Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Informacje i dyskusje o bieżących wydarzeniach w regionie.

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez jaNO » 1 mar 2011, o 13:23

Witam
Co zrobić ? Inwestować, inwestować, inwestować w co się tylko da !
Drogi najsamprzód na czele z budową A4.
Infrastruktura turystyczna, stacje zimowe, samochodowe przejścia graniczne - budować ! Oczywiście poza otuliną BPN. W ogóle nie ma takiej potrzeby żeby aż tak się pchać na południe. Przypomina mi się hamletyzowanie wokół nart w Cisnej budować/nie budować. Nie wystarczy samo krzesełko. To już za mało. Krzesło to pierwszy kroczek , żeby zadziałało muszą iść kolejne inwestycje typu karczmy, termy, SPA.
Brutalne ale niestety, rozwój Bieszczad w oparciu o takie wykorzystanie walorów przyrodniczych, że turysta przyjedzie, westchnie , zachwyci się i...zostawi znaczącą kasę to mrzonki. Co z tego że się zachwyci jak nie zostawi kasy ?
Całkowicie się zgadzam , że plecakowi są na wymarciu i z nich się nie da wyżyć.
Dodatkowo przeciw jest demografia - za 20 lat w Polsce będzie 3x więcej emerytów a 3x mniej młodzieży. Oferta musi być do nich dostosowana.
Robimy się bogatsi - jeździmy autami - czy ktoś rozpacza że w B. nie da się dojechać pociągiem ( 5% , przepraszam za określenie, oszołomstwa , można jak w każdym biznesie pominąć ;-) ) ? Dlaczego Bieszczady mają się kojarzyć tylko z dziadostwem, ofertą dla najbiedniejszego turysty albo ze zdziertusami którzy za wielką kasę nic nie dają ?
ps. sam należę do tych 5% oszołomów ale to nie ma nic do istoty rzeczy
jaNO
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 95
Dołączył(a): 16 mar 2009, o 09:23

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez lucyna » 1 mar 2011, o 13:33

:shock:
Jestem w szoku. Powoli rozkręca się sezon, dzisiejszy dzień upływa mi pod znakiem telefonów i pisania programów zielonych szkół dla stałych klientów ( nawet nie mam czasu aby coś napisać o książkach). Ki diabeł? Nikt nie chce infrastruktury, tylko jakieś tam góry i pagóry im w głowie. A i cerkwie, kirkuty , dzika przyroda.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez jaNO » 1 mar 2011, o 14:05

Temat jest taki: Turyści omijają Bieszczady a nie dlaczego Lucyna ma co robić w 2011.
Jedno drugiego zresztą nie wyklucza. Właśnie o to mi chodzi. O tym pisałem. Bieszczady mają jakby lewą nogę a prawa nie istnieje.
Ty robisz w tej części "80% obrotu-20 % zysku" a ja pisałem o tych pozostałych 20% którzy mogliby zostawić kasę a którzy B. omijają szerokim karpackim łukiem.
Nie spotkasz ich na kirkucie czy w zachwycie przed zapadająca się w ziemię cerkiewką.
jaNO
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 95
Dołączył(a): 16 mar 2009, o 09:23

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez lucyna » 1 mar 2011, o 14:17

jaNO napisał(a):Ty robisz w tej części "80% obrotu-20 % zysku" a ja pisałem o tych pozostałych 20% którzy mogliby zostawić kasę a którzy B. omijają szerokim karpackim łukiem.
Nie spotkasz ich na kirkucie czy w zachwycie przed zapadająca się w ziemię cerkiewką.

:) No właśnie. Czy należy ryzykować aby zdobyć owe 20 % ? Czy czasami rozbudowując infrastrukturę nie stracimy owych 80 % z których żyjemy? Oto jest pytanie.
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez IraS » 1 mar 2011, o 14:52

lucyna napisał(a)::shock:
Jestem w szoku. Powoli rozkręca się sezon, dzisiejszy dzień upływa mi pod znakiem telefonów i pisania programów zielonych szkół dla stałych klientów ( nawet nie mam czasu aby coś napisać o książkach). Ki diabeł? Nikt nie chce infrastruktury, tylko jakieś tam góry i pagóry im w głowie. A i cerkwie, kirkuty , dzika przyroda.


Lucyna jak cię tak czytam i jak bym cię nie znał to bym pomyślał, że jesteś co najmniej tak potężnym touroperatorem jak słynna "Kraina W" a nie przewodnikiem któremu się tylko wydaje, że jest wielkim touroperatorem. Prawda jest taka, że nawet wśród grup zorganizowanych spada zainteresowanie Bieszczadami. W weekend gościłem kolegę który jest właścicielem prężnej firmy w Warszawie do której trafiają zarówno programy pisane w Bieszczadach jak i klienci chcący gdzieś pojechać. Obsługuje zarówno wyjazdy dorosłych jak i młodzieży z czego większy procent jego działalności to, to drugie. Do niedawna 50 % jego klientów jeździła w Bieszczady, ale już od zeszłego roku zauważył tendencję spadkową, jeśli chodzi o zainteresowanie Bieszczadami, ten rok jak do tej pory też zapowiada się gorzej. Jak wiesz na wypoczynek wiosenny już w tej chwili podpisuje się umowy i jak do tej pory sfinalizowanych takich umów na wyjazdy w Bieszczady ma jakieś 30% mniej. Jak ktoś już wcześniej pisał inne regiony mają lepszą i tańszą ofertę i to samo usłyszałem od niego. Mało tego coraz więcej szkół wybiera wyjazdy zagraniczne Słowację i nawet stosunkowo drogie Czechy. Więc nie pisz, że masz telefony i piszesz programy bo to wcale nie oznacza że ci ludzie, dzieci akurat przyjadą w Bieszczady. Jak się do firmy kolegi zgłasza szkoła lub firma to dostaje co najmniej trzy konkurencyjne oferty i właśnie na tym etapie Bieszczady bardzo często przegrywają. W tym roku sezon zaburzy jeszcze Beatyfikacja w Watykanie już w tej chwili w żadnej firmie przewozowej nie znajdziesz wolnego autokaru. Watykan nie leży 400 km od Warszawy, więc przeważnie są to min tygodniowe wyjazdy co już utrąca rodzime wycieczki w gorącym okresie na co najmniej dwa tygodnie. I nie twierdze tu czasem, że nikt z twoich programów nie skorzysta ale wszystkie znaki na niebie wskazują, że nadal będzie to tendencja spadkowa.
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez lucyna » 1 mar 2011, o 15:19

Irek, nie jestem turoperatorem, a mimo to dziś odebrałam kilka telefonów i napisałam kilka programów. Czy goście przyjadą czas pokaże. Na pewno 3 przewodników będzie miało pracę 4-5 maja, a grupy z pewnej katolickiej szkoły interesujący pod względem przyrodniczym i kulturowym program. O tym, że Bieszczady są drogie i o tańszych ofertach pisałam ja. Czy region dużo na tych grupach zarobi? Nie, tylko jeden nocleg w domu rekolekcyjnym i wstęp do BdPN (grosiki na tacę w cerkwi) plus nasze wynagrodzenie.

PS.
Nie zdziwiłabym się gdyby część tych osób z którymi rozmawiałam czytało nasze Forum. Zaprosiłam ich tu, do działu z książkami i do działu słowackiego :)
Avatar użytkownika
lucyna
Zbanowany
 
Posty: 2158
Dołączył(a): 1 lut 2010, o 10:04
Lokalizacja: Góry Sanocko-Turczańskie

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez lidkru » 1 mar 2011, o 18:04

a tak swoją drogą, to gdzie objawia się ta, kilka razy wspomniana, wyjątkowa drożyzna w Bieszczadach? w Karkonoszach w schronisku płaciłam 40 zł, w B. 28-30 zł, za obiad (nie hamburgera) tam min.20 zł, tu w 15 się zmieściłam. Co prawda najdroższe piwo, jakie zdarzyło mi się pić w Polsce to żubr za dychę w Chatce, ale za to soczek dostałam gratis :D . Ceny za apartamenty hotelowe nie są mi znane, ale jak kogoś stać na 200, to różnica 30 zł za dobę chyba mu nie zrobi wielkiej różnicy. Faktem jest , że najdalej, gdzie mogę mieć, to Bieszczady właśnie, ale lublinianie czy krakowianie mają dalej w inne miejsca. Więc na czym to właściwie polega?
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3209
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez Piotr_S » 1 mar 2011, o 21:47

lidkru napisał(a):a tak swoją drogą, to gdzie objawia się ta, kilka razy wspomniana, wyjątkowa drożyzna w Bieszczadach? w Karkonoszach w schronisku płaciłam 40 zł, w B. 28-30 zł, za obiad (nie hamburgera) tam min.20 zł, tu w 15 się zmieściłam.

Tyle tylko, że ten temat nie dotyczy schronisk. Tych jest w Bieszczadach zaledwie kilka i stanowi to promil bazy noclegowej i gastronomicznej. W mniejszym stopniu dotyczy też turystów, którzy przyjeżdżają sami i jeszcze w dodatku wędrują (pytanie o nocleg na jedną noc na ogół wzbudza śmiech, przynajmniej w tych lepszych miesiącach, ale nie tylko).

Ceny osobodoby dla grup zorganizowanych Lucyna podała, ale to jest na ogół nocleg+wyżywienie, dolicz resztę. Natomiast policz sobie ceny dla niezorganizowanych w ujęciu 2-4 osób. Policz ile by Cię kosztował 10 dniowy pobyt rodziny 3 lub 4 osobowej. I wcale w żadnych apartamentach. W pensjonacie lub domkach bo dla rodziny domki są korzystne i cenowo i jeśli chodzi o warunki. Dodaj wyżywienie, najdroższe w Polsce bilety do parku, paliwo, codzienne zakupy, atrakcje, przejażdżki, itp. Tak wiem, można znaleźć noclegi za 15zł, ale tu mówimy o przeciętnej, o całokształcie a nie skrajnych przypadkach.

Gwarantuje Ci że za 15zł obiadu nie zjesz. Możesz zjeść cos a'la obiad, zaliczkę na obiad, ewentualnie pseudo obiad, ale nie normalny przyzwoity obiad. Teksty o drożyźnie w Bieszczadach przewijają się na większości for górskich, tematycznych i ogólnopolskich (portalowych) oraz w prasie - ci wszyscy ludzie nie uwzięli się na Bieszczady, nie biorą tego z sufitu. Po prostu jeżdżą po kraju, obserwują i porównują oraz wyciągają wnioski.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez IraS » 1 mar 2011, o 21:57

Można zjeść i za 11 zł z dwóch dań na stacji Petrosanu w Sanoku, ale jak ktoś jedzie na wakacje w Bieszczady to nie będzie się odżywiał na stacji benzynowej tym bardziej w Sanoku. Ale głębiej w górach to to 15 zł to raczej nie osiągalne chyba, że obiad dla ciebie to porcja pierogów ruskich. Prawda jest taka że jak chcesz dobrze i smacznie zjeść w przyjemnej knajpie to ceny raczej od 30 zł w górę, dolicz do tego kawę czy herbatę, piwo jakiś napój i jedna osoba musi się liczyć z wydatkiem 50 zł za obiad. A gdzie deser ;)
Avatar użytkownika
IraS
Administrator
 
Posty: 3327
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:37

Re: Turyści omijają Bieszczady. Co zrobić, by wrócili?

Postprzez lidkru » 2 mar 2011, o 08:34

Matko kochana! Grupą zorganizowaną nazwać mojej rodziny jakoś nie można, to wszak 4 osoby i do tego 2 totalnie nieposłuszne ;) Fakt, że w takim składzie w Bieszczadach bylismy 6 lat temu ( bo teraz w 2-os.składzie przybywamy), mieszkaliśmy w milutkim pensjonacie za cos ok 150 zł/doba (za całą rodzinkę )z pysznym wyzywieniem śniadanie + obiadokolacja . Fakt, przez te 6 lat pewnie ceny urosły, no i nie było to stricte w Bieszczadach, a w Średniej Wsi. A ceny paliw? sory, ale najdroższe paliwo jest we Włocławku i Płocku, niestety :( akurat tu na co dzień tankuję.
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3209
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron