przez jaNO » 7 paź 2011, o 08:05
No i po rajdzie.
Winien jestem garść objaśnień dla wszystkich którzy starali się pomóc.
Najpierw recenzja tras. Zrobiliśmy trasę przez Tworylne i skrótem w poprzek stokówki na Bukowinę. Od stokówki jest leśna droga aż do jaru i strumienia .Tam droga się kończy i trzeba na dziko przejść ok. 1000 kroków prosto do góry. Co ciekawe, u góry trafiliśmy na koński szlak. Polecam szczerze. Dużo ciekawsza trasa niż napieranie od Szczyciska.
Natomiast 2 godz trasa przez Sine Wiry do Jaworzca wykończyła mnie psychicznie. Wg. mnie na rowerze byłoby obłędnie ale na piechotę to jest koszmar. Od płd jest położony świeży asfalt , do mostu – czy to oznacza że cała droga będzie wyasfaltowana ?
Tytuł „Miejsce magiczne” zdobyła niespodziewanie łąką nad Terką, na zielonym szlaku, jak się wyjdzie z lasu. W popołudniowym słońcu, w bajecznych kolorach , w ciszy i spokoju i z widokiem na Terkę i co tam za nią jest.
Bacówka Jaworzec: długo szukałem właściwego słowa,i znalazłem – zjawisko. To jest właściwe słowo. Zjawisko Jaworzec.
Zachęcam wszystkich , którzy nie byli do odwiedzin. Warto absolutnie. Są potężne solary , jest wrzątek w kranach. Jest bardzo czysto, są przesympatyczni nowi właściciele. Może trochę za bardzo oderwani od ziemi, takie „Bieszczadzkie Anioły” z pustymi kieszeniami ale będę za nich trzymać kciuki.
Są też pewne minusy, które mogą być plusami. Brak prądu totalny. Nie chodzi agregat więc nie ma absolutnie żadnego światła. Nie ma zasięgu GSM i niestety, z powodu suszy która panowała we wrześniu nad Bieszczadami, zabrakło wody w sobotę. Wykorzystaliśmy to po swojemu bo po prostu poszliśmy się kąpać ciemną nocą do rzeki. Kto był to zapamięta do końca życia. Wg. mnie warto absolutnie tam zajrzeć, obiecałem sobie, że najszybciej jak się da wdepnę tam z dzieciakami. Zjawisko Jaworzec , nie bacówka jakich wiele , tylko właśnie zjawisko.
Jakbym miał sugerować coś właścicielom: ktoś powinien prowadzić im www, tak żeby ta strona żyła. Żeby cały czas coś na niej się działo.
Żeby kontakt z kimś kto chce ich odwiedzić był online. W bacówce tego się nie da robić bo brak komunikacji. A wiadomo, jak jesteś martwy w internecie to jesteś martwy w życiu.