniaka. Dla uczczenia ich pamięci w 1971 roku przy drodze w Bykowcach stanął kamienny pomnik przedstawiający poszarpaną flagę narodową. Kilka lat temu odnowiono żołnierskie nagrobki. Płytę i krzyż na grobie Mariana Zaremby ufundowali leśnicy z Nadleśnictwa Brzozów. Co roku odbywają się tu uroczystości patriotyczne z udziałem podhalańczyków i leśników. Nieopodal pomnika, tuż przy drodze, znajduje się krzyż, na którym metalowa tablica głosi: "Pamiątka zniesienia pańszczyzny w roku 1848 we wsi Bykowce". W każdej wsi urządzano wówczas wielkie uroczystości. W procesji niesiono trumnę z "nieboszczką pańszczyzną", w której znajdowały się dokumenty zobowiązujące chłopów do nieodpłatnej pracy. Zakopywano ją w widocznym miejscu, na końcu wsi, u wylotu doliny, stawiając w tym miejscu krzyż, który miał bronić przed powrotem "starego". Ludzie dbali o te krzyże i gdy tylko spróchniały, stawiano w ich miejscu nowe, aby pamięć nie zaginęła. Niewiele jednak zachowało się do dziś owych krzyży w górach. Ten z Bykowiec też jest już pewnie którymś z kolei, wciąż przypominającym o zdarzeniu sprzed półtora wieku. [...]"


PS. Wątek w dużej mierze został zmieniony. Są pogaduchy o nowych przewodnikach. Zapraszam do lektury. :)
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Krosno przewodnik dla zwiedzających'

Postprzez lucyna » 12 mar 2011, o 10:56

Kilka dni temu otrzymałam ciekawe wydawnictwa promocyjne z Urzędu Miasta w Krośnie za które dziękuję i to drogą. Dwa przewodniki trafiają do naszej forumowej puli nagród. Wśród nich jest ładnie wydany i interesujący " "Krosno przewodnik dla zwiedzających", który chciałabym przedstawić. Posiadam oba wydania, pierwsze z 1995 r i drugie poszerzone z 2007 r. Oba są interesujące, wydanie drugie jest poszerzone o słowacką część rozdziału "Bliżej i dalej od Krosna" i tłumaczenia, rozbudowano także część poświęconą informacjom praktycznym, dodano życiorysy: Stanisława Kochanka i Józefa Cisowskiego. Niestety, w drugim wydaniu nie ma "Słowniczka terminów nie zawsze znanych" i "Skorowidzu". Pod względem merytorycznym przewodnik jest chyba bez zarzutu, to praca zespołowa napisana przez znawców tematu, w części informacyjnej rzetelnie przedstawiono podstawowe informacje o cyklicznych imprezach, kinach, bankomatach itd.
Książeczka o wymiarach 95 x 210 mm posiada miękką laminowaną okładkę, jest klejona, ilustrowana, posiada na wewnętrznych stronach okładki: ładny plan zespołu staromiejskiego i schematyczną mapę okolic Krosna. Rozdziały odznaczają się, każdy z nich posiada na "zewnętrznym brzegu" kartek kolorowy pasek co ułatwia korzystanie z przewodnika. Książeczka wydana jest w języku polskim część rozdziałów jest tłumaczonych na język słowacki, niemiecki i angielski.


Spis treści
Dzieje miasta
Kalendarium
Zabytki
Muzea galerie
Znani nieznani krośnianie
Bliżej i dalej od Krosna
Legendy
Wydarzenia cykliczne w Krośnie
Informacje praktyczne


Tytuł: "Krosno przewodnik dla zwiedzających"
redakcja: Ewa Mańkowska
Wydanie: II poprawione
Stron: 119
ISBN: 978-83-89921-11-6
Wydawnictwo: Muzeum Rzemiosła w Krośnie
Krosno 2007

Niestety, żadnej części przewodnika nie mogę zacytować. Wydawca to zastrzegł sobie. Sprawa wydaje mi się dziwną, gdyż owa książeczka została wydana w ramach projektu "Krosno niepowtarzalne miasto w wyjątkowym miejscu" współfinansowanego ze środków unijnych.
Mimo to wrzucę tu w celach reklamowych mały fragmencik rozdziału Znani nieznani krośnianie, wydanie I str. 65
"Władysław Gomułka (1905-1982)
Działacz polskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego. Uczeń Jana Zygmuntowicza. Ślusarz. Pracownik rafinerii nafty w Jedliczu. Organizator Stowarzyszenia Młodzieży Robotniczej "Siła" w Krośnie. Przed wojną działacz PPS. Sekretarz generalny KC PZPR.Inicjator utworzenia KRN. Autor programowego dokumentu PPR "O co walczymy". Pierwszy wicepremier i minister Ziem Odzyskanych w Rządzie Tymczasowym RP. 1956-1070 pierwszy sekretarz KC PZPR. W 1985 r. utworzono Muzeum Biograficzne w domu rodzinnym Gomułki przy ulicy Krakowskiej, zlikwidowane w 1990."
str. 62
"Jan Zygmuntowicz (1861-1945)
Rzemieślnik krośnieński. Od 1893 r. właściciel warsztatu ślusarskiego w Krośnie. Znany jako wytwórca kutych, ozdobnych ogrodzeń, krat okiennych i drzwiowych oraz modnych w ówcześnie ogrodzeń siatkowych. Założyciel Pierwszej Krajowej Wytwórni Przyborów Pszczelarskich. Laureat licznych wystaw krajowych i zagranicznych. Członek założyciel Towarzystwa "Zgoda". Działacz cechowy."
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Cerkwie w Bieszczadach"

Postprzez lucyna » 6 kwi 2011, o 14:27

Pora przedstawić jeden z najbardziej znanych i zacnych przewodników po Bieszczadach. ""Cerkwie w Bieszczadach" Stanisława Krycińskiego to podstawowa lektura wszystkich miłośników architektury cerkiewnej naszego regionu. Autor przedstawia wszystkie istniejące i nieistniejąca świątynie grekokatolickie znajdujące się na terenie Bieszczadów . Pracę swoja oparł na schematyzmach grekokatolickiej diecezji przemyskiej wydawanych w latach 1828-1938 i materiałach zaczerpniętych z rocznika "Bieszczad" - część poświęcona bieszczadzkim cerkwiom znajdującym się na Ukrainie. Prezentacja obiektów rozbita jest na dekanaty. Zachowany jest "alfabetyczny układ wsi parafialnych w każdym z dekanatów". przy nazwie każdej miejscowości podano jej ukraiński odpowiednik. Przewodnik jest bogato ilustrowany, na szczególna uwagę zasługują archiwalne zdjęcia. Każdy rozdział rozpoczyna się od prezentacji mapy poglądowej dekanatu.

Spis treści
Wstęp
Dekanat Baligrodzki
Dekanat Ciśniański
Dekanat Leski
Dekanat Lutowiski
Dekanat Łupkowski
Dekanat Turczański
Dekanat Ustrzycki
Dekanat Żukotyński
Bibliografia
Autorzy zdjęć i rysunków
Źródła ilustracji
Indeks miejscowości

Tytuł: "Cerkwie w Bieszczadach"
Autor: Stanisław Kryciński
Wydanie: III poprawione i poszerzone
Stron: 279
ISBN: 83-89188-39-2
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza "Rewasz"
Pruszków 2005

str. 222-223
"Sokołowa Wola
Cerkiew filialna pw. św. Dymitra.
Można przypuszczać, że cerkiew istniała tu już w XVII w. Ostatnia, drewniana, została zbudowana i konsekrowana w 1827 r. Po 1951 r. była użytkowana jako magazyn PGR. W 1955 r. zmieniono dach. Zawaliła się ok. 1973 r. Resztki belek zrębu widoczne były jeszcze w połowie lat dziewięćdziesiątych XX w. Podobnie jak cerkiew w Daszówce była to świątynia założona na planie prostokąta, z prezbiterium i babińcem tej samej szerokości co nawa.
Dzwonnica drewniana, o konstrukcji szkieletowej, nakryta czterospadowym dachem kalenicowym, zbudowana zapewne w 1827 r. Istniała jeszcze w 1959 r., ale była już pozbawiona poszycia ścian. Rozebrana w latach sześćdziesiątych XX w.
Cmentarz cerkiewny. Zachowały się trzy nagrobki z piaskowca, dębowy krzyż wystawiony w 1938 r. na 950-lecie Chrztu Rusi oraz trzy okazy starodrzewu (jesiony i modrzew".
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

"Krosno przewodnik dla zwiedzających"

Postprzez bogdan64 » 6 kwi 2011, o 18:28

Władysław Gomułka urodził się w 1905r. w Białobrzegach Franciszkańskich ( dziś jest to dzielnica Krosna). Dom stoi na ul. Mostowej a nie na Krakowskiej.w 1960 zginęła w pożarze siostra tow. Wiesława Pani Paczosowa. Dom został odkupiony od miasta w 1996r.
Avatar użytkownika
bogdan64
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 283
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:41

Re: "Cerkwie w Bieszczadach"

Postprzez Piotr_S » 11 kwi 2011, o 15:26

lucyna napisał(a):Cmentarz cerkiewny. Zachowały się trzy nagrobki z piaskowca, dębowy krzyż wystawiony w 1938 r. na 950-lecie Chrztu Rusi oraz trzy okazy starodrzewu (jesiony i modrzew".

To bardzo dobra książka i często z niej korzystam. Natomiast jeśli chodzi o stan faktyczny cmentarzy i cerkwisk to informacje w niej są w dużej mierze nieaktualne - z przyczyn oczywistych.
Miejsca te zmieniają się z roku na rok, coś ubywa, coś przybywa, itd. Jak choćby owa Sokołowa Wola, którą zacytowałaś a byłaś to i widziałaś. Nagrobki obecnie są dwa, krzyże trzy: drewniany na Chrzest Rusi, kuty żelazny (być może ze zwieńczenia, ale niekoniecznie) oraz stalowy na jednym z grobów. Podobnie jest w wielu innych miejscach, więc często trzeba brać na to poprawkę.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

"Bieszczady i Góry Sanocko-Turczańskie przewodnik, atlas map

Postprzez lucyna » 27 kwi 2011, o 07:06

Przeważnie, gdy pada pytanie: jaki jest najlepszy przewodnik po Bieszczadach? - bez mrugnięcia okiem odpowiadamy: Rewasza. To prawda, "Bieszczady dla prawdziwego turysty" cieszą się zasłużoną opinią bardzo dobrej książki. Złośliwcy nawet dodają, że jest to brewiarz przewodników, ponoć mamy tyle wiedzy ile jest jej w tym "drukowanym przewodniku" :mrgreen:
Nie oznacza to, że nie ma na rynku innych, które można promować. Są, wybór jest naprawdę bardzo duży. Moim zdaniem warto zastanowić się komu daną książkę polecamy. Przewodniki są bowiem przeznaczone dla różnych segmentów turystycznych. "Bieszczady i Góry Sanocko-Turczańskie przewodnik, atlas mapa" wyróżnia się in plus wśród tego rodzaju publikacji. Przede wszystkim piękną szatą graficzną, praktycznością i sposobem prezentacji naszego regionu. Jego największa zaletą jest to, że przedstawia nie tylko Bieszczady ale całe Góry Sanocko-Turczańskie. To ewenement na naszym rynku, prawie wszyscy autorzy koncentrują się na Bieszczadach i szeroko rozumianych okolicach Jeziora Solińskiego i Myczkowieckiego, co najwyżej przedstawią Sanok, Lesko i Zagórz. Tu mamy ciekawą prezentację mniej znanych, aczkolwiek przeciekawych pod względem turystycznym terenów Gór Sanocko-Turczańskich. Poza tym cieszy mnie jako przewodnika jeszcze jedna rzecz. Wreszcie ktoś przedstawił moje ukochane Góry pod względem geograficznym, hydrologicznym, geologicznym, etnograficznym itd. Chwała Autorowi za to. Następny plus to "zasady stworzenia" tej publikacji, kupując przewodnik mamy jednocześnie informator, atlas i mapę oraz kilka panoram. Bardzo podoba mi się ta formuła, jest to znakomite i praktyczne rozwiązanie dla turysty. Tym bardziej, że całość publikacji znajduje się w plastikowej okładce, a mapa jest laminowana. Plusem także są profile tras, dzięki temu niezbyt wprawny gość może zorientować się w skali trudności szlaków czy ścieżek. Minusy to: nieaktualne informacje np. w wydaniu z 2009 r. jest mowa o spływie tratwami po Sanie, kilka większych lub mniejszych błędów np. "Ślady grodzisk z czasów Chrobrego znajdują się w pobliżu Hoczwi, Szczawnego, Łupkowa i Rajskiego". Moim zdaniem Autor nie za dobrze zna teren o którym pisze. Dla kogo przeznaczony jest ten przewodnik? Sądzę, że przede wszystkim dla gości, którzy po raz pierwszy jadą w nasz region, nie znają go dobrze, a chcą nie tylko połazić po górach i pagórach ale także zamierzają zaznajomić się z walorami kulturowymi, przyrodniczymi. Wytrawni turyści znający dobrze Bieszczady i okolice raczej tę publikację odrzucą.
Jak wspomniałam jest to książka ładnie wydana, bardzo bogato ilustrowana, dziesiątki naprawdę dobrych zdjęć, niektóre ocierają się o artystyczne. Prezentacja każdego szlaku składa się z: opisu trasy, mapy przedstawiającej szlak, profilu trasy, kilku zdjęć i ciekawostek umieszczonych w kolorowej ramce. Atlas składa się z kilkudziesięciu mapek w skali 1:65 000. Są tu i 4 panoramy (mam pewien niedosyt).
Podsumowując mogę powiedzieć jedno: fajne wydawnictwo przeznaczone dla "niedzielnych turystów", którzy chcą poznać wszechstronnie nasz region i pochodzić także po niezbyt znanych terenach.

Spis treści
Jak korzystać z przewodnika
Bieszczady
Góry Sanocko-Turczańskie
Wycieczki:
1. Między Sanem, Wiarem i Strwiążem
2. W stronę połonin
3. Do najpiękniejszej drewnianej cerkwi w Polsce
4. Nad jeziora: Solińskie i Myczkowieckie
5. Z Kalwarii Pacławskiej do warownej cerkwi nad Wiarem
6. Przez lasy Słonnego i Słonnej
7. Do szybowiska w Bezmiechowej
8. Do największego bieszczadzkiego kurortu
9. Grzbietem Żukowa
10. Przez Otryt i do jaskini w Rosolinie
11. Przez mateczniki Wysokiego Działu
12. Na połoniny nad Cisną
13. Do Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej
14. Do zbiegu trzech granic
15. Przez Połoninę Caryńską
16. Po dachu Bieszczadów
17. Do dna Bieszczadzkiego Worka
Informator
Atlas
Panoramy
Skorowidz nazw geograficznych

Tytuł: "Bieszczady i Góry Sanocko-Turczańskie przewodnik, atlas mapa"
Tekst: Piotr Krzywda
Wydanie: II
Stron: 160
ISBN: 978-83-60120-81-1
Wydawnictwo: ExpressMap
2009

Tytuł: "Bieszczady i Góry Sanocko-Turczańskie mapa laminowana"
Skala: 1: 120 000

"7. Do szybowiska w Bezmiechowej
Załuż- Przysłup- Słonny-Kamionka-Bezmiechowa Górna- Bezmiechowa Dolna
Czas przejścia ok. 5 godz., w przeciwnym kierunku ok. 4.30. Suma podejść ok. 600 m w obu kierunkach. Półdniowa wycieczka przez Park Krajobrazowy od ruin zamku "Sobień" w Załużu do ośrodka szybownictwa w Bezmiechowej Górnej. Do Załuża i Bezmiechowej autobusy PKS z Leska. Ostatnie połączenie z Załuża do Leska około 15.30, z Bezmiechowej około 18.00 (oprócz wakacji), w dni robocze ok. 20.00. W Sanoku i Lesku schroniska PTSM (w Lesku całoroczne) i kemingi, w Bezmiechowej gospodarstwo agroturystycze przy szybowisku. Na Przysłup szlak zielony, do Bezmiechowej Górnej żółty, dalej bez szlaku.
Opis szlaku zielonego z Załuża na zamek "Sobień" i na Przysłup (658 m n.p.m.) patrz trasa 6. Dotąd 1.55 godz. Na Przysłupie w prawo szlakiem żółtym i czerwonym. Za kotą 666 leśna dróżka opuszcza linię grzbietu i zaraz pnie się na Słonny (668 m n.p.m.), jeden z dwóch szczytów o tej samej wysokości i nazwie, które są najwyższymi wzniesieniami Gór Słonnych (patrz też trasa 6). Za wierzchołkiem Słonnego szlak czerwony skręca na lewo do Rakowej ( 1.00 godz.) . Dotąd z Przysłupu 1.05 godz., z powrotem 50 min. Nadal grzbietem, za znakami szlaku żółtego, przez las bukowy. Na wyraźnym siodle pod Kamionką można zejść w prawo do Bezmiechowej Górnej, z ominięciem widokowej Kamionki i szybowiska. Polecamy jednak wejście na Kamionkę (631 m n.p.m.) Z bezleśnego wierzchołka wspaniała panorama. Po wschodniej stronie teren szybowiska Areoklubu Bieszczadzkiego, a za nim rezerwat "Dyrbek" i "Buczyna w Wańkowej".
Ze szczytu Kamionki schodzimy na teren szybowiska, przy którym stoi budynek szkoły szybowcowej z hotelem i regionalną "Karczmą u Nica". Dotąd spod Słonnego 1.10 godz., z powrotem 1.20 godz. [...]".
Z ramki
"Piękny jest widok z Kamionki na południe: u dołu wzgórza i doliny z mozaika osiedli, lasów i pól, dalej pasma Żukowa i Otrytu, na prawo szczyt Stożka i Jawora, tafla Jeziora Solińskiego oraz wzniesienia Czulni i Gruszki nad Leskiem, na horyzoncie Bieszczady - gniazdo Tarnicy I Halicza, połoniny: Caryńska i Wetlińska, Smerek, Łopiennik oraz pasmo Wysokiego Działu z Chryszczatą, W kierunku północnym natomiast ciągną się grzbiety Gór Sanocko-Turczańskich z dominującym pasmem Chwaniowa."
Z ramki
"
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mapy, przewodniki i inne wydawnictwa z regionu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.