W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez Stały Bywalec » 25 lis 2012, o 16:46

No i czas kończyć tę epicką epopeję. O czym by tu jeszcze napisać?

Czytelników zaintrygowało zapewne wspomniane wcześniej „fokarium”. Tak Ojciec Prowadzący (chyba to on) nazwał naszą gromadkę wylegującą się 27 września na maleńkiej plaży u ujścia potoku Hulski do Sanu, przy ruinach młyna. Skąd tam plaża - obruszą się starzy (niekoniecznie wiekiem) bieszczadnicy. Ano stąd, że latoś San był płyciutki i odsłonił więcej niż zwykle piaszczystego brzegu.

Już od rana wszyscy cierpieliśmy na syndrom dnia wczorajszego :lol: , o wsiadaniu do samochodu, aby gdzieś dalej podjechać, w ogóle nie było mowy. Około godz. 10-tej (a może ciut później) zebraliśmy się przed barem (słynny bar - recepcja OW w Sękowcu), gdzie wbiliśmy w nasze ciała pierwszego klina. „My” - to znaczy (w porządku alfabetycznym): Darek, Kuna, Ojciec Prowadzący, Paweł, Piskal, Stały Bywalec i Wojtek Myśliwiec. Siedmioro nas.
Prominent opuścił nas bowiem już dwa dni wcześniej, pojechał pilnować swojego elektronicznego biznesu. I nawet na ostatek potrafił się zachować - szarmancko ucałował Kunę w rękę, nie szczędził komplementów, czym spowodował jej wewnętrzną rozterkę - zaczęła prawie żałować, że mu dała kosza. I chyba do dziś żałuje. :cry:

Z Sękowca powędrowaliśmy lewym brzegiem Sanu do ruin młyna w Hulskiem, gdzie u ujścia potoku Hulski stworzyliśmy wspomniane fokarium. Rozsiedliśmy się na piaszczysto-kamienistej plaży, a niektórzy to się nawet na niej rozłożyli i posnęli :lol: . Nie od razu jednak. Dopiero po trzecim i czwartym klinie. Aura temu sprzyjała, było ciepło i bezwietrznie. Przypominaliśmy foki pokazywane w TV Animal Planet. Bawiliśmy tam tak do dwóch godzin.

I to właśnie było owe „fokarium”. Dementuję niedorzeczną plotkę, iż rzeczone „fokarium” stanowił domek nr 3. Faktycznie, w nim było zawsze gwarno, tłoczno i ciasno jak przed wojną u czerwonych Żydów - jak mawiała moja śp. teściowa. Ale dzięki żelaznym rządom Bieszczadzkiej Kuny z Las Vegas panował tam zawsze purytański obyczaj i porządek. ;)

Na zakończenie kilka słów o moim kotku. Podobnie jak wiosną, w Sękowcu prześladował go miejscowy Bury-Pręgowany, tak że Sabinek bał się wychodzić na dwór. Ale dzika natura zwyciężała - kilka nocy na jakichś łowach jednak zarwał.
W drodze powrotnej do Warszawy miauczał więcej niż zwykle, okazując żal z wyjazdu oraz dezaprobatę z powodu trzymania go w samochodzie w klatce. Od tego miauczenia ochrypł i przez jakieś 10 dni już w Warszawie w ogóle „zaniemiauczał”, czyli zaniemówił. Potem jednak odzyskał swój koci głos.
A w tej chwili śpi najedzony. Czasem tylko otwiera jedno oko, by upewnić się, że jestem w pokoju.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 925
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez bieszczadzka kuna » 25 lis 2012, o 19:20

Dla wyjaśnienia
Załączniki
bieszczadzka kuna
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 27
Dołączył(a): 7 paź 2012, o 17:39

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez Wojtek1121 » 26 lis 2012, o 15:30

Prominent opuścił nas bowiem już dwa dni wcześniej, pojechał pilnować swojego elektronicznego biznesu. I nawet na ostatek potrafił się zachować - szarmancko ucałował Kunę w rękę, nie szczędził komplementów, czym spowodował jej wewnętrzną rozterkę - zaczęła prawie żałować, że mu dała kosza. I chyba do dziś żałuje. Kaziu mnie mówiłeś , że Prominent został i opuścił Sękowiec dopiero po Twoim wyjeździe. Teraz wprowadzasz jakąś konspirację.
Avatar użytkownika
Wojtek1121
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 287
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 15:05

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez Stały Bywalec » 26 lis 2012, o 17:13

Wojtek1121 napisał(a):(...)Kaziu mnie mówiłeś , że Prominent został i opuścił Sękowiec dopiero po Twoim wyjeździe. Teraz wprowadzasz jakąś konspirację.

Wojtuś, pomyliło Ci się. Ja Ci to mówiłem o Piskalu, a nie o Prominencie. :evil: Przecież Piskal nie jest e-biznesmenem.
A tak w ogóle, to trzeba Ci było wtedy z nami łazić po Bieszczadach.
PS
A to drugie zdjęcie zamieszczone przez Kunę, to właśnie fragment fokarium. A w roli wylegującej się foki - Jej Dostojność Bieszczadzka Kuna z Las Vegas.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 925
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez bieszczadzka kuna » 27 lis 2012, o 18:45

Wojciechu, nawet nie śniło Ci się, że tak można bajecznie spędzać czas w Bieszczadach. Popieram, powinieneś z nami łazić a nie teraz negować prozę Bywalca. Nie wiem czy Bywalcze pamiętasz moje słowa do Pana P. "mienia nrawitsja twai głaza............" Pozdrawiam Was i do zobaczenia w KPN.
PS
Mój pseudonim operacyjny przybrał wymiar światowy, a zaczęło się od Kuny z Hajnówki, przez Bieszczady po New York, New Jersey do Las Vegas
bieszczadzka kuna
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 27
Dołączył(a): 7 paź 2012, o 17:39

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez bieszczadzka kuna » 28 lis 2012, o 20:15

Dementuję jakoby ktoś pozostał 26 września aby mnie adorować. Wyspana, o poranku przemknęłam z Zatwarnicy do Sękowca, gdyż dnia wcześniejszego umówiliśmy się na wspólne wędrowanie. Dotarłam do pierwszego domku i ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam 3 męskie buzie, których wyraz mówił sam za siebie......litości kobieto, ledwo żyjemy. Nie podjęłam dalszego sprawdzania stanu kondycyjnego reszty ekipy, przyjęłam założenie, że wszyscy są wczorajsi. W późniejszych relacjach założenie okazało się błędne, pozostaje mi przeprosić Ciebie Bywalcze, że zwątpiłam w Twoje siły. Obiecałam Panom spotkanie wieczorem. Porzuciwszy więc wspólne wędrowanie z Wami, ruszyłam w drogę powrotną do Zatwarnicy, nad wodospadem Szepit, ścieżką przyr-hist Hylaty, na Dwernik Kamień, Nasiczne, Dwernik, Chmiel do Sękowca, gdzie oczywiście Was jeszcze nie było. Pozostało mi wrócić do Zatwarnicy, zjeść kolacyjkę i po raz trzeci zejść do Was, gdzie zostało ustalone, że następnego dnia powędrujemy wszyscy wspólnie bez wykrętów. Nie przewidziałam faktu, iż co niektórzy w połowie trasy zrezygnują,chyba nie wiedzieli o nagrodzie dla wytrwałych.
bieszczadzka kuna
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 27
Dołączył(a): 7 paź 2012, o 17:39

Poprzednia strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.