Telefony w Chacie

Forum Chaty Socjologa na Otrycie

Telefony w Chacie

Postprzez Igor » 23 sty 2011, o 15:49

Kolejny temat do dyskusji. W Chacie Socjologa wprowadzony jest zakaz używania komórek i innych sprzętów elektronicznych. Generalnie chodzi o to, że Chata jest swego rodzaju enklawą, w której skupiamy się na niej samej, zostawiając "na dole" wszystkie sprawy związane z cywilizacją. Jeśli ktoś musi zadzwonić zawsze może wyjść do lasu i tam oddać się nałogowi kontaktu ze swoimi bliskimi lub dalekimi, w sposób niezakłócający innym poczucia przebywania poza cywilizowanym światem.

Czasem oczywiście bywają sytuacje, gdy Klub Otrycki czeka na ważny telefon w pilnej sprawie dotyczącej funkcjonowania Chaty. Takie wyjątkowe sytuacje zdarzają się czasem, podczas odbudowy częściej, ale teraz już coraz rzadziej. Pomijając te wyjątkowe sytuacje, z reguły zakomunikowane ogółowi, to w normalnych warunkach jednak jest inaczej. Jeśli komuś zadzwoni telefon w Chacie, reakcja jest analogiczna do sytuacji w teatrze, gdy w martwej ciszy kluczowej sceny rozbrzmiewa nagle komuś na widowni upiorny i radosny zarazem głośny dzwonek z melodią lambady.

Przypomnienie o zakazie i prośba o wyłączenie telefonu z reguły skutkuje, jednak czasem zdarza się, że turysta okazuje się być odporny na perswazję i lekceważy prośby, groźby i nakazy. Co w takiej sytuacji robić? Jak przekonać delikwenta o szkodliwym dla otryckiej atmosfery lekceważeniu zasad? A może ten zakaz to przesada? Może nie ma nic zakłócającego w rozdzwonionym towarzystwie na szczycie góry wśród bukowo-jodłowego lasu? Czekam na pomysły i opinie ;-)
Avatar użytkownika
Igor
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 23
Dołączył(a): 17 mar 2009, o 17:47

Re: Telefony w Chacie

Postprzez andrzej627 » 23 sty 2011, o 21:04

Igor napisał(a):W Chacie Socjologa wprowadzony jest zakaz używania komórek i innych sprzętów elektronicznych. Generalnie chodzi o to, że Chata jest swego rodzaju enklawą, w której skupiamy się na niej samej, zostawiając "na dole" wszystkie sprawy związane z cywilizacją.

Czy Wy jesteście sektą?
Avatar użytkownika
andrzej627
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 565
Dołączył(a): 11 mar 2009, o 21:48

Re: Telefony w Chacie

Postprzez Igor » 23 sty 2011, o 21:41

Nie, po prostu chcemy odpocząć. Nie wolno?
Avatar użytkownika
Igor
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 23
Dołączył(a): 17 mar 2009, o 17:47

Re: Telefony w Chacie

Postprzez andrzej627 » 23 sty 2011, o 22:15

Igor napisał(a):Nie, po prostu chcemy odpocząć. Nie wolno?

Rozumiem, że w niektórych miejscach telefon powinien być wyłączony, np. aby nie zakłócać przedstawienie teatralnego czy w czasie mszy. W takich miejscach należy zachować ciszę. Czy w Chacie też nie wypada głośno mówić?
Avatar użytkownika
andrzej627
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 565
Dołączył(a): 11 mar 2009, o 21:48

Re: Telefony w Chacie

Postprzez Igor » 23 sty 2011, o 22:37

W Chacie nie obowiązuje cisza nocna i wolno nie tylko głośno mówić ale i głośno śpiewać. Rozumiem, że szacunek dla reguł gospodarza jest Ci obcy? Jak nie czegoś rozumiesz to z tego szydzisz?
Avatar użytkownika
Igor
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 23
Dołączył(a): 17 mar 2009, o 17:47

Re: Telefony w Chacie

Postprzez andrzej627 » 23 sty 2011, o 23:00

Nie znam tych reguł. Nie wolno rozmawiać przez telefon, za to wolno głośno śpiewać w nocy. Nie rozumiem, o co tu chodzi. Nie szydzę, tylko zadaję pytania, aby poznać te reguły.
Avatar użytkownika
andrzej627
Ekspert bieszczadzki
 
Posty: 565
Dołączył(a): 11 mar 2009, o 21:48

Re: Telefony w Chacie

Postprzez Igor » 23 sty 2011, o 23:08

Wystarczy przeczytać pierwszy inicjujący post. Chodzi o to by móc zapomnieć o sprawach na dole. Siedzę, piję, patrzę na góry, życie jest piękne, a tu nagle telefon i przypominam sobie: o kurcze! miałem zadzwonić do szefa! Albo siedzę sobie z turystą, słuchamy trzasku ognia w kominku a pod oknem siedzi koleś i gra w grę elektroniczną. A ja nie dość że wkurzony piskliwymi dźwiękami to przypominam sobie o wszystkich zaległych tekstach czekających do napisania na moim laptopie.

Takie są reguły ustalone w Chacie, jest o tym informacja przy wejściu i pytanie jest jak w bezkonfliktowy sposób wyegzekwować tą zasadę. Natomiast Twoje pytanie jest z cyklu: muszę zdjąć czapkę w kościele? To może skarpetki też?
Avatar użytkownika
Igor
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 23
Dołączył(a): 17 mar 2009, o 17:47

Re: Telefony w Chacie

Postprzez mg13 » 24 sty 2011, o 01:45

Nie kwestionuję prawa Klubu, jako właścicieli prywatnego schroniska, do ustalania własnych reguł w miejscu, które do nich należy i które pokochali. Za mało w nich jednak wiary w człowieka: skoro przyjeżdża osoba, chcąca (na jak długo?) skorzystać z ich gościny, zakładam, że nie po to przyjechała, aby prowadzić telekonferencję. Nie sądzę, żeby ktoś miał aż tak delikatny słuch, niezdolny do zniesienia pojedynczego dzwonka telefonu na Otrycie! Być może, jako turystka przyjeżdżająca wyłącznie poza sezonem, nie doświadczyłam niedogodności związanych z obecnością "rozdzwonionego towarzystwa na szczycie góry wśród bukowo-jodłowego lasu" - i stąd mój brak wrażliwości. Wierzę jednak, że konieczność zawiadomienia czynników decydujących (rodzice, dziewczyna, no dobra, niech będzie i ten znienawidzony szef) po prostu czasami wydziera z człowieka jakąś formę kontaktu międzyludzkiego. Wiem, że żyjąc w szybkim, warszawskim tempie, wiele osób tęskni za spokojem, ciszą i kontaktem z naturą. Dla tych jednak, których życie miejskie tak bardzo nie nęka - czy Chata ma pozostać zamknięta?
mg13
 

Re: Telefony w Chacie

Postprzez Igor » 24 sty 2011, o 09:21

Widzę, że wkradło się pewne nieporozumienie. Po pierwsze nie chodzi o to, by zamykać Chatę dla wszystkich, którzy mają w plecaku telefon, laptopa czy też w jakiś sposób nie spełniają oczekiwań Gospodarza. To jakieś totalne nieporozumienie wynikające tylko i wyłącznie z nieznajomości Chaty. Są jednak pewne reguły współżycia, które należy w danym miejscu przestrzegać. Np. tak jak w większości schronisk, należy przed wejściem do Chaty zmienić buty, żeby nie nanosić do środka naszego ukochanego bieszczadzkiego błota. Czy mówienie o tym automatycznie oznacza, że turysta który wszedł w górskich ubłoconych butach zamiast herbaty dostanie w mordę? Nic podobnego! Możemy go poprosić, żeby nie wnosił błota do środka i poczęstować herbatą. Jednak gdyby ktoś przebywając w Chacie na dłużej cały czas roznosił po Chacie błoto, pewnie dostałby ultimatum: słuchaj, albo zamiatasz po sobie i zmieniasz buty, albo jutro rano dziękujemy za gościnę. Czy to świadczy o zamykaniu się na ludzi? Czy też jest reakcją na patologię, w celu zapewnienia pozostałym gościom normalnych warunków do funkcjonowania?

Nie do końca rozumiem tą konieczność tłumaczenia oczywistych wydawałoby się rzeczy, ale trudno. Może warto dla uniknięcia niepotrzebnych sporów. Zatem wracając do komórek - jeśli ktoś musi się skontaktować z domem - przecież może w każdym momencie to zrobić wychodząc przed Chatę w miejsce nieco oddalone od innych. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wyszukać przestrzeń z dobrym zasięgiem i zaspokoić swoją potrzebę kontaktu. Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za takim rozwiązaniem jest fakt, że w Chacie zasięg jest słaby i rozmawianie przy kominku polega na coraz głośniejszym powtarzaniu "halo? halo? nie słyszę cię! coś przerywa! halo?! halo?!!!" - nie jest to ani komfortowe dla rozmawiającego ani dla osób postronnych.

Piszesz o "delikatnym słuchu, niezdolnym do zniesienia pojedynczego dzwonka telefonu na Otrycie" - otóż nie jest to pojedynczy dzwonek. Włączony telefon zostawiony w kurtce skutkuje powtarzającymi się koncertami, gdy właściciel poszedł akurat po wodę, albo do kibla. O uciążliwości rozmowy w Chacie już wspomniałem. O czynnikach psujących atmosferę wspomniałem w poprzednim wpisie. Zdarza się, że turystka najpierw prowadzi kilka rozmów, następnie wysyła sms-y przy udźwiękowionej klawiaturze, by nie odbierać dzwoniącego telefonu, gdy dzwoni ktoś, z kim ona nie ma ochoty rozmawiać. Sytuacji jest tak wiele jak wiele jest włączonych w Chacie telefonów i nie da się określić jakichś ram kodyfikujących używanie. Przyjęliśmy więc zasadę, że w Chacie po prostu wyłącza się komórki i wtedy nie ma tych różnych akcji, które dla Igrekowskiego są nie do przyjęcia, a dla Iksińskiego jak najbardziej, bo po prostu nie ma takich sytuacji. Odpada jedno pole do konfliktu.

Chata jest specyficznym miejscem, gdzie nie ma prądu, nie ma bieżącej wody ani gazu. Przyczyna nie leży w trudnościach technicznych - możnaby przecież zamontować np. elektrownie wiatrową, albo przeciągnąć kabel. Przyczyna leży w chęci zachowania takiego a nie innego charakteru tego miejsca. Chcesz sobie popracować na laptopie w ciszy z widokiem na góry - skorzystaj z usług agroturystyki. Chcesz się oderwać od cywilizacji i pobyć z ludźmi w w leśnej Chacie - przyjedź na Otryt. Chata jest dla każdego, kto szuka takich klimatów, jakie są w Chacie. Jeśli ktoś szuka innych klimatów - dlaczego ma nie niszczyć klimat innym? Może przecież wybrać agroturystykę? Czy zwyczaj zdejmowania czapki w kościele jest dyskryminacją? Czy zwyczaj zdejmowania butów w meczecie jest dyskryminacją? Zżymanie się na używanie komórki w Chacie kojarzy mi się z kobietą, która stwierdza: a ja mam ochotę wejść w moich szpilkach i mini do meczetu i co mi zrobią? - no, wyproszą. ;-)

Mam nadzieję że wyjaśniłem nieco więcej. Dlatego mogę wrócić do głównego pytania, które jeszcze raz tu powtórzę:
Co zrobić w sytuacji, gdy turysta nie chce się dostosować do zasad, które są uznawane przez znakomita większość gości w Chacie?
Avatar użytkownika
Igor
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 23
Dołączył(a): 17 mar 2009, o 17:47

Re: Telefony w Chacie

Postprzez Biały 13 » 24 sty 2011, o 13:51

o super :) nowe twarze nowa dyskusja ... :)

informacja o zakazie używania telefonów w Chacie jest czymś oczywistym dla osób które wcześniej zawitały do Chaty jak i osób przychodzących (widnieje tabliczka). Jeśli przychodzę do kogoś w gościnę to nie palę u niego w mieszkaniu jak sobie tego nie życzy. Proste ...

Od tego co zrobić jest gospodarz. Zwrócenie uwagi raz ... zwrócenie uwagi drugi raz ... podziękowanie raz

I tyle tu rozważań.

Jak potrzebuje mieć włączony tel. aby mieć z kimś łączność, to mam wyłączone dzwonki i inne dźwięki aby innym nie przeszkadzać. Jak zaczyna wibrować :D tel. wychodzę przed chatę ... to nie boli a wiem że innym nie przeszkadzam.
Osobiście strasznie mnie irytują osoby które mają włączone telefony w schroniskach, na Otrycie zwracam uwagę, że powinni wyłączyć dźwięki, tyle mojego komfortu :-P


PS: Jeśli jest późno a natrętna osoba nie chce się przystosować, zawsze można odesłać na sen do Lektorium ...
Biały 13
 

Następna strona

Powrót do Chata Socjologa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.