Smutno mi, po raz pierwszy nie będzie mnie z Wami na Łopienniku. W ostatniej chwili Kolega wycofał się (z grupą musiał jechać na Węgry), a ja zostałam dzięki pseudokolegom dłużnikom bez kasy. Nie mam nawet na bilet do Leska więc muszę obejść się ze smakiem.
Życzę Wam abyście się jak zwykle super bawili! Do zobaczenia za rok!





