co mi sie rzuca w oczy... zaopatrzenie w środki odkażające wzięliście z kraju- czyżby brak zaufania do miejscowej slużby zdrowia i regionalnych produktów alllllll-chemiji??? a może nie ma poparcia dla tamtejszego przemysłu spir w kręgach zbliżonych do.... kregów zbożowych ? Panoramki i widoczki z dróżki ciekawe, choć faktycznie chmura ścieliła nisko, gęsto i żive... a w końcu ten misiek zapukał do waszych namiotów czy tez choćby do śpiworka -3 st.C? przed chwila w trójce pojawił sie pan józek, co mu ciocia kazala zabrac spiworek na wycieczke- tak kazała mu ciocia.... a obecność kolejnej ekipy na szlaku, swiadczy o narastajacej popularności regionu, czy przypadkowy tabor sie zatrzymał???
