Kładąc się wczoraj spać nie sądziłem, że gdy się dziś rano obudzę, okaże się, że za dwa tygodnie pojadę do Rumunii. Na początku miała być 18 stycznia Ukraina, ekipa była już zebrana ale jak to w życiu bywa sprawy się skomplikowały. Mi się kończy ważność paszportu koledze już dawno się skończył i kilka jeszcze dodatkowych przeszkód sprawiło, że postanowiliśmy zamienić Ukrainę na Rumunię.
Wyjazd planujemy 21 - 30 styczeń w tym są dojazdy i powroty. W moim drakulowym powozie miejsca już zajęte ale może ktoś drugim samochodem chciałby się dołączyć. Optymistyczny plan pobytu tradycyjnie opracuje poniżej. Jako, że to pora zimowa i różnie może być należy się liczyć, że wyjazd może nie dojść do skutku. Z racji zimy, nie będziemy też raczej jeździć po bezdrożach więc można się podpiąć i zwykłym autem wyposażonym w łańcuchy.
Moim Nissanem jedzie załoga w składzie Ja, Bartek, Kobitka Bieszczadzka i Ewa ( www.chatawedrowca.pl ). Gdyby czasem jakieś miejsce się zwolniło to napiszę.
Jako rejon docelowy wybraliśmy Maramuresz z możliwością zamiany na Transylwanie i Bucegi. Opcja Marmaroska jest bardziej prawdopodobna więc dla niej opracuje planik, w razie potrzeby powstanie drugi.













