W Rumunii byliśmy rok temu i na Bukowinie mieliśmy okazję poznać Irasa i Wojtka (kojarzymy też inne Twarze widoczne na zdjęciach z ubiegłego lata). Niestety pogoda się wtedy załamała, ja po myciu w lodowatych strumykach się pochorowałam i po tym spotkaniu pomału zjeżdżaliśmy już w stronę domu. Tym niemniej zdążyliśmy zakochać się w Rumunii i w tym roku wybieramy się ponownie. Wyruszamy najprawdopodobniej 1-go sierpnia z Wrocławia na dwa tygodnie. Plan jest póki co naszkicowany z grubsza (oczywiście w oparciu o cudne kolorowe dokładne relacje Irasa i Ekipy): góry Codru Moma i Groapa Ruginoasa, Rimitea i góry Trascau, góry Tarcu i Retezat, Transalpina i jej okolice, góry Bucegi, Vulcanii Noroiosi, Sigishoara. Nie mamy planu gdzie ile dni, nie musimy też tym razem zobaczyć wszystkiego. Główny cel: przyjemność i odpoczynek, w naszym tempie, gdzie nas serca i oczy na dłużej zatrzymają. Jedziemy sami, więc gdyby ktoś przebywał w "naszych" okolicach i miał ochotę na spotkanie, biwakowanie, wspólne wędrowanie, jeśli tylko będzie po drodze - zapraszamy
A tak w ogóle, to jestem w polu z opanowywaniem Ozi Explorera, szukaniem i kalibrowaniem map i chwilami nie wiem, jak to będzie. Być może spontanicznie





