Reportaże o Bieszczadach

Recenzje, nowości, polecane tytuły

Reportaże o Bieszczadach

Postprzez Joanna » 16 maja 2012, o 15:42

Właśnie nakładem Wydawnictwa Bosz ukazała się książka "Bieszczady w PRL-u". To zbiór barwnych reportaży wzbogaconych archiwalnymi zdjęciami, które odsłaniają nieznaną dotąd część przeszłości regionu południowo-wschodniej Polski.

Książka pozwala przyjrzeć się specyfice okresu realnego socjalizmu na terenach, na których warunki życia były szczególnie trudne. Tam, jak w soczewce skupiały się wszystkie wynaturzenia i dziwactwa systemu. Z drugiej strony autor książki, mieszkający w Ustrzykach Dolnych reporter Krzysztof Potaczała pokazuje w jaki sposób lokalna społeczność potrafiła stawić czoła trudom codziennego życia oraz opresyjnemu ustrojowi poprzez znajdowanie w nim małych luk i pęknięć.

W jakiej znanej bieszczadzkiej miejscowości stał pomnik Stalina? Jak rządził Bieszczadami pułkownik Doskoczyński? W jaki sposób dygnitarze polowali na niedźwiedzie w górach? Dlaczego wsie zmieniały swoje nazwy i jakie przemiany historyczne można prześledzić w tym procesie? W książce znalazły się też historie o zimie stulecia, łowcach węży, wiecach przyjaźni i strajkach. Można się także dowiedzieć skąd się wzięły tajemnicze mogiły, jak radzono sobie z plagą wilków, przeczytać o ośrodkach rządowych i wysiedleniach mieszkańców Soliny przed budową zapory.

Bieszczady w PRL-u to dwadzieścia jeden barwnych opowieści splecionych losami nietuzinkowych postaci, spisanych żywym językiem, pozwalających całkowicie zanurzyć się w realiach tamtych czasów. Świetna lektura dla każdego, kto lubi „historie z tamtych lat”, ciekawią go bieszczadzkie dzieje oraz docenia sztukę reportażu. Krzysztof Potaczała wiernie, a zarazem we wciągający sposób przedstawia kluczowe zdarzenia okresu PRL-u opierając się na archiwalnych, lecz mało znanych dokumentach i wywiadach z ludźmi, którzy pamiętają tamte czasy.

Krzysztof Potaczała jest znawcą tematyki Bieszczad, wcześniej wydał książkę opisującą perypetie subkultury punk w Ustrzykach Górnych w czasach socjalizmu. Otrzymał za nią nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Joanna
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 1
Dołączył(a): 16 maja 2012, o 15:39

Re: Reportaże o Bieszczadach

Postprzez Sonka » 6 cze 2012, o 11:47

Jestem w trakcie czytania "Bieszczadów w PRL-u", świetna książka, godna polecenia przede wszystkim miłośnikom historii regionu i przewodnikom. Podoba się nie tylko mi, rozmawiałam o niej z wieloma osobami, wyrażali się bardzo pochlebnie o obu książkach pana Potaczały. Niedługo odbędzie się cykl spotkań autorskich: Ustrzyki Dolne: 6 czerwca, środa, godz. 18 - Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna; Zagórz: 11 czerwca, poniedziałek, godz. 16 - Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna; Lesko: 19 czerwca, wtorek, godz. 16 - Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna. Na jednym z nich na pewno pojawię się. Na dzisiejszym będzie Mariusz Strusiewicz, obiecał podzielić się z nami swoimi wrażeniami. Na pewno, wiadomo gdzie, ukażę się fotoreportaż z dzisiejszej imprezy.
Aby być w zgodzie z wypracowanymi tu schematami wkleję mały fragment książki dotyczący węży Eskulapa.
Krzysztof Potaczała "Bieszczady w PRL-u"

"Kiedyś w Hulskiem, w 1962 r. Rusinek sam schwytał Eskulapa. - Wylegiwał się na skalnym rumowisku. Nie dostrzegł mnie, dlatego mogłem go dobrze obejrzeć. Początkowo nie miałem zamiaru go ruszać, ale przypomniałem sobie nauki Radziwionka, że jest zupełnie niegroźny. Nie miałem wprawy,a jednak udało mi się ułapić węża. Wił się, skurczybyk, walczył, odczułem jego siłę na własnych rękach, ale nie odpuściłem. Kiedy już w Zatwarnicy z robotnikami go zmierzyliśmy, aż nam oczy wyszły na wierzch. Miał metr osiemdziesiąt osiem długości! Wziąłem go do baraku i wypuściłem w przestronnej izbie. Nie miałem pojęcie jak obchodzić się z takim stworzeniem. Obawy się nie sprawdziły. Rusinek i jego podwładni, którzy szybko zaakceptowali nowego lokatora, porzucali mu myszy, martwe ptaki, jaszczurki. Żółto-oliwkowy gad błyskawicznie chwytał je w pysk, po czym zwijał się i konsumował. - Tak się z nim zaprzyjaźniłem, że nie chciałem wypuścić do lasu - wraca pamięcią Rusinek. A że węże Eskulapa lubią środowisko wilgotnych budynków, ten został ze mną. Gniazdował pod łóżkiem równe dwa miesiące. Często wypełzał pod barak, właził na dach, w różne zakamarki. Czasami go łapałem i bawiłem się z nim u uciesze chłopów. Zazwyczaj był łagodny, a jak się zdenerwował to gryzł, tyle, że niemal bezboleśnie. Potem znów gdzieś umykał, wślizgiwał się w szczeliny, ale zawsze wracał pod żelazne łóżko. Aż pewnego dnia na zawsze się ulotnił. Nie dałbym jednak głowy czy na pewno popełzł w trawę i dalej poszukał wolności, czy też ktoś mi go podebrał i sprzedał."
Sonka
Zbanowany
 
Posty: 33
Dołączył(a): 11 maja 2012, o 21:19

Re: Reportaże o Bieszczadach

Postprzez chwastek » 6 cze 2012, o 15:11

Sonka napisał(a):Aby być w zgodzie z wypracowanymi tu schematami wkleję mały fragment książki dotyczący węży Eskulapa.


Nie musisz zgadzać się z tym schematem - został on tutaj wypracowany przez Lucy bo ona nigdy nie potrafiła cokolwiek interesującego od siebie napisać na temat książki jaką przeczytała – a o której to książce informacje na forum zamieszczała.
Przepisywała fragmenty książek, spisy treści i co tam jeszcze bo sama nie potrafiła interesująco zrecenzować tego co sama przeczytała – o ile przeczytała w ogóle. Przy tej ilości zaprezentowanych przez nią tutaj tytułów w tak krótkim czasie, odniosłam wrażenie, że albo wydawało się jej że coś przeczytała albo jedyne co przeczytała z każdej pozycji to ów przepisany fragment ... bo przepisując siłą rzeczy musiała go przeczytać.
Ot, takie nieciekawe i nudne reklamowanie Bieszczadów na forum. Zainteresowanie książką o Bieszczadach tym bardziej żadne.
Przeczytaj post Joanny – aż się chcę zaraz i natychmiast przeczytać tą książkę.

Tak więc ten schemat powstał w wyniku braku pewnych umiejętności – przepisywanie fragmentów książek jak samemu nie ma się nic do powiedzenia o niej jest głupie. Możesz wypracować, Sonka, lepszy, mądrzejszy schemat. Albo, jak już przeczytasz książkę do końca – zwyczajnie napisać co w niej jest takiego ciekawego twoim zdaniem - takiego interesującego, że warto ją kupić lub wypożyczyć i przeczytać.
Te archiwalne zdjęcia o których wspomniała Joanna, że są w książce, muszą być fajne. Może wrzucisz kilka?

ps. Ale jeżeli nadal bardzo bardzo chcesz być w zgodzie z wypracowanymi schematami i kontynuować praktykę to nie zamieściłaś spisu treści, informacji o wydawcy, ISBN’u i takich tam diablo interesujących zwykłego czytelnika informacji o książce :D Oj ...
Avatar użytkownika
chwastek
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 282
Dołączył(a): 25 mar 2009, o 08:25

Re: Reportaże o Bieszczadach

Postprzez Sonka » 6 cze 2012, o 15:30

Bardzo przepraszam czytelników tego wątku za słowa osoby piszącej przede mną. Przykro mi, że moja wypowiedź posłużyła komuś do próby stworzenia flame war i próby ściągnięcia rozmowy o naprawdę dobrej książce do poziomu magla.
Wracając do meritum, książka jest interesująca, przede wszystkim jest oparta na wspomnieniach ludzi współtworzących ówczesną bieszczadzką rzeczywistość. Autor sięga do bardzo wielu źródeł, do wspomnień przeróżnych osób, zarówno decydentów jak i "maluczkich". Niewątpliwą zaletą "Bieszczadów w PRL-u" są archiwalne publikacje. Moim zdaniem, ta książka ma szanse stać się hitem tegorocznego sezonu.
Sonka
Zbanowany
 
Posty: 33
Dołączył(a): 11 maja 2012, o 21:19

Re: Reportaże o Bieszczadach

Postprzez chwastek » 6 cze 2012, o 15:54

Sonka napisał(a):Bardzo przepraszam czytelników tego wątku za słowa osoby piszącej przede mną. Przykro mi, że moja wypowiedź posłużyła komuś do próby stworzenia flame war i próby ściągnięcia rozmowy o naprawdę dobrej książce do poziomu magla.


Bardzo się mylisz. Wyraziłam swoje zdanie na temat schematu jaki próbujesz tutaj kontynuować. Został on stworzony przez osobę która rzadko, a wręcz wcale, miała swoje zdanie na temat książek, które czytała i stworzyła taki schemat aby posty ... ładnie wyglądały? Pies wie. Nudy – jednym słowem. A prawda jest taka, że jak czegoś się nie potrafi to nie powinno się za to zabierać - sprawdzona zasada. Knotów i gniotów wszędzie pełno. Można to spróbować zmienić.
Jest to, w moim przekonaniu, nieciekawy schemat i warto go zmienić aby zainteresować czytelników zarówno książką jak i samymi Bieszczadami.

O właśnie. O to to:

Sonka napisał(a):Wracając do meritum, książka jest interesująca, przede wszystkim jest oparta na wspomnieniach ludzi współtworzących ówczesną bieszczadzką rzeczywistość. Autor sięga do bardzo wielu źródeł, do wspomnień przeróżnych osób, zarówno decydentów jak i "maluczkich". Niewątpliwą zaletą "Bieszczadów w PRL-u" są archiwalne publikacje. Moim zdaniem, ta książka ma szanse stać się hitem tegorocznego sezonu.
Avatar użytkownika
chwastek
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 282
Dołączył(a): 25 mar 2009, o 08:25

Re: Reportaże o Bieszczadach

Postprzez mazg » 9 paź 2012, o 18:17

Chwastek, chce Ci się pisać w taki sposób? nie podoba Ci się czyjś styl- nie czytaj a nie "brak pewnej umiejętności, czytała, nie czytała..." I to na forum bieszczadzkim... pomysl sobie o połoninach, widoczkach, kolorowych liściach.... a nie czy ktoś czytał, pisał itp. , więcej luzu i miłości bliźniego. pa
Avatar użytkownika
mazg
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 121
Dołączył(a): 17 mar 2009, o 17:47

Re: Reportaże o Bieszczadach

Postprzez chwastek » 9 lis 2012, o 13:25

mazg napisał(a):Chwastek, chce Ci się pisać w taki sposób? nie podoba Ci się czyjś styl- nie czytaj a nie "brak pewnej umiejętności, czytała, nie czytała..." I to na forum bieszczadzkim... pomysl sobie o połoninach, widoczkach, kolorowych liściach.... a nie czy ktoś czytał, pisał itp. , więcej luzu i miłości bliźniego. pa


Więcej Bieszczadów mazg, połonin, widoczków i kolorowych liści. Chce Ci się pisać w taki sposób na bieszczadzkim forum? Miłości bliźniego wzajemnie życzę. Pa.
Avatar użytkownika
chwastek
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 282
Dołączył(a): 25 mar 2009, o 08:25

Re: Reportaże o Bieszczadach

Postprzez zuczek » 15 wrz 2013, o 11:45

Ja właśnie zaczęłam czytać: Bieszczady w PRL-u i nie mogę się oderwać :)
zuczek
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 3
Dołączył(a): 15 wrz 2013, o 11:41

Re: Reportaże o Bieszczadach

Postprzez marekwisniewski0 » 26 lis 2014, o 12:41

Ja też zamierzam wziąć się za czytanie, jestem bardzo zainteresowany losami i historią ludzi żyjących w Bieszczadach, narazie jestem w trakcie czytania innej książki.
marekwisniewski0
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 2
Dołączył(a): 26 lis 2014, o 12:38


Powrót do Mapy, przewodniki i inne wydawnictwa z regionu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.