pytanie odnośnie biwakowania

Szlaki, czasy przejść, dojazd i inne praktyczne tematy

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez PaweleS » 28 kwi 2009, o 06:01

A ja jeszcze raz powiadam.To wszystko zależy od człowieka.Nie ma tu znaczenie miejsce.
Jeśli ktoś niszczy,śmieci etc to wszędzie ,bez względu czy jest to park,rezerwat czy jakieś inne miejsce.
Zobaczcie jak mało jest chociażby akcji o nie śmieceniu.Kiedyś coś takiego było w TV.
Może gdyby to leciało częściej więcej osób by się zastanowiło zanim zostawi po sobie śmietnik.
Choćby z egoizmu : przecież ja mogę w to miejsce wrócić.Jeśli każdy będzie je niszczył ,śmiecił to jak ono będzie wyglądać?Czy będę miał na co popatrzeć,gdzie usiąść,odpocząć etc.?
Powiem tak.
Cholernie drażnią mnie śmieci wywalane byle gdzie.Butelki pety,puszki po piwie,papierki etc etc.
Czy naprawdę nie można zabrać ich z powrotem do miejsca gdzie jest jakiś śmietnik.
Sam bardzo lubię weekendowe pikniki ale czasem to szlak człowieka trafia jaki syf ludzie po sobie zostawiają.
Prawie wszystko dla ludzi.Tylko trochę więcej MYŚLENIA.O naturze,o innych,o sobie samym.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
PaweleS
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 309
Dołączył(a): 14 mar 2009, o 20:53

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez buba » 28 kwi 2009, o 10:17

PaweleS napisał(a): - Gdyby tak wszyscy dobrzy ludzie byli biali, a źli ludzie czarni, jakiego koloru bylibyście wy? Mała Mary Jane odpowiedziała: - Ja, proszę księdza, byłabym w paski. Taki sam byłby ksiądz, mahatmowie i papieże, i wszyscy kanonizowani święci. .



eeee tam, ja bym pewnie byla w czerwono -zielona kratke ;)

a jeszcze mi sie skojarzylo odnosnie syfu zostajacego po biwakujacych... np. w sudetach jest duzo wiat.. niektore z nich stoja przy asfaltowych drogach, przy parkingu,przy skrzyzowaniu szlakow... sa miejscem wielu niedzielnych posiedzien z dziecmi, krotkich przystankow na popularnej trasie do schroniska, piknikow wycieczek szkolnych itp raczej nikt tam nie nocuje , bo to nawet strach tak przy drodze, nie wiadomo kto sie tam noca zwlecze.. no i klimat zaden bo to jak nocleg na przystanku PKS..i latwo stamtad zabrac smieci do auta i wyrzucic w sasiedniej wsi..

sa tez wiaty lezace przy mniej modnych szlakach czy nawet na uboczu w lesie.. niektore maja nawet miejsca na nocleg. Gadajac z ludzmi czy nawet czytajac napisy na scianach wiat to tam czesto nocuja turysci, szykuja zarcie, pala ogniska.. zwykle smieci z tych miejsc trzeba niesc dobry kawal zeby gdzies wyrzucic do kubla..

zgadnijcie, w ktorych wiatach, tak statystycznie jest wiekszy syf..
buba
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 76
Dołączył(a): 7 kwi 2009, o 17:16

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez Sioux » 29 kwi 2009, o 21:21

Hej,

Szczerze mowiac, rozpoczynajac ten topic nie liczylem na tak szeroki odzew i na taka dyskusje. Dziekuje za wszelkie informacje praktyczne. Tak jak sie domyslalem, oficjalnie (jakby sie ktos pytal), to nic nie wolno, ale wszystko sprowadza sie do wyczucia kiedy, gdzie i jak mozna troche odstapic od masy paragrafow regulujacych nasze zycia - w tym rowniez turystyke. Trafne wydalo mi sie porowanie do jazdy zgodnej z przepisami. Wiadomo, ze 99% osob nie popiera piractwa drogowego, ale prawie nikt nie przejezdza z Sopotu w Bieszczady jadac idealnie zgodnie z przepisami. Bo sie praktycznie nie da.

Bylem w ostatni weekend i przyznaje, biwakowalem. Jednak poza BPN i zgodnie z moja najlepsza wiedza nie zostawilem niczego oprocz ugietej trawki. Jak bede mial chwile, to napisze moze cos wiecej w sekcji "realcje z wycieczek".

Ciekawie rozwinal sie watek dotyczacy tego na ile mozna korzystac z gor i czy biwakowanie na dziko nie jest przegieciem, bo gdyby duzo osob tak robilo, to smieci, zniszczona flora, wystraszona fauna itp. Jasne jest, ze przyrode nalezy chronic, ale jak ktos zauwazyl we wszystkim musi byc umiar i zdrowy rozsadek. W ekstremalnym przypadku, wszyscy kochajacy Bieszczady powinni do nich nigdy nie przyjezdzac, bo tak najpewniej nie zaszkodza bieszczadzkiej przyrodzie. Absurd, prawda? Z drugiej strony mamy rozwijajacy sie przemysl turystyczny, przemysl drzewny (tematy na osobne posty), ktore jednak na zdrowy rozum powoduja znacznie wiecej spustoszenia niz odpowiedzialna turystyka polaczona z biwakowaniem. Osobiscie popieram inicjatywe, zeby porobic przy szlakach sporo wyznaczonych miejsc gdzie mozna by legalnie rozbic namiot przez caly rok na okraglo. Mozna by tez pomyslec o jakiejs oplacie. Bez tego znaczna czesc szlakow jest tak naprawde nie do wykorzystania, bo albo trzeba by schodzic ciagle wiele kilometrow do najblizszych schronisk, albo isc non stop przez np. dwa dni (chociaz jak znam zycie, to po zmorku tez pewnie nie wolno chodzic po lesie...). Przy odrobinie checi ze strony samych turystow namiotowych, i moze w razie koniecznosci, przy wsparciu pewnych sluzb mundurowych, daloby sie na takich wyznaczonych miejscach do biwakowania wprowadzic calkiem przyzwoite standardy odnosnie smiecenia, cichego zachowania itp. Wydaje mi sie, ze bylby to sensowny kompromis.

Pozdrawiam,
Sioux
Sioux
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 10
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 21:32

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez eldoopa » 29 kwi 2009, o 21:38

Wydaje mi sie, że wyznaczenie kolejnych miejsc do biwakowania tylko przysporzy śmieci i dewastacji, tak jak w peseudo kempingu w Bereżkach. Wyznaczone miejsce = więcej ludzi = więcej śmieci, przy naszej mentalności można to traktować jako aksjomat. Ja to widzę właśnie tak; jeżeli się zatrzymam w takim miejscu, a będzie wisiał worek na śmieci, to zawsze coś tam wrzuce, chociaż i tak jestem minimalistą jak chodzi o art spozywcze na szlaku. Przyjdą lisy czy krasnoludki i rozpieprzą ten worek i śmieci będą się walały w koło. Będzie chciał ktoś rozpalić ogień, wejdzie do lasu i siekierka w ruch....
W miejscach, w których zabronione jest biwakowanie, wyciągam namiot, rozkładam, śpie, rano wstaję i mnie nie ma, praktycznie bez sladu. Ponadto w takich miejscach jest mniej ludzi, praktycznie niemożliwe jest postawienie 2 razy namiotu w jednym miejscu jak ma to miejsce na wyznaczonym terenie, ktory często jest atrakcyjniejszy przyrodniczo, niż 2m kw lasu czy trawki na którym postoi namiot przez kilka godzin.
Avatar użytkownika
eldoopa
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 50
Dołączył(a): 24 kwi 2009, o 16:40
Lokalizacja: Sanok

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez kuusamo » 29 kwi 2009, o 22:50

Ja bym zrobił test: na wybranym szlaku wyznaczył dwa, trzy miejsca do biwakowania, oznaczone tablicami wyjaśniającymi istotę powstania tych miejsc, oddalone od szlaku o paręnaście metrów, żeby zniechęcić wycieczki do "odpoczynku" i zorganizowanego śmiecenia. Ciekawy jestem jak bardzo te miejsca uległyby degradacji...
precz z kubkami termicznymi
Avatar użytkownika
kuusamo
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 78
Dołączył(a): 17 kwi 2009, o 15:50

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez eldoopa » 29 kwi 2009, o 23:48

Wyobraź sobie możliwość biwakowania na bardziej popularnych szlakach, kto by nie chciał przespać się na połoninie, zeby zobaczyć wschód czy zachód słońca.... sądze że miejsc noclegowych by brakło.
Avatar użytkownika
eldoopa
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 50
Dołączył(a): 24 kwi 2009, o 16:40
Lokalizacja: Sanok

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez długi » 30 kwi 2009, o 06:48

Sioux napisał(a):Hej,

Osobiscie popieram inicjatywe, zeby porobic przy szlakach sporo wyznaczonych miejsc gdzie mozna by legalnie rozbic namiot przez caly rok na okraglo. Mozna by tez pomyslec o jakiejs oplacie. Bez tego znaczna czesc szlakow jest tak naprawde nie do wykorzystania, bo albo trzeba by schodzic ciagle wiele kilometrow do najblizszych schronisk, albo isc non stop przez np. dwa dni (chociaz jak znam zycie, to po zmorku tez pewnie nie wolno chodzic po lesie...). Przy odrobinie checi ze strony samych turystow namiotowych, i moze w razie koniecznosci, przy wsparciu pewnych sluzb mundurowych, daloby sie na takich wyznaczonych miejscach do biwakowania wprowadzic calkiem przyzwoite standardy odnosnie smiecenia, cichego zachowania itp. Wydaje mi sie, ze bylby to sensowny kompromis.

Pozdrawiam,
Sioux

Ostatnio Park zaczyna ustawiać stoły i ławy, tudzież zielone kibelki. I b. dobrze. Tylko to połowa roboty. Turyści są i śmiecą. I Ci niedzielni i samochodowi i ci z plecakami. Jak wyznacza się miejsce odpoczynku, miejsce do biwakowania to konieczne jest zorganizowanie jego sprzątania. Liczyć że wszyscy po sobie posprzątają i zabiorą śmieci do domu, na dalszą wędrówkę jest czystą naiwnością. Ci najbardziej "bieszczadcy", nocujący gdzieś w krzaczorach najczęściej zabierają swoje śmieci, a często i cudze. Ale nie wszyscy. Jeżeli taki brudas się trafi na polu oficjalnym, to ktoś po nim posprząta. W Duszatynie odkąd pole jest oficjalnie nieczynne, sprzątają stali bywalcy "samochodowi". Nawet kibelek jest szorowany. Po brudasie, który biwakował gdzieś na szlaku nikt nie posprząta. Wiatr, lisy lub inne zwierzęta rozwłóczą śmieci po całej okolicy. I nie jest prawdą, że to tylko jakiś niedzielny spacerowicz śmieci. Dlatego jestem przeciwny biwakowaniu na dziko. Nie chodzi o Ciebie czy innych, którzy wzięli udział w tej dyskusji i zawsze po sobie sprzątających. Ale jeżeli przyjmuję, że na biwaku nie zawsze jast czysto i nie zawsze jest cicho, to niech to będzie miejsce wyznaczone. Jak dopuścimy, że można biwakować w każdym miejscu, to będą biwakować wędrujący w pojedynkę, we dwoje, mała 12 osobowa grupka przyjaciół ze szkoły z 12 półlitrówkami na wieczór. I dyskusja, że właściwie nic się nie dzieje, jak zanocujemy w krzakach jest też trochę zachęcaniem do takiego postępowania. Bo to przecież nic nie szkodzi, bo przepis jest głupi. No chyba, że będzie wydawany certyfikat "prawdziwego trapera" i im będzie wolno a innym nie.
Pozdrawiam
Długi
"Kropla zimnej wody dodaje szklance koniaku aromatu"
J. Tuwim
Avatar użytkownika
długi
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 132
Dołączył(a): 19 kwi 2009, o 06:36
Lokalizacja: Sopot

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez buba » 30 kwi 2009, o 08:18

kuusamo napisał(a):Ja bym zrobił test: na wybranym szlaku wyznaczył dwa, trzy miejsca do biwakowania, oznaczone tablicami wyjaśniającymi istotę powstania tych miejsc, oddalone od szlaku o paręnaście metrów, żeby zniechęcić wycieczki do "odpoczynku" i zorganizowanego śmiecenia. Ciekawy jestem jak bardzo te miejsca uległyby degradacji...



wszystko ok...tylko po co od razu tablice?? to chyba wlasnie rzecz ktora sie trwale wpisuje w krajobraz i psuje widok.. jakas teraz sie moda zrobila zeby co krok tablice na inny temat postawic..
buba
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 76
Dołączył(a): 7 kwi 2009, o 17:16

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez vm2301 » 30 kwi 2009, o 09:59

Po co tablice?

Żeby debilom czarno na białym napisać, że trzeba po sobie sprzątać.

Może jak przeczyta, to nie rzuci puchy w krzaczory.
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: pytanie odnośnie biwakowania

Postprzez joorg » 30 kwi 2009, o 20:50

długi napisał(a):Hej,... popieram inicjatywe,... wszyscy po sobie posprzątają i zabiorą śmieci ... Ale nie wszyscy. ....

:)
tu przypomnienie ..,gdzieś w górach

Obrazek
joorg
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 67
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:07

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Informacje praktyczne - pytania i odpowiedzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron