stan szlaków w Bieszczadach (Duszatyn)

Informacje i dyskusje o bieżących wydarzeniach w regionie.

stan szlaków w Bieszczadach (Duszatyn)

Postprzez aleks » 24 cze 2010, o 13:56

Byłam kilka dni temu po raz trzeci w Bieszczadach. To co zobaczyłęm w drodze do jeziorek duszatyńskich przeraziło mnie. Ten czerwony szlak od strony Duszatyna to istne bagno. Po 2 godzinach drogi zrezygnowaliśmy z żoną z dojścia do jeziorek. Kompletnie rozjeżdzony szlak czerowony przez ciężki sprzęt do zrywki drzaew. Koleiny z błota ponad półmetrowe. Nie do obejścia. Wzdłuż szlaku wyręby drzew. Połamane gałęzie. Nie zwożone resztki po wyrębie. Tablice straszą o niebezpieczeństwie zrywki drzew. Rzucone bale po, których usiłuje się przejść toną w błocie. Jak władze gminy zamierzają ściągnąć turystów w te okolice? Chyba szkołę przetrwania Pałkiewicza. Dewastacja pełną gębą. Zrobiłem zdjęcia i zamierzam rozesłać. Władzom Komańczy też. To koniec Bieszczadów w tej okolicy. Koniec jeziorek chyba, że ktoś się w porę opamięta.

:cry:
aleks
 

Re: stan szlaków w Bieszczadach (Duszatyn)

Postprzez Piotr_S » 24 cze 2010, o 15:34

aleks napisał(a): Dewastacja pełną gębą. Zrobiłem zdjęcia i zamierzam rozesłać. Władzom Komańczy też. To koniec Bieszczadów w tej okolicy. Koniec jeziorek chyba, że ktoś się w porę opamięta

Odpowiem Ci od końca:
Koniec jeziorek raczej nie - prędzej początek, im mniej turystów tym dla nich lepiej, nieprawdaż?
Zdjęcia oczywiście można rozsyłać wszak łatwo się narazić na śmieszność a i problem ten jest znany tam od lat, więc niewiele to pewnie wniesie. To że Ty to zauważyłeś, nie znaczy że odkryłeś (-aś) Amerykę - jest wiele powodów tego stanu rzeczy. Faktem jednak jest też, że ten szlak nie jest dla osób, które mają problem z pobrudzeniem butów w błocie.

A bardziej merytorycznie:
Szlak ten w dolnej części wygląda tak od bardzo wielu lat. 3 lata temu częściowo temu zaradzono:
http://www.twojebieszczady.pl/aktualnosci/gsb.php zmieniając przebieg szlaku w najbardziej newralgicznym miejscu. W innych obejść się da, ale fakt - jest to trudne. Generalnie dobrze jest wybrać się na tę trasę, gdy jest już dość sucho, wówczas nie ma problemu.

To co jest powyżej drogi, czyli po przekroczeniu Olchowatego (połamane drzewa, itp.) to ofekt nagłego ataku zimy / okiści z jesieni 2009. Wywiezienie tego musi trwać i nie jest to do zrobienia w 2 dni. Zresztą sporo (jeśli nie większość) zostało już zrobione.

Gdzieś tu dawałem zdjęcia z grudnia z jeziorek. Krótko mówiąc: "miodu nie ma, ale wybrukowanym szlakom stanowcze "nie" :D No i jak Wam się udało po 2h drogi z Duszatyna zrezygnować z dojścia na jeziorka, skoro tam się idzie 1,5h ;)

edit: kilka fot jest w tym wątku: topic43-80.html
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: stan szlaków w Bieszczadach (Duszatyn)

Postprzez aleks » 24 cze 2010, o 18:56

Po pierwsze kolego nie z Duszatyna dwie godziny ale z Komańczy bo jeżeli masz tak dużo informacji to zapewne wiesz, że do Duszatyna nie ma dojazdu (zakaz wjazdu).
Po drugie jeżeli piszesz o pobrudzeniu butów to zamieszczam zdjęcia. Nie jest to błoto, które powstało jedynie po deszczu ale wskutek działalności człowieka (poznać po koleinach).
Po trzecie jeżeli ktoś lubi tonąć w błocie to nie musi się wybierać tak daleko ale są bliżej zabiegi z borowiny (płatne ale zdrowe).
Po czwarte utrzymanie szlaku to sprawa kultury i zapewnienia bezpieczeństwa dla odwiedzajacych. Dla wypraw ekstremalnych polecam Himalaje.
Po piąte rozumiem, że cenisz sobie dzikość przyrody ale czy to ma coś wspólnego z naturą?
Wobec tego postanowiłem się ośmieszyć i zamieścić zdjęcia. Dla mnie to dewastacja ale może dla innych atrakcja.

pozdrawiam.
Załączniki
aleks
 

Re: stan szlaków w Bieszczadach (Duszatyn)

Postprzez Piotr_S » 24 cze 2010, o 20:55

aleks napisał(a):bo jeżeli masz tak dużo informacji to zapewne wiesz, że do Duszatyna nie ma dojazdu (zakaz wjazdu).

Wierz mi, że jest dojazd do Duszatyna. Na pewno widziałeś tam również spory parking - nie jest on dla furmanek.
aleks napisał(a):Po drugie jeżeli piszesz o pobrudzeniu butów to zamieszczam zdjęcia. Nie jest to błoto, które powstało jedynie po deszczu ale wskutek działalności człowieka (poznać po koleinach).

Pisałem o tym. Oczywiście że wskutek działalności człowieka, tamtędy zwożony jest surowiec zarówno z planowych zrębów, jak i ten, który trzeba posprzątać po okiści i wichurach.
aleks napisał(a):Po trzecie jeżeli ktoś lubi tonąć w błocie to nie musi się wybierać tak daleko ale są bliżej zabiegi z borowiny (płatne ale zdrowe). Po czwarte utrzymanie szlaku to sprawa kultury i zapewnienia bezpieczeństwa dla odwiedzajacych.

Mnie również nie odpowiada taki stan rzeczy, ale też specjalnie nie przeszkadza. Jak się tamtędy często chodzi to można przywyknąć, można też tak jak pisałem iść jak jest sucho. Gdyby rozwiązanie było proste, pewnie już by coś z tym zrobili. Poza tym w samym Nadleśnictwie Komańcza o ile dobrze pamiętam pod okiścią i od wichur padło 40tys. m3 - jakoś i którąś drogą (a innej z tej strony nie ma) trzeba to zwieźć, żeby posprzątać m.in. szlak.
aleks napisał(a):Po piąte rozumiem, że cenisz sobie dzikość przyrody ale czy to ma coś wspólnego z naturą?

Dzikość przyrody to raczej w Afryce, dzikie Bieszczady to mit nakręcany przez media.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: stan szlaków w Bieszczadach (Duszatyn)

Postprzez tomg » 25 cze 2010, o 09:01

a czy sądzisz, że jak drzewiej to bywało gdzie konie pracowały na zrywce by było fajniej, czyściej itd. w ubiegłym rokku jesienią - bardzo wczesną, opady śniegu spowodowały, że drzew połamanych było bardzo dużo, leżeły nie tylko na szlakach ale przejazdy szosą były momentami niemożliwe. Jeżdżę klilka razy w roku w Bieszczady od wielu lat, Bieszczady się zmieniają, niestety dla takich jak ja i stety dla mieszkańców ale błoto tam będzie zawsze bo tak jest..............a konie są pod siodło, a ciężki sprzęt do zrywki....
Avatar użytkownika
tomg
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 40
Dołączył(a): 27 mar 2009, o 08:07

Re: stan szlaków w Bieszczadach (Duszatyn)

Postprzez lucyna » 4 lip 2010, o 19:00

Ponoć stan szlaku uległ poprawie. Już prawie w całości uprzątnięto okiść, zostało tylko co nie co obok jeziorek. Interweniował Mariusz Janik Kolega przewodnik, który prowadzi tam często grupy www.bieszczader.pl
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie


Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.