Kilka tygodni temu przez przypadek, ot tak z przyzwyczajenia, kupiłam sobie książkę, która po dokładnej lekturze okazała ciekawym przewodnikiem. Jednym z najbardziej interesujących w mojej kolekcji, przeczytałam go jednym tchem od deski do deski. Autorka jest dziennikarką od lat zainteresowaną naszym regionem i miejscami oficjalnego kultu. Przedstawia opisy jedenastu oficjalnych miejsc świętych znajdujących się na terenie Podkarpacia. Ze swadą opowiada o dobrach naszej kultury, świadectwach przeszłości, przybliża otoczenie sanktuariów, historię miejscowości, kulturę ludową, legendy, działa sztuki. Autorka we wstępie zaznacza, że zamierza kontynuować swoją pracę, "Sanktuaria podkarpackie papieskie" są pierwszą częścią cyklu. Z niecierpliwością czekam na kolejne publikacje.
Książeczka jest stosunkowo starannie wydana, ilustrowana, ma miękką okładkę. Przewodnik jest napisany z pasją, z wielką znajomością rzeczy co niewątpliwie wpływa bardzo pozytywnie na odbiór tej książeczki. Moim zdaniem lektura godna polecenia.
Spis treści
Sanktuaria podkarpackie
Cudowny płaszcz Bogurodzicy
Skarb u Panny Marii
Rzeszowska Pani
Madonna z Katedry
Święta Wieś
Tyś naszą Hetmanką
Wędrujące sanktuarium
Węgiersko-jasielsko-tarnowiecka
Trójkąt Maryi
Polskie La Salette
Uciekająca Matka Boska
Bibliografia
Tytuł: "Sanktuaria podkarpackie papieskie"
Autor: Agata Chmura
Wydanie: I
Stron: 103
ISBN: 83-60222-17-7
Wydawnictwo: Agencja wydawnicza Ad Oculos
Warszawa-Rzeszów 2006
"Uciekająca Matka Boska
W Jaśliskach położonych wśród malowniczych wzgórz Beskidu Niskiego, w samym sercu łemkowszczyzny znajduje się rzymskokatolickie sanktuarium maryjne z tzw. uchodzącym obrazem Matki Boskiej Królowej Nieba i Ziemi. Przed nim w ubiegłych wiekach modlili się wierni różnych narodowości.
W czasach husytyzmu i szalejącej reformacji w Czechach i na terenie dzisiejszej Słowacji masowo pozbywano się z świątyń obrazów Matki Boskiej i wizerunków przedstawiających świętych kościoła rzymskokatolickiego. Czasami jakaś bogobojna ręka ocaliła wizerunek Bogurodzicy i przemyciła za północną granicę - do Polski. Tam, zwykle w nocy, podrzucano obraz w widoczne miejsce - zwykle w okolice kościoła bądź wielkiego drzewa stojącego w centrum miejscowości. Mieszkańcy, odnajdując go rano, często uważali to za cud i znak Boży. Bardziej świadomi tego, co się za południową granicą dzieje nazywali tak znaleziony obraz Uchodzącą Matką Boską przed prześladowaniami. [...]
Cudowny wizerunek Matki Boskiej przyciągał przez lata nie tylko pielgrzymów. Na pobliskim wzgórzu zwanym Piotrusiem jedną ze swoich pustelni - po opuszczeniu Cergowej - założył św. Jan z Dukli. Źródło płynące w jej pobliżu miało uzdrawiającą moc i do dziś jest zwane Świętą Wodą. Tereny otaczające Jaśliska ukochał również biskup Józef Pelczar, który często przybywał w tych stronach. Na tzw. Spalonej znajduje się miejsce zwane Puszczą, gdzie przyszły święty polecił wybudować drewnianą willę dla biskupów przemyskich. stąd bp J. Pelczar niejednokrotnie kierował swoją diecezją. Dał się poznać jako czciciel Królowej Nieba i Ziemi. Gdy tylko przybywał w swojej willi, to zawsze jeździł w niedzielę i święta na sumę do jaśliskiego sanktuarium. Niestety, dom ten został zniszczony w czasie I wojny światowej i nigdy go już nie odbudowano. Materiały z jego rozbiórki posłużyły do budowy willi biskupiej - Anatolówki - koło Brzozowa. Na Spalonej stanęła za to w latach 90. kaplica, w której ołtarzu umieszczono obraz św. Józefa Pelczara. W okolicznym lasku poprowadzono dróżki różańcowe i stacje Drogi Krzyżowej.
Obecne sanktuarium w Jaśliskach leży na szlaku "Świątyń karpackich" ciągnącym się z Krosna aż do Stropkowa na Słowacji. Częściej jednak niż autokary wiozące pielgrzymów z Dukli do Komańczy zatrzymują się tu samochody osobowe, z których wysiadają podróżni, aby chociaż przez chwilę stanąć przed wizerunkiem Królowej Nieba i Ziemi. Zjawisko to jest zwane przez miejscowych rodzinnym pielgrzymowaniem."
http://gawron3.w.interia.pl/





