Wojtek mówił, że zimą Borys przyjeżdża o 14-tej, ale jak byliśmy w niedzielę, to otwarte było wcześniej.
Samo podanie jedzenia wygląda niezwykle:
Zamówiliśmy siedem zup, Borys jak stał przy stoliku, tak wyszedł, zostawiając knajpę pełną ludzi, wsiadł do samochodu i pojechał (do Borovki),
po jakimś czasie przyjechał, wniósł dwa garnki z samochodu i talerze. Porozlewał na zapleczu i nam podał dwa rodzaje pożywnej zupy.
Poza tym można było zamówić wyprażany ser i coś jeszcze. O wszystko musiał pytać żeny, która zapewne przyrządzała jedzenie na Borovce z tego co mają akurat w domu,
więc trudno powiedzieć czy i co będzie można zjeść.
ale zawsze można spytać:
http://www.borovka.sk/pl.htmlZapraszame
KIEDY IDZIESZ NA SŁOVACJE PRZEZ BALNICE I OSADNE SZY TO W GÓRY CZY NA PIWO U BOROVKY ZNAJDZIESZ WSZYSTKO!