Kiedyś na Otryt, do Chaty Socjologa, wszystko wnosiło się na własnych plecach. Raz na pół roku, raz na rok ew. zjechała przyczepa ze śmieciami. Nie dałoby się jednak odbudować Chaty bez mechanicznego transportu materiałów. Ta okoliczność naruszyła pewien obszar, co sprawiło, że samochód na Otrycie przestał być elementem "nie do pomyślenia". Samochody terenowe są coraz powszechniejsze i coraz częściej można spotkać przed Chatą samochód, bynajmniej nie należący do Straży Leśnej bądź Granicznej. Coraz częściej słyszy się pomysły wwożenia aprowizacji na różne większe otryckie imprezy samochodem. Co sądzicie o tym zjawisku?
Na drzewie Otryckim wywiązała się dyskusja, myślę że warto przenieść ją na forum, gdzie będzie można śledzić ten temat w oddzielnym wątku. Zapraszam do dyskusji.





