Relacja raczej małosłowna

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 9 paź 2011, o 19:03

Łopienka.

Łopienka to miejsce uduchowione, ducha widać na poniższym obrazku:
Obrazek


Cerkiew aż się prosi o zdjęcia:
Obrazek

Obrazek


a to miało iść na konkurs wodospadowy:
Obrazek
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 9 paź 2011, o 19:58

Uwielbiam Łopienkę, ale i w Chatce Puchatka magię bieszczadzką znaleźć można.

Zachód. gdzie pod słonko sciemna, to mój telefonik z motyką na nie niestety:
Obrazek

Obrazek


Wschód:

i znów bida:
Obrazek
ale polecam piękny wschód PaweleSa w prezentacjach.

Wszyscy wstali Zítra ráno v pět
Obrazek

ale jak tylko sonko wzeszło to polegli spać, i błąd!, bo światełko po świcie jest cudne:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


a takich drapieżców w pewnym, momencie w dolinie latało około 30-tu - niezapomniany widok
Obrazek
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 12 paź 2011, o 19:49

Sinowir:

Obrazek

Obrazek


Dwernik-Kamień-Lubię:

Obrazek


Życie na Otrycie:

Obrazek


Kazan pieknie mnie przywitał, nie dało się nie podzielić się z nim bułką:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Łopiennik:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Popas na Łopienniku:

Obrazek

Wszystkie trzy góry mniejsze prawie bezludne mimo weekendu.


i jeszcze wodospad w Wetlinie:

Obrazek
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 12 paź 2011, o 20:40

Krywe:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Próbowałem zejść do bobrów od cerkwi, ale ilość lepkich pajęczyn i pająków na mnie, zniechęciły mnie w połowie drogi:

Obrazek

Bardzo mi się podobała dolina Krywego, tak bardzo, że przestałem patrzeć pod nogi, ale gdy w pewnym momencie żmija wyskoczyła mi spod sandałów, to później zatrzymywałem się żeby popatrzeć ;)
Połaziłem też w Krywem po lesie, ścieżkami zwierząt w kierunku na Tworylne. Takiego zatrzęsienia tropów dawno nie widziałem. Piękna sprawa.
W pewnym momencie usłyszałem nad sobą głośne narastające szu-szu-szu. Podniosłem głowę do góry i mnie zmroziło, gdy usłyszałem okropnie, w cichym lesie, głośne krrrrraaa. Parę metrów nade mną wydarł się na mnie jakiś ptak drapieżny. Widziałem go, dawno się tak nie przestraszyłem. Słychać takiego z kilku kilometrów, teraz wiem jak jest głośny z paru metrów.
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez PaweleS » 13 paź 2011, o 06:33

Fajne zdjęcia!
Ja do ruin w Krywem zawsze od stokówki dochodziłem.A to pierwsze zdjęcie od której strony?
Zdjęcia z jakiego okresu?
Avatar użytkownika
PaweleS
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 307
Dołączył(a): 14 mar 2009, o 20:53

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 13 paź 2011, o 17:36

Dzięki!
Łopienka - Chatka: 11-12 września.
Sine wiry - Krywe: 16-19 września.
A to pierwsze z Krywego to z czerwonej ścieżki, niedaleko od miejsca, z którego odchodzi niebieska. Początek widoków, piękna perspektywa.
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 13 paź 2011, o 20:52

dużo czasu spędziłem w Krywem, kręciłem się w okolicy wyznaczonych ścieżek (nie licząc lasu).
Miałem jeszcze czas na szybkie Tworylne, ale wolałem wybrać się na piwo pod sklep w Zatwarnicy i posłuchać czym Zatwarnica żyje.


Żeby wywietrzyć piwo wybrałem się jeszcze nad wodospady:


koło młyna:

Obrazek

w Szepicie umyłem sobie wybłocone nogi i sandały

Obrazek




Tworylne
Wybrałem się od Rajskiego.
Koło mostu spotkałem koniki, które to koniki (z jeźdźcami) poprosiły mnie bym im porobił zdjęcia z mostu, jak wchodzą do Sanu.
Oczywiście się zgodziłem. Później koniki poszły na Tworylne a ja za nimi.

Gdy doszedłem do Tworylnego spotkałem ich na popasie.
Pięknie się odwdzięczyły. Piłem z dwóch piersiówek napoje mocno wysokoprocentowe.

Obrazek

Obrazek


Ruiny strażnicy:

Obrazek


mając promile mile we krwi łatwiej było przejść koło bobrów
a koniki czekały po drugiej stronie, bacząc czy nikt się nie utopił

Obrazek


w Tworylnem byłem 24-go września

Obrazek

Obrazek

Obrazek
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 14 paź 2011, o 20:36

Jaworzec, gdzie poznałem dwie urocze studentki:

Obrazek

z którymi następnego dnia wybrałem się do źródeł Sanu.

koło schronu nad Negrylowem:

Obrazek

Niestety późno położyliśmy się spać, więc i późno wstaliśmy i doszliśmy tylko do grobu hrabiny:

Obrazek

Wracając zwróciły naszą uwagę wydzierające się żurawie.
Gdy popatrzyliśmy w górę, żurawie ucichły i zaczęły zmieniać konfiguracje klucza.
Przestaliśmy na nie patrzeć, gdy zniknęły za drzewami więc znów zaczęły się drzeć - nikt na nie nie patrzył.

Po wycieczce udaliśmy się na nocleg do "U Oli", gdzie się okazało, że nie warto było nigdzie łazić, bo pod wiatą w Kalnicy była świetna impreza z wyborną obsadą. Impreza, której odprysk, spowodował, że na drugi dzień nigdzie się nie ruszyłem, popijałem tylko piwo, jedyną aktywnością było krojenie kapusty z uolowymi dziewczynami, fajne są takie wspólne roboty kuchenne, nawet mycie naczyń było dla mnie atrakcją.
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 14 paź 2011, o 21:13

Jasło (27-go września)

Zanim wlazłem na Jasło, połaziłem sobie stokówkami od stacji kolejki w Przysłupiu i trochę lasem

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rondo:

Obrazek

i z powrotem na Jasło

Obrazek

Obrazek
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Relacja raczej małosłowna

Postprzez otrok » 14 paź 2011, o 21:24

i jeszcze jedno Jasło co umknąć chciało
Obrazek
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.