samsona_miodka wędrowanie

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

samsona_miodka wędrowanie

Postprzez samson_miodek » 7 sty 2012, o 21:05

Aj, wybierałem się w Biesy chyba od 17 roku życia. I dopiero jak mi skoczyło wiosen 27 udało się ruszyć. Szczerze sam nie wiedziałem którą trasą, ale jako że pierwszy raz to ruszyłem szlakiem czerwonym z lekkim skrótem szlakiem żółtym. Z nad morza to w cholerę drogi, ale na szczęście pociagiem jechałem tylko do Warszawy a stamtąd z przyjaciółmi już samochodem. Samochód został w Jabłonkach i tam pierwszy nocleg - z racji że przyjechaliśmy późnym popołudniem już nigdzie się nie udało ruszyć (a kusił Łopiennik, oj kusił). Pozdrowienia dla schroniska w Jabłonkach! Rankiem ruszyliśmy na przystanek autobusowy i dojechaliśmy do Cisnej. Stamtąd ostatnie zakupy i ruszyliśmy na szlak czerwony. Już pierwsze podejścia dało nam w kość a na szczycie myśleliśmy juz że ze 3 razy byliśmy w końcu. Zawsze się okazywało że jednak to nie szczyt :D

Fotki są ciutkę przeedytowane, ale efekt nie jest tragiczny :P

Obrazek

Tu kolega sprawdza czy jesteśmy na tym Jaśle czy nie :D
Obrazek

No jednak nie byliśmy więc
Obrazek

W końcu znaleźliśmy to Jasło - to znaczy nie do końca bo szczyt był kilkadziesiąt metrów na lewo od szlaku :P Ale zgłodniali - zjedliśmy porządnie by mieć siły na dalszą podróż wypiliśmy po pwiku - oczywiście posprzątaliśmy wszystko po sobie, popatrzyliśmy w dal i ruszyliśmy dalej
Obrazek

Nie pamiętam ile nam zajęło ale dość szybko dotarliśmy do Okrąglika (w ogóle po drodze widzieliśmy hardkora który cisnął w drugą stronę na rowerze :D
Obrazek

Przed nami była tylko Fereczata do zdobycia - podejście było dla nas na prawdę ciężkie, no i na szczyt się dwa razy wchodzi. Na jednym jest jakaś kupa kamieni ułożona w stos - przypomina mi się w tym momencie fragment z Terrego Pratchetta "Od czasu do czasu ludzie wspinali się na tę górę i dodawali jeden czy dwa kamienie do stosu na samym szczycie, choćby po to, by dowieść, że nie ma nic tak głupiego, czego ludzie nie zrobią.". Dla tych co nie byli - od razu informuję że to nie szczyt :P Szczyt jest tu:
Obrazek

Potem już tylko zejście wśród błota i ślizgawicy. Pierwotnie myślelismy by przenocować w Smereku ale jakos nie znaleźliśmy nic taniego, więc busem z parka którą poznaliśmy po drodze z 6zł/os podjechaliśmy do Schroniska PTTk w Wetlinie:
Obrazek

Następnego dnia też nasza czwórka się rozdzieliła. Ja z bratem przyjaciela ruszyliśmy przodem bo chcieliśmy zaliczyć szczyt Smerek, a przyjaciel z żoną ruszyli od razu z przełęczy w stronę kolejnego punktu na trasie - Chatki Puchatka^^
Obrazek

Obrazek

Jest skałka - jest lans :D
Obrazek
Ostatnio edytowano 8 sty 2012, o 09:30 przez Piotr_S, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawka tutułu
- Dlaczego właściwie ruchome obrazki pana Dibblera zawsze mają w tle świat ogarnięty szaleństwem?
Soll zmrużył oczy.
- Ponieważ pan Dibbler - warknął - jest człowiekiem bardzo spostrzegawczym.
Avatar użytkownika
samson_miodek
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 52
Dołączył(a): 6 lip 2011, o 21:44
Lokalizacja: Ciechanów/Gdynia

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez lidkru » 7 sty 2012, o 21:10

świetnie się czyta taką opowiastkę, czekam na ciąg dalszy :)
a zdjęcia bajeczne :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3187
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez samson_miodek » 7 sty 2012, o 21:17

Tu jeszcze w drodze na Smerek:
Obrazek

No i widok ze Smereka:
Obrazek

A tu widok na szlak czerwony który nas ominął - z Wetliny ruszyliśmy żółtym szlakiem tak gwoli ścisłości.
Obrazek

I wracamy ku przełęczy.
Obrazek

Po drodze dogoniła nas koleżanka którą spotkaliśmy dzień wcześniej przed Fereczatą i z którą i jej chłopakiem podjechaliśmy do Wetliny. Tu ich zdjecie może to czytają - to pozdrawiam!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niedaleko tego miejsca schowaliśmy się przed upałem i spotkaliśmy dwóch Bieszczadników, którzy jak usłyszeli że naszym następnym celem jest Chatka Puchatka ostrzegali przed warunkami w niej panującymi. Ale nic to - mnie to nie przerażało bo wiedziałem czego się spodziewać :D
Obrazek

To chyba widok na Hnatowe Berdo -na mapie jest jakaś ścieżka że niby można tam wejść ale chyba jednak nie można bo nigdzie ścieżki nie było. A że nie lubię deptać i natury i nie przysparzać strażnikom roboty (a sobie mandatów), tylko przeszliśmy obok i z utęsknieniem patrzyliśmy. Na pamiątkę zdjęcie.
Obrazek

Jeszcze długa droga połonina więc foteczka:
Obrazek

I już za granią Osadzkiego Wierchu widać nasz punkt docelowy:
Obrazek

Obrazek

I to co zostało za nami:
Obrazek
- Dlaczego właściwie ruchome obrazki pana Dibblera zawsze mają w tle świat ogarnięty szaleństwem?
Soll zmrużył oczy.
- Ponieważ pan Dibbler - warknął - jest człowiekiem bardzo spostrzegawczym.
Avatar użytkownika
samson_miodek
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 52
Dołączył(a): 6 lip 2011, o 21:44
Lokalizacja: Ciechanów/Gdynia

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez krzyś » 7 sty 2012, o 21:26

SUPER!!! po przejrzystości powietrza domniemywam porę jesienną :?:
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez samson_miodek » 7 sty 2012, o 21:36

Przepraszam że spamuję ale chcę wrzucić całą historyjkę obrazkową jeszcze dziś - bo ponuro za oknami, a jak patrzę na te zdjęcia to mi się jakoś bardziej tęskni i bardziej się człowiek uśmiecha do wspomnień. Tu chyba widok spod Chatki:
Obrazek

W Chatce - jak to w Chatce - atmosfera taka jak zawsze. Ja z uśmiechem do wszystkiego podchodziłem, niestety w środku odbywały się dysputy religijne, a że moje uszy i głowa nie chciała sie w takie rozmowy angażowac dałem sobie spokój i usiadłem na zewnątrz ze znajomymi, dwoma "ratownikami GOPR" i jedną dziewczyną z którą wysiedziałem do zapadnięcia zmroku i jeszcze trochę. Się pogadało, się popatrzyło jak pada deszcz, a chmury przechodzą przez grań i dla mnie to był najmilszy wieczór :) Zbudziłem się wczesnym rankiem licząc na zdjęcia wschodu słońca, ale chmury zasłaniały - ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - tu zdjęcie wykonane przez nowopoznaną koleżankę - moje ulubione:
Obrazek

Jak by ktoś chciał pogłaskać kota - ostrzegam - po pogłaskaniu masz nieodpartą cheć umyć ręcę :D Zwłaszcza jak sierściuch jest dodatkowo mokry po porannej rosie:
Obrazek

Zamglona dolina:
Obrazek

Ta biała plama na niebie to nie kupa - to księżyc:
Obrazek

Ostatnie zdjęcie pamiątkowe i tu się rozdzielamy. Dalej idę tylko z bratem przyjaciela - Marcinem. A Kamil z Żoną ruszają w dół po samochód.
Obrazek

Zejście na dół do Brzegów - zakup biletów i ruszany na Caryńską :D
Obrazek

Obrazek

Po drodze widać zwiększony ruch już na szlaku:
Obrazek

Obrazek

Caryńska jest strasznie krótka - w sumie to nawet długo nie odpoczywaliśmy nigdzie bo nie byliśmy zmęczeni za bardzo. Na szczytach gdzie są ławki dużo ludzi i to w sumie też zniechęca by siedzieć dłużej bo jest za głośno!
Obrazek

Krótkie spojrzenie jeszcze za plecy - Marcin podąża za mną jak cień - ale to miłe towarzystwo - nie gada dużo - cieszy się pełnią wyprawy - jak ja :)
Obrazek

Obrazek

W drodze powrotnej dogoniliśmy towarzyszy którzy wyruszyli wcześniej. Pozdrawiam chłopaków! Po zejściu ze szlaku i przekroczeniu strumyka (Wołosaty?) postanowiliśmy na chwilę zamoczyć nogi. O kurka - ależ to była ulga i przyjemność! Po całym dniu nie mieliśmy ochoty wychodzić z tego strumienia :) Potem jeszcze wspólnie zjedliśmy razem w pobliskim barze (Placek Bieszczadzki - mniam!), wspólne zdjęcie i Kamil odebrał nas z Ustrzyk bo nocowaliśmy znowu w Schronisku w Wetlinie.
Obrazek
- Dlaczego właściwie ruchome obrazki pana Dibblera zawsze mają w tle świat ogarnięty szaleństwem?
Soll zmrużył oczy.
- Ponieważ pan Dibbler - warknął - jest człowiekiem bardzo spostrzegawczym.
Avatar użytkownika
samson_miodek
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 52
Dołączył(a): 6 lip 2011, o 21:44
Lokalizacja: Ciechanów/Gdynia

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez lucyna » 7 sty 2012, o 21:48

Bardzo sympatyczna relacja.
Ten strumyk to Rzeczyca, po połączaniu się jej i Wołosatki powstaje Wołosaty.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez samson_miodek » 7 sty 2012, o 21:49

Kolejny dzionek przed nami i kolejny cel - zachęceni przez koleżankę z Chatki Puchatka - ruszyliśmy zdobywać Szeroki Wierch i Bukowe Berdo. Tarnicę zostawiamy na ostatni dzień bo Kamil z Żoną chcieli na ten szczyt iść z nami. A wiec ruszamy i w pierwszej wiacie przysiadamy na chwilę bo podejście jest o ile pamiętam zacne :D
Obrazek

Po przekroczeniu granicy lasu spojrzenie na Caryńską z łezka w oku:
Obrazek

Albo dwie:
Obrazek

Czuć początek weekendu (to był chyba piątek?) - na szlakach już całkiem sporo ludzi:
Obrazek

Ale my ruszamy dalej - nie ma co odpoczywać!
Obrazek

Mój model Bieszczadzki :D
Obrazek

Na szlaku na Tarnicę już było dużo ludzi ale ominęliśmy ich i ruszyliśmy na Bukowe Berdo!
Obrazek

Oj podejście jest bardzo strome - nie wiem jak ludzie podchodzą tam gdy jest mokro i ślisko:
Obrazek

Tu Marcin w końcu mnie dogania i zjadamy parę konserw, wypijamy po piwku i ruszamy dalej:
Obrazek

Obrazek

Bukowe Berdo urzekło me serce - jest bardzo malownicze i na każdej skale mam ochotę robić zdjęcia :D
Obrazek

Obrazek

Trochę pozowane:
Obrazek

Kwiatek
Obrazek

Dla takich szlaków warto zdzierać buty, nadwyrężać mięśnie, warto chodzić i ruszać w świat by je zobaczyć!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie jestem pewny, ale to chyba już końcówka Berda. Na samym końcu przed granicą lasu jeszcze usiedliśmy i zjedliśmy co nam zostało i w drogę. Po drodze mijaliśmy las w którym zielone były tylko czubki sosen. Żałuję że nie zrobiłem zdjęcia bo miałem uczucie że w takim miejscu nie należy nawet myśleć tylko dać się pochłonąć klimatowi tego miejsca.
Obrazek
- Dlaczego właściwie ruchome obrazki pana Dibblera zawsze mają w tle świat ogarnięty szaleństwem?
Soll zmrużył oczy.
- Ponieważ pan Dibbler - warknął - jest człowiekiem bardzo spostrzegawczym.
Avatar użytkownika
samson_miodek
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 52
Dołączył(a): 6 lip 2011, o 21:44
Lokalizacja: Ciechanów/Gdynia

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez samson_miodek » 7 sty 2012, o 21:58

No i ostatni dzień - jednak z Marcinem tylko szturmowaliśmy Tarnicę, a potem kontynuowałem sam szlakiem czerwonym. Marcina jakieś skurcze złapały i wszedł tylko na Tarnicę. W sumie nadal nie odkryłem czemu na Tarnicy są te krzyże:

Obrazek

Obrazek

I ruszam na Kopę Bukowską, Halicz i Rozsypaniec.
Obrazek

Chwila odpoczynku:
Obrazek

Obrazek

Zjadłem na Haliczu, jeden z podróżników zrobił mi pamiątkowe zdjęcie (a ja jemu :P)
Obrazek

Obrazek

I koniec :( Dojście do Wołosatego tą drogą było bardzo bolesne dla moich nóg, zwłaszcza stóp. Czułem też że nadwyrężyłem trochę kolano. Ale byłem zadowolony, jeszcze ostatnie piwko w Ustrzykach i wracamy do Wetliny.
Obrazek

Ogólnie z błędów nowicjusza jakie popełniłem to za dużo zabrałem na grzbiet na cały wyjazd. Do pełnego plecaka doszła jeszcze lustrzanka plus ciężki obiektyw, którą przez prawie całą drogę niosłem w ręce. Zabrakło tak dwóch dni by jeszcze wogóle ruszyć z Komańczy do Cisnej, no i wyskoczyć na Rawki. Ale wyjazd przyjemny i jest co wspominać :)
- Dlaczego właściwie ruchome obrazki pana Dibblera zawsze mają w tle świat ogarnięty szaleństwem?
Soll zmrużył oczy.
- Ponieważ pan Dibbler - warknął - jest człowiekiem bardzo spostrzegawczym.
Avatar użytkownika
samson_miodek
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 52
Dołączył(a): 6 lip 2011, o 21:44
Lokalizacja: Ciechanów/Gdynia

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez samson_miodek » 7 sty 2012, o 22:01

krzyś napisał(a):SUPER!!! po przejrzystości powietrza domniemywam porę jesienną :?:


Tak - byliśmy gdzieś w połowie września. Pogoda tak nam dopiekła (dosłownie :D) że niezbędny okazał się krem przeciwsłoneczny.

lucyna napisał(a):Bardzo sympatyczna relacja.
Ten strumyk to Rzeczyca, po połączaniu się jej i Wołosatki powstaje Wołosaty.


No to jestem mądrzejszy na następną wyprawę :)

lidkru napisał(a):świetnie się czyta taką opowiastkę, czekam na ciąg dalszy :)
a zdjęcia bajeczne :D


Dzięki :)

Tu jeszcze link do albumu na Picasie. Będzie dostępny przez jakiś czas byście mogli obejrzeć.
https://picasaweb.google.com/pkaminski84/Biesy2011?authuser=0&authkey=Gv1sRgCIeepo-gnc-a-gE&feat=directlink
- Dlaczego właściwie ruchome obrazki pana Dibblera zawsze mają w tle świat ogarnięty szaleństwem?
Soll zmrużył oczy.
- Ponieważ pan Dibbler - warknął - jest człowiekiem bardzo spostrzegawczym.
Avatar użytkownika
samson_miodek
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 52
Dołączył(a): 6 lip 2011, o 21:44
Lokalizacja: Ciechanów/Gdynia

Re: samsona_midka wędrowanie

Postprzez samson_miodek » 7 sty 2012, o 23:17

Ehhh - prośba do Moderatora - czy mógłby poprawić tytuł tematu na samsona_miodka wędrowanie. I prośba o skasowanie tego postu :P
- Dlaczego właściwie ruchome obrazki pana Dibblera zawsze mają w tle świat ogarnięty szaleństwem?
Soll zmrużył oczy.
- Ponieważ pan Dibbler - warknął - jest człowiekiem bardzo spostrzegawczym.
Avatar użytkownika
samson_miodek
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 52
Dołączył(a): 6 lip 2011, o 21:44
Lokalizacja: Ciechanów/Gdynia

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.