przez Pastor » 5 cze 2011, o 12:41
Ciąg dalszy następuje w bólach, nie z powodu wątku historycznego a z powodu chwilowej abstynencji. Jak już pisałem, po kielichu mam największe parcie na klawiaturę!
Wetlina na nasze przywitanie wystawiła to co ma najlepsze czyli kolegę 3Kropka, węża Eskulapa (Browar lubi wszelkie gadziarstwo),fajny domek do zamieszkania i pełną michę (Pastor lubi.......).
Było tam coś jeszcze na przywitanie ale nie napiszę co bo pisanie o alkoholu i pijaństwie jest teraz niepoprawne, co innego nosówka albo grzybki etc. ale tego na szczęście nie było.
Zaraz na dzień dobry Wetlino, spotkaliśmy koleżeństwo z Forum (kolor nieistotny), m.in. kol. Hero i klan Marcowych + Kevin. To nam pozwoliło zorientować się w sytuacji i upewnić że wieczorne spotkanie przedkimbowe, istotna jeśli nie najważniejsza część imprezy odbędzie się zgodnie z tradycją.
Na spotkanie to udaliśmy się pieszo, mimo pewnego oddalenia bazy noclegowej od Bazy Ludzi z Mgły. Oczywiście nie planowaliśmy się znietrzeźwić tylko uznaliśmy że nie chcemy się wyróżniać więc przyłączymy się do opcji przeważającej. Była to jak się okazało opcja na A ........ ale niestety nie A jak Abbstynent.
Spotkanie przebiegało w miłej i serdecznej................ itd. tec.
Opisując spotkanie główne skupię się na tym kto był. Spotkanie przedkimbowe, odbywające się w węższym gronie (bo nie wszyscy jeszcze dojechali) jest okazją by odnotować kogo nie było. NIe było przede wszystkim Dozywotniego Honorowego Prezydenta Stałego Bywalca (dodatek do tytułu: "Na Uchodźstwie" jest równocześnie tejże nieobecności wytłumaczeniem chociaż nie usprawiedliwieniem).
Nie było Wojtka1126 i Andrzeja627 oraz bertranda236 czyli Bieszczadników Ponumerowanych. Szkoda!!! Nie było Piotra Naszego Pana Admina,(Irasa zresztą też), nie było też Lucyny z For (na co skrycie liczyłem).
Tradycyjnie,co roku na KIMB-ie mAAtylda obchodzi urodziny i w tym roku również. Nie mówi które,coś Jej się licznik popier......ł i bije chyba nie w tą stronę bo Matti wygląda co rok to młodziej. Po gremialnym "sto lat...."), mAAtylda postawiła......... noo... w każdym razie jak barman darł japę pytając skąd ten alkohol na stole......... Cóz, nasze tradycję są Mu widocznie obce.
Miłe to spotkanie opuściłem ok. godz. 22-iej gdyż na drugi dzień, w sobotę miałem się udać do Nowicy aby przywieźć na KIMB Szymona Modrzejewskiego ze Stowarzyszenia Magurycz. Ominęło mnie z tego powodu to co w tej imprezie najlepsze czyli jeszcze większe znietrzeźwienie oraz występy Browarowo/3Kropkowej Loży Szyderców a jak Ich znam to przejechali się po wszystkim co święte i nadęte! Cdn.
....................................................... Pozdrawiam wszystkich! + Pastor ręką własną
PS Kolegów silnie utalentowanych proszę jak zwykle o serwis foto! + P....
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.