Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Tematy nie pasujące do pozostałych działów oraz luźne pogaduchy o wszelkich sprawach, polityka, historia, obyczaje, kultura, rozrywka, rozmaitości

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez PiotrekF » 3 wrz 2011, o 13:33

Cd przkomarzania .... w sumie to nic bym przeciw nie miał ,lubię gościć :lol: ;)
Zerknij Zygmuncie na stronkę czwartą tegoż tematu ....... mam jeszcze czym ....

PF
PiotrekF
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 80
Dołączył(a): 19 mar 2009, o 10:12
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez Zygmunt Skibicki » 3 wrz 2011, o 20:48

OK! W wolnej chwili zajrzę.
Dziś jestem po ciężkiej pracy, a jutro rano jadę na trzy dni na Wybrzeże - taka praca.
Na świecie nie ma miejsc nieciekawych. Natomiast ludzie, owszem... są.
Mundek
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 588
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez pietr » 26 paź 2011, o 14:26

Trunki, napitki, nalewki... Tylko jak poradzić sobie potem z kacem ?
Oto kilka rad od profesjonalistów :)
http://www.youtube.com/watch?v=1jgjG-vUJ7g
pietr
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 10
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 13:59
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez Zygmunt Skibicki » 26 paź 2011, o 19:47

Jest też sposób opublikowany wiele lat temu przez Jerzego Urbana. Młodzieży wyjaśniam, że jest (był?) to spory, jeśli nie jeden z największych naszych autorytetów w "temacie"...
Otóż...
Jeśli nie mamy lub sądzimy że nie mamy stosownej w tej dziedzinie "kondycji", a planujemy udział w imprezie, na której trzeba będzie wypić powiedzmy pół litra na twarz, należy poprzedniego dnia wypić połowę tej dawki. Sprawdziłem, skutkuje.
Co prawda w oryginalnym "przepisie" autor mówi o litrze na twarz, ale aż tak odważny nie byłem nigdy.
Na świecie nie ma miejsc nieciekawych. Natomiast ludzie, owszem... są.
Mundek
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 588
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez otrok » 26 paź 2011, o 20:33

.. no właśnie, cóż studenci mogą wiedzieć o kacu, w porównaniu z wiermuszką??
Zdarzyło mi się pić kiedyś z niskimi szczeblami, i była to sroga lekcja pokory; ja po 0,7 padałm, a oni po 0,7 ledwo smaki łapali, a były to tylko szczeble niższe..
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 293
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez Zygmunt Skibicki » 26 paź 2011, o 21:26

otrok napisał(a):..w porównaniu z wiermuszką??

Wiem, co to jest wieruszka - nie jadłem, co prawda.
Ale wiermuszka...?
Nie mam pojęcia.
Mógłbyś mnie oświecić?
Na świecie nie ma miejsc nieciekawych. Natomiast ludzie, owszem... są.
Mundek
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 588
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez otrok » 26 paź 2011, o 21:54

ok, wieruszka (chyba)- transkrypcja z rosyjskiego określająca komunistyczne elity.
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 293
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez Zygmunt Skibicki » 26 paź 2011, o 22:28

otrok napisał(a):ok, wieruszka (chyba)- transkrypcja z rosyjskiego określająca komunistyczne elity.

No to wierchuszka!
A nie "wiermuszka"...
I wcale nie musiało to dotyczyć elit tylko komunistycznych...
Urwał nać!
A wieruszka to grzyb, trujący zresztą.
Na świecie nie ma miejsc nieciekawych. Natomiast ludzie, owszem... są.
Mundek
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 588
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez Zygmunt Skibicki » 28 paź 2011, o 09:55

wp.pl napisał(a):Domowe nalewki - na co działają
źródło - http://kuchnia.wp.pl/fototematy/267/1/1 ... html#photo

Alkohol na zdrowie

Polska słynie z nalewek. To nie tylko wspaniałe trunki, ale też lekarstwo na niejedną chorobę. Trzeba tylko pamiętać, że jeden kieliszek zdecydowanie wystarczy, by skorzystać z ich dobroczynnych właściwości.

Pigwówka
Po pierwsze - pigwa i pigwowiec bywają bardzo często mylone. Pierwsza ma większe owoce, najlepiej nadające się na konfitury, galaretki i kompoty. Nalewkę z kolei lepiej przyrządzić z owoców pigwowca, krzewu bardziej popularnego w Polsce. Są mniejsze, ale też bardziej wyraziste w smaku.
Składniki: 1 kg dojrzałych owoców pigwowca; 0,5 kg cukru; 0,5 litra spirytusu; 0,5 litra wódki
Sposób przygotowania:
Owoce pigwowca myjemy, osuszamy, oczyszczamy z gniazd nasiennych i kroimy na kawałki. Wrzucamy do słoika i zasypujemy cukrem. Odstawiamy na 2-3 tygodnie, codziennie mieszając, by cukier się rozpuścił. W tym czasie trzeba przyglądać się owocom, jeżeli pojawią się bąbelki (oznaka fermentacji) wtedy natychmiast przechodzimy do kolejnego etapu. Zalewamy mieszaninę owoców z cukrem alkoholem. I odstawiamy na 2-3 miesiące. Po tym czasie nalewkę przecedzamy i rozlewamy do butelek. Po paru dniach należy znów przecedzić nalewkę, bo zbierze się mętny osad.
Działanie:
Wzmacnia odporność, działa przeciwbakteryjnie i wpływa na lepszą kondycję serca - obniża ciśnienie i poziom cholesterolu.

Nalewka imbirowa
Składniki: 10 dag świeżego imbiru, 2 duże cytryny o grubej skórce, 10 dag cukru, 3 łyżki miodu, 3/4 litra wódki
Sposób przygotowania:
Imbir kroimy w paski, parzymy cytryny i kroimy je w ósemki. Wszystko wkładamy do słoja i zasypujemy cukrem. Dodajemy miód, zalewamy wódką, wstrząsamy. Odstawiamy na 2 miesiące, co kilka dni wstrząsając słojem. Po upływie 2 miesięcy nalewkę przepuszczamy przez bibułę filtracyjną i rozlewamy do butelek. Szczelnie zamykamy i odstawiamy w ciemne i chłodne miejsce na kolejny miesiąc.
Działanie:
Działa bakteriobójczo, likwiduje też nudności i mdłości. Leczy zaburzenia trawienne spowodowane małym wytwarzaniem soków żołądkowych. Poprawia apetyt, działa rozgrzewająco.

Nalewka aroniowa
Składniki: 1 kg dojrzałych owoców aronii; 0,5 kg cukru, laska wanilii, suszone kłącze imbiru, 1 litr wódki
Sposób przygotowania: Owoce aronii pozbawione ogonków i szypułek myjemy, wsypujemy do gąsiora, dodajemy cukier, wanilię i mały kawałek kłącza suszonego imbiru. Zalewamy wódką. Przez dwa tygodnie trzymamy w szczelnie zamkniętym gąsiorze, w ciepłym, słonecznym miejscu. Po tym czasie zlewamy płyn, filtrując go przez bibułę filtracyjną. Butelki szczelnie zamykamy i pozostawiamy na pół roku w ciemnym i chłodnym miejscu.
Działanie:
Nalewka aroniowa ma właściwości przeciwkrwotoczne. Pomaga w leczeniu miażdżycy, nadciśnienia tętniczego oraz niedokwaśności żołądka.

Nalewka czosnkowa
Składniki: 35 dkg obranego czosnku, 200 ml spirytusu
Sposób przygotowania:
Czosnek rozcieramy i mieszamy ze spirytusem. Słoik szczelnie zamykamy i pozostawiamy w ciemnym i chłodnym miejscu na 10 dni. Po tym czasie masę przecedzamy przez sitko, przelewamy do butelki i pozostawiamy w ciemnym miejscu jeszcze na 4 dni.
Działanie:
Ma właściwości moczopędne, wzmacniające, wykrztuśne, działa rozgrzewająco i napotnie. Nalewka jest stosowana jako środek odkażający przewód pokarmowy, przeciwskurczowy i przeciw przewlekłym biegunkom. Obniża też poziom cholesterolu. W tym wypadku stosuje się kurację kropelkową (3 razy dziennie). Zaczynamy od jednej kropli, zwiększając każdorazowo dawkę o kolejną kroplę. Po 11 dniach należy pić po 25 kropli trzy razy dziennie, aż nie skończy się mikstura. Taką kurację stosujemy raz do roku.

Nalewka orzechowa
Składniki: 10 niedojrzałych orzechów włoskich, 1 litr wódki, 3 łyżki cukru
Sposób przygotowania:
Orzechy - wraz z niedojrzałą, zieloną łupiną - drobno kroimy, wsypujemy do słoja i zalewamy wódką. Pozostawiamy na miesiąc aż płyn stanie się ciemnobrunatny. PO tym czasie zlać płyn z orzechów do innego naczynia, filtrując go przez gazę. Orzechy zasypać cukrem i pozostawić jeszcze na 2 tygodnie. Powstały syrop cukrowy połączyć z nalewką i pozostawić do sklarowania.
Działanie:
Przede wszystkim świetnie działa na niestrawność. Likwiduje bóle żołądka i jelit.

Nalewka farmaceutów
Składniki: 1 litr mleka tłustego, 1 kg cytryn, 1 litr spirytusu
Sposób przygotowania:
Cytryny myjemy, obieramy ze skórki oraz albedo (białej, wewnętrznej części skórki). Żółtą skórkę z jednej cytryny odstawiamy do wykorzystania. Obrane cytryny kroimy w plasterki, oczyszczamy z pestek i wkładamy do słoja. Zasypujemy niedużą ilością cukru, mieszamy, lekko wyciskając. Dodajemy skórkę z cytryny i zalewamy mlekiem i spirytusem. Słój zamykamy i odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce na 5 tygodni. Pamiętajmy przez ten czas, żeby co kilka dni potrząsnąć słojem. Po 5 tygodniach filtrujemy nalewkę przez bibułkę filtracyjną do butelek. Filtrujemy powoli, kroplami. Nalewka powinna być klarowna i mieć żółto-zielonkawy kolor. Jeśli trzeba, powtarzamy filtrowanie.
Działanie
Wzmacnia odporność, przeciwdziała przeziębieniom, a poza tym... poprawia nastrój.

Nalewka malinowa
Składniki: 1 kg malin, 1 litr spirytusu, syrop cukrowy (z 1 lita wody i 25 dkg cukru).
Sposób przygotowania:
Maliny zalewamy spirytusem i odstawiamy w słoneczne miejsce na miesiąc. Potem nalewkę zlewamy, przefiltrowując przez bibułę i łączymy z syropem cukrowym. Szczelnie zamykamy i pozostawiamy na tydzień. Po tygodniu ponownie filtrujemy i rozlewamy do butelek, szczelnie korkujemy i pozostawiamy na pół roku w chłodnym i ciemnym miejscu.
Działanie:
Działa przeciwgorączkowo i przeciwkaszlowo, wywołuje poty, dlatego najczęściej stosujemy ją w trakcie przeziębienia czy grypy. Dobrze wpływa też na pracę przewodu pokarmowego.

Nalewka benedyktyńska
składniki: 1 litr spirytusu, 1/2 szklanki rumu, po 5 dkg jałowca i korzenia arcydzięgla, szczypta szafranu, 1/2 laski wanilii, 1/2 gałki muszkatołowej, korzeń goryczki żółtej, łyżeczka melisy, 1/2 łyżeczki nasion kolendry, 1 i 1/4 kg cukru
Sposób przygotowania:
Roślinne składniki tłuczemy w moździerzu, zalewamy rumem, zamykamy i odstawiamy w chłodne miejsce. Po 4-5 dniach dodajemy spirytus, po 24 godzinach przefiltrowujemy. Gotujemy syrop z cukru i 1,5 litra wody, zbieramy szumowiny. Gdy wystygnie mieszamy go z ziołowym alkoholem. Przelewamy do butelek i zostawiamy na pół roku.
Działanie:
Usprawnia przemianę materii, reguluje wydzielanie soku żołądkowego, uspokaja, działa nasennie.

Nalewka z czarnego bzu
Składniki: 1 kg owoców czarnego bzu, 1 litr spirytusu, syrop cukrowy (z 0,5 litra wody i 0,25 kg cukru)
Sposób przygotowania:
Owoce zalewamy spirytusem i trzymamy w szczelnie zamkniętym gąsiorze przez miesiąc w ciepłym miejscu. Po tym czasie filtrujemy, zlewamy i dodajemy syrop. Zamykamy gąsior, a nalewkę odstawiamy na tydzień. Potem ponownie filtrujemy i rozlewamy do butelek. Te powinny stać zamknięte przez pół roku w ciemnym, chłodnym miejscu.
Działanie
Pozwala pozbyć się toksyn, służy jako środek oczyszczający organizm. Działa napotnie, moczopędnie, łagodzi gorączkę. Pomaga w przewlekłych zaparciach.

Nalewka bursztynowa ojca Klimuszki
Składniki:50 g okruchów bursztynu, 1/2 litra spirytusu
Sposób przygotowania:
Bursztyn wsypujemy do słoja, zalewamy spirytusem, zamykamy i odstawiamy na 2 tygodnie w ciemne miejsce. Gotowe. Nalewki nie trzeba przecedzać
Działanie:
Dodawana po kilka kropli do cieplej wody i pita na czczo zapobiega infekcjom i poprawia odporność. W czasie choroby, gdy mamy kaszel warto nią smarować piersi i plecy. Wcierana w skronie łagodzi ból głowy.
Na świecie nie ma miejsc nieciekawych. Natomiast ludzie, owszem... są.
Mundek
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 588
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Trunki, napitki, nalewki i inne takie...

Postprzez Zygmunt Skibicki » 3 lis 2011, o 13:19

Przyszedł czas i zlałem nalew dereniowy - patrz kilka postów wyżej - do gąsiorka 15-to litrowego, a owoce zasypałem 4-ma kilogramami cukru.
Teraz to postoi miesiąc aż się cały cukier rozpuści, i przy okazji "wyciągnie" alkohol uwiązany w owocach. Potem zdecyduję czy jeszcze raz zasypywać owoce cukrem, czy już wystarczy...? To jest olbrzymia zaleta robienia nalewek metodą "najpierw alkohol, a potem cukier" - straty najdroższego składnika są wtedy najmniejsze.
Oczywiście spróbowałem to co zlewałem - jest surowe i tak aromatyczne, że aż za ostre, ale zapowiada się wyśmienicie.
Na świecie nie ma miejsc nieciekawych. Natomiast ludzie, owszem... są.
Mundek
Avatar użytkownika
Zygmunt Skibicki
Snufkin errantes v. insanabilis
 
Posty: 588
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 10:23
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Offtop

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W: