Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Morskie

Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Morskie

Postprzez Piotr_S » 25 sie 2013, o 20:25

Tak dla sportu wpadłem wczoraj w Tatry. Jako że po tych górach nie chodzę, wybrałem się z doświadczonym tatromaniakiem, który zna zarówno topografię, jak i ma niesamowita kondycję (dla jej poprawy pakuje do plecaka dwie 5 litrowe butelki wody i wbiega na górę na czas) :)

Chciałem zobaczyć te góry od każdej strony - miało być różnie: łagodnie, ale miało też być bardzo ostro z dużą ekspozycją i innymi utrudnieniami typu łańcuchy, piargi, itp. I było. Okazało się (Ameryka), że Tatry to nie Bieszczady. Że można biegać po Bieszczadach a przegrać z górami o innym nachyleniu i innym podłożu.

Pojechaliśmy do Łysej Polany i stamtąd dróżką ruszyliśmy wzdłuż potoku doliną Białej Wody. Gdzieś w połowie doliny odbicie ze znakowanego szlaku w stronę Ciężkiej doliny. Wiata z paleniskiem, stoły - czyli śniadanko. Parę metrów przez las i ukazało się stawiarsko (próg) pod pierwszym ze stawów. Jak dla mnie strome podejście w sensie kondycyjnym, ale i a plecami widoki przednie. Pogoda się psuła, zapowiadało się, że nie będzie rewelacji - taka typowo nie fotograficzna. Chmury gdzieś powyżej 1800m.

Po wyjściu ukazał się pierwszy staw - Ciężki i jednocześnie początek doliny. Wiele źródeł podaje, że jest to najpiękniejsza tatrzańska dolina. Otoczona strzelistymi szczytami robi wrażenie. No i bezruch - bo takie było założenie. Można było iść w kolejce jeden za drugim na Rysy od Morskiego Oka. Tu na początku wyprzedziło nas czterech Słowaków i to wszystko.

Ścieżka przez dolinę wyraźna, prowadził tędy kiedyś szlak znakowany, teraz użytkowany przez bardziej doświadczonych, m.in. jako podejście m.in. pod Galerię Gankową (300m pionowej ściany dla wspinaczy, która opada do Ciężkiej doliny). Mijamy Ciężki staw i ruszamy w głąb doliny w kierunku sporego wodospadu, którego bokiem wychodzimy do jej kolejnej części. Czujące już jesień ciemiężyce zielone i sporo kosówki.

Mogliśmy po drodze podziwiać tylko część otoczenia, ponieważ szczyty były skryte w chmurach, ale i tak dolina jest piękna. Co chwilę któryś się wyłaniał, by ponownie zniknąć za mgłą. W ten sposób dotarliśmy nad Zmarzły staw. Nieco mniejszy od poprzedniego, ale za to z płatami lodu i śniegu. Tuż obok mniejsze i większe galerie dla wspinaczy. Chwila przerwy i ruszamy dalej. Tu miał zacząć się najtrudniejszy moment. Kilkaset metrów podejścia po piargach w kierunku przełęczy Waga (2337). Piargi mają to do siebie że się obsypują. W zasadzie co drugi krok kończył się poślizgiem, ale nie był to jakiś większy problem. Na zdjęciu poniżej widać to podejście, jest bardziej strome niż widać (zdjęcia kładą perspektywę). Moim zdaniem trudniej było już po przekroczeniu tych piargów, kiedy pojawiły się większe głazy. Na piargach dupozjazd miałby kilka-kilkanaście metrów i powinno wyhamować, przy większych głazach pochylenie było dużo większe, więc przy upadku nabiera się większej prędkości. Raczej nie da się tam iść na samych nogach, trzeba chwytać stabilnych głazów, bo spod nóg wszystko zjeżdża.

Za chwilę weszliśmy w chmury, ale widzialność była ok. 100m, tak że szło się bez problemu - za wyjątkiem braków kondycyjnych. Na Wadze padłem pokotem pod kamieniem i chwilę trwało zanim do siebie doszedłem :) Przełęcz ta oddziela Rysy od Wysokiej. Kawałek niżej znajduje się schronisko Chata pod Rysami - przy szlaku od strony słowackiej na Rysy. My do Chaty nie schodziliśmy, bo czasowo mieliśmy spore tyły (moja oczywiście zasługa). Z Wagi jakieś 30 minut na Rysy, męczące, monotonne podejście, duże kamienie, kamienne schody - im wyżej trzeba nogi podnosić, tym bardziej mięśnie dostają w kość. Kilka chwil na słowackim wierzchołku Rysów (2503) i przez polski (2499) schodzimy czerwonym szlakiem do Morskiego Oka.

Sporo ludzi, ale ponieważ było już popołudnie aż tak źle nie było. Najbardziej współczułem tym, którzy chyba dopiero na górze dowiedzieli się, że mają lęk wysokości. Kilka osób ze śmiercią w oczach, kurczowo trzymając się łańcuchów schodziło na dół w tempie 5 metrów na 5 minut. Byli też tacy, którzy liną przypinali się do łańcuchów. Przy okazji blokując innych, chcących z łańcuchów skorzystać. Na moje oko są one tam dość problematycznie poprowadzone, ale na pewno pomagają - nie ma konieczności z nich korzystać, my boczkiem schodziliśmy, początkowo mijając wszystkich "łańcuchowych". Ale trzeba przyznać, że polecieć jest tam gdzie i skąd - w kilku miejscach.

Zejście z Rysów - jak dla mnie - do przyjemnych nie należało, mięśnie nóg odmówiły mi posłuszeństwa. Kilkaset metrów poniżej szczytu schodziłem już bardzo powolnym tempem. Niby z górki - ale to Tatry. Nie należy przeceniać swoich możliwości. Kamienie i nachylenie wymagają dobrej kondycji i siły w nogach. Jest ślisko, nawet kamienne schody powodują upadki, ponieważ gładki kamień (zwłaszcza nachylony w przeciwną stronę) jest posypany ziemię i piaskiem. Jeden nieuważny krok i się jedzie. Tak mniej więcej co 10 minut komuś się zdarzało.

Ale najdłuższy lot dnia zaliczył - jak to czasem bywa - doświadczony kolega. Kilkanaście metrów zjazdu i finał pod kamienną "bulą" sporych rozmiarów, przez którą oczywiście najpierw trzeba było przelecieć. Gorzej wyglądało niż było - znacznie gorsze było to, że pojechały kamienie na ludzi, którzy byli niżej. Usłyszeli ostrzeżenie, zdążyli odskoczyć. Kolega dostał opierdziel od przewodnika tatrzańskiego, który jadł śniadanie pod ową bulą i nagłe mu coś dużego z góry spadło :) Może się herbata oblał, czy coś.

Przy zejściu do Czarnego Stawu szedłem już w tempie żółwia i nic się nie dało z tym zrobić. Potem kolejne zejście do Morskiego Oka - jeszcze wolniej niż żółw. Pod schroniskiem było mi już pomału wszystko obojętne. Do samochodu zostało 11km asfaltem (9km jest do parkingu na Moko, ale myśmy stali w Łysej Polanie). Myślę, że szedłbym ok. 3 godzin, na pewno już po ciemku i końcówkę na czworakach. Trzeba było coś wymyślić. A że z kolegą znamy się jeszcze ze szkoły średniej, gdzie zawsze sobie radziliśmy i wychodziliśmy w różnych opresji - tym razem nie mogło być inaczej. Po chwili, przy zawiedzionych minach sporej jeszcze grupy turystów, którzy tez musieli zejść, odjechaliśmy spod schroniska na Morskim Okiem... śmieciarką :)

Cała pętla zajęła 10,5h. Spowolniłem to o jakieś 3, tak że tę trasę można przejść w 10 h razem z asfaltem od Moka.
Nie można w górach przeceniać swoich możliwości. Bo potem jest bardzo źle a potrafi też być niebezpiecznie.
Trasa piękna, polecałbym tylko doświadczonym i nie mającym problemów z ekspozycją turystom.

Poniżej fotka, wrzucę oczywiście więcej.
Na zdjęciu kolega pokazuje poszczególne ścianki Galerii Gankowej. To koniec (lub początek) Ciężkiej doliny nad Zmarzłym Stawem. Na wprost widać kawałek piargów po których się wspinaliśmy na Wagę.

Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez lidkru » 25 sie 2013, o 21:12

wrzucę oczywiście więcej.

mam nadzieję, ze dość szybko
Na wprost widać kawałek piargów

jak po czymś takim właziłam do góry na początku szlaku na BobotovKuk , to drogę powrotną znalazłam sobie inną, po kamieniach ;)
odjechaliśmy spod schroniska na Morskim Okiem... śmieciarką

no to je bomba :D
Najbardziej współczułem tym, którzy chyba dopiero na górze dowiedzieli się, że mają lęk wysokości.

dlatego ja najlepiej w Tatrach czuję się ....w chmurach :mrgreen:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez bogdan64 » 26 sie 2013, o 06:06

No to złamaliście kilka przepisów. Zejście ze znakowanego szlaku a w przypadku akcji ratowniczej pełna odpłatnośc nawet mając wykupione ubezpieczenie. A i nasi górale wam nie wybaczą, że nie zostawiliście dutków na Palenicy i nie pojechali fiakrem do Morskiego.A i TPN na biletach nie zarobił. :D Super wycieczka. Nie wchodziłem na przełęcz pod Wagą z innej strony. Wydaje mi się , że galeria Ganku jest jednak bardziej eksponowana od doliny Złomiskowej.
Avatar użytkownika
bogdan64
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 283
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:41

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez Piotr_S » 26 sie 2013, o 18:21

bogdan64 napisał(a):No to złamaliście kilka przepisów.

W sumie trudno powiedzieć. Sam się zastanawiam jak to jest z ta doliną. Źródła podają różne informacje. Szlak został zlikwidowany - może i dlatego, że niebezpiecznie na tych piargach i jak ktoś poleci, to teraz na własną odpowiedzialność (tak jak w BdPN się jedzie do Bukowca na własną). Nie muszą też w związku z tym utrzymywać szlaku - choć powyżej Zmarzłego Stawu trudno w ogóle mówić o szlaku - nie wiem jak miałby on wyglądać. Cała ta impreza biwakowa jest również już ok. 100m poza szlakiem - czyli póki co trzymam się wersji, że niektórzy mogą tam chodzić, tylko dokładnie nie wiem jacy niektórzy.
bogdan64 napisał(a):Zejście ze znakowanego szlaku a w przypadku akcji ratowniczej pełna odpłatnośc nawet mając wykupione ubezpieczenie

Z tego co wiem, w słowackich Tatrach obowiązkowe ubezpieczenie dotyczy tylko akcji ratowniczej. Leczenie jest finansowane z innych środków. Miałem dobre ubezpieczenie i w firmie, która go wystawiła nie ma wyłączenia z tego tytułu. Nie ma znaczenia czy na szlaku czy poza szlakiem. Jak będzie np. burza, deszcz, mgła - zresztą w każdej chwili możesz się zgubić lub celowo zejść ze szlaku bo wymusi to sytuacja. I gdyby tak było to wówczas nie obejmowałoby to ubezpieczenie? Być może istnieją Towarzystwa Ubezpieczeniowe, które mają taką klauzulę, ale nie musi tak być.
bogdan64 napisał(a):Wydaje mi się , że galeria Ganku jest jednak bardziej eksponowana od doliny Złomiskowej.

Być może, wstyd przyznać, ale nawet nie wiem gdzie ta dolina się znajduje :D
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez Piotr_S » 26 sie 2013, o 19:22

Zdjęcia, takie jak pozwoliła pogoda. Pierwszy etap przez Dolinę Białej Wody (najdłuższa po tej stronie Tatr) i początek Ciężkiej.
Przez Dolinę Białej Wody:
Obrazek

Widoki z DBW:
Obrazek

Widoki z DBW:
Obrazek

Ciężki Staw w Ciężkiej Dolinie:
Obrazek

Ciężki Staw:
Obrazek

Trasa w głąb doliny prowadzi obok wodospadu:
Obrazek

Mijamy go z prawej:
Obrazek

Rzut oka za plecy:
Obrazek

Obrazek

Ciężki Staw:
Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez bogdan64 » 26 sie 2013, o 23:16

dolina złomisk leży miedzy popradzkim stawem a gankiem, w wolnej chwili poszperam za fotkami z galeri ganku właśnie z tamtej strony. Postaram się zorientować kiedy tam szlak zlikwidowano. Zlikwidowano też szlak na Furkot ,Od kilku lat wchodzi se na własna odpowiedzialnośc jeszcze kilka lat temu zdjęte łańcuchy leżały w żlebie
Avatar użytkownika
bogdan64
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 283
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:41

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez Piotr_S » 28 sie 2013, o 21:44

Druga część Ciężkiej Doliny ze Zmarzłym stawem:

Przed Zmarzłym:
Obrazek

Nasza trasa wiedzie na wprost, do Wagi ok. 600m przewyższenia:
Obrazek

Podziwiam m.in. Gankową galerię:
Obrazek

Chyba mała Gankowa, czy coś:
Obrazek

Zmarzły Staw:
Obrazek

Zmarzły Staw:
Obrazek

Stamtąd przyszliśmy:
Obrazek

Zmarzły:
Obrazek

Początek podejścia na Wagę:
Obrazek

A z tyłu widoki coraz lepsze - jak to w górach, im wyżej tym będzie lepiej, choć w naszym przypadku tylko dopóki nie wejdziemy w chmury:
Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez Matii » 29 sie 2013, o 12:51

Piękne zdjęcia, ale widzę, że coś mało ludzi na nich jest? Ja jak byłem na początku sierpnia to ludzi było od groma, aż za dużo :roll:
Matii
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 1
Dołączył(a): 29 sie 2013, o 12:49

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez Piotr_S » 30 sie 2013, o 20:07

Matii napisał(a):Piękne zdjęcia, ale widzę, że coś mało ludzi na nich jest?

No jak widać, Tatry to mało popularne góry :D

Kolejne fotki: odcinek Zmarzły Staw - przełęcz Waga:

Ciężka za plecami:
Obrazek

Zaraz wejdziemy w mgłę:
Obrazek

Ciężki staw:
Obrazek

Piargi na trasie:
Obrazek

Obrazek

Ostatni rzut oka na Ciężką dolinę:
Obrazek

W drodze na Wagę:
Obrazek

Z przełęczy Waga - ostatnie metry:
Obrazek

Chata pod Rysami z przełęczy Waga:
Obrazek

Chata pod Rysami z przełęczy Waga:
Obrazek
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Tatry: dolina Ciężka - przełęcz Waga - Rysy (2503) - Mor

Postprzez bogdan64 » 1 wrz 2013, o 18:26

A to fotka Ganku zrobiona z wejścia na Rysy od ,, słowackiej strony,,. Na lewo od Ganku taki trójkątny szczyt to Mała Wysoka. Gdyby autor nie skręcił w dolinę Ciężką wyszedłby na Polski Grzebień a z tamtąd można właśnie wejść na ten szczyt
Obrazek
Avatar użytkownika
bogdan64
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 283
Dołączył(a): 21 kwi 2009, o 18:41


Powrót do Inne góry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.