W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Opisy i fotorelacje z pobytu w Bieszczadach

W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez Stały Bywalec » 29 paź 2012, o 20:25

W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Akurat minął miesiąc od powrotu, wrażenia powoli się zacierają, czas więc je przypomnieć.
Najpierw garść statystyki:
- 14 pełnych dni pobytu, w tym tylko 3 deszczowe,
- 9 całodziennych wycieczek, oczywiście pieszych i dalekich,
- trudna do określenia liczba opróżnionych butelek i puszek, nie tylko piwa.

Zacznijmy jednak od wycieczek.

16 września. Sękowiec - Zatwarnica - Krywe - Hulskie - Sękowiec.
Zapamiętane wrażenie to trudna droga powrotna. Z Rylego zeszliśmy na przełaj w stronę potoku, wleźliśmy w chaszcze i wydawało się nam, że się przez nie przedrzemy. Niestety, musieliśmy się wycofać, wejść z powrotem trochę pod górę, i dopiero stamtąd skierować się na chałupę w Hulskiem. Potem pomaszerowaliśmy grzecznie wzdłuż rzeczki (też było trochę trudno), przeszliśmy na jej drugi brzeg i zawędrowaliśmy aż do Sanu.

17 września. Sękowiec - Zatwarnica - Suche Rzeki - Przełęcz Orłowicza - Wetlina.
Już tylko we dwóch z Ojcem Prowadzącym. Reszta ekipy miała dość po wczorajszym. Wybrali się tylko na spacerek z Nasicznego do Koliby i z powrotem, ale za to przyjechali po nas do Wetliny.

19 września. Sękowiec - stokówkami na Otryt - potem prawie całe pasmo Otrytu, niebieskim szlakiem do Chaty Socjologa - zejście ścieżką do Chmiela. Z Chmiela powrót już autobusem.
Znów podzieleni - druga liga też poszła z Sękowca do Chmiela, tyle że nie przez Otryt. Powędrowali stokóweczką biegnącą pod Otrytem, równoległą do szosy.
Zapamiętałem makabryczne wręcz błoto na ostatnim odcinku (Chata Socjologa - Chmiel).

21 września. Sękowiec - Zatwarnica - wodospad na Hylatym - i dalej, hen, hen aż do samego końca leśnej drogi. Powrót tą samą trasą. Cała ekipa w komplecie.

23 września. Sękowiec - Dwernik Kamień - Zatwarnica - Sękowiec. Skład ekipy zmieniony, część już wczoraj i dziś wyjechała, część wczoraj przyjechała.
Na czele wycieczki ja z Wojtkiem Myśliwcem, potem dołączył do nas Piskal. Paweł z Darkiem godzinę (albo i więcej) drogi za nami. Kontuzjowany Ojciec Prowadzący pozostał w ośrodku.

24 września. Przełęcz Wyżniańska - bacówka pod Małą Rawką - Mała Rawka - Wielka Rawka - Krzemień (Kremenaros). Powrót tą samą drogą. Z ekipą tylko na Małą Rawkę, dalej już solo. Reszta zwiedziła obie Rawki i powędrowała do Wetliny. Piskal wytrzasnął z tamtego forum jakieś trzy towary, z których jedna, podobno, uwielbia myć się w zimnych górskich potokach. Brrr!

26 września. Muczne - Bukowe Berdo - przejście prawie całą tą Połoniną Dźwiniacką - zejście ścieżką na Obnogę i Grandysową Czubę - potem lasem w dół aż do samego Mucznego.
Skład: Ojciec Prowadzący (już wydobrzał), Wojtek Myśliwiec i ja. Reszta pozostała adorować Kunę z New Jersey.
Takiego silnego wiatru jeszcze nigdy na szczytach nie przeżywałem. Mało mnie nie zdmuchnęło z połoniny.
Potem podjechaliśmy do UG obejrzeć nowy Zajazd Pod Caryńską. Imponujące wrażenie.

27 września. Sękowiec - ruiny młyna w Hulskiem - Hulskie - stacja przekaźnikowa TV - Zatwarnica - Sękowiec.
Odkryliśmy nową drogę. Gdy doszliśmy do kolczastych zasieków Piotra w Hulskiem, nie przeszliśmy na drugą stronę potoku, lecz odbiliśmy w przeciwną stronę, początkowo nieco pod górkę. Następnie bardziej zwierzęcymi niż ludzkimi ścieżkami dowędrowaliśmy do stacji przekaźnikowej, skąd już wyraźną drogą doszliśmy do szosy wiodącej ku Zatwarnicy.
Wcześniej jednak część ekipy się zbuntowała. Dwóch malkontentów wróciło z ruin młyna do Sękowca, skąd poszli do Zatwarnicy. Za karę nie dostali obiadu.

28 września. Z Sękowca do Chmiela stokówką pod Otrytem, powrót tą samą drogą. A potem już tylko obiad i pakowanie się. Jutro wyjazd.

Dokończenie nastąpi. Będzie m.in. o imieninach Piskala, Kunie z New Jersey i moim kocie.
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez lidkru » 30 paź 2012, o 06:52

Dokończenie nastąpi

czekamy :)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3193
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez Stały Bywalec » 31 paź 2012, o 10:07

lidkru napisał(a):czekamy :)

Cierpliwości. Zastanawiam się teraz, na ile mogę obsmarować swoich przyjaciół i znajomych. Bo po relacji "majowej" złożono mi reklamacje. :lol:

A na razie Lidko masz w nagrodę moje zdjęcie, zrobione we wrześniu br. w Zatwarnicy.
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez lidkru » 31 paź 2012, o 10:40

bardzo dziękuję :)
a co do smarowania; pisz pisz, każda reklama jest dobra ;)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3193
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez Stały Bywalec » 1 lis 2012, o 13:50

A zatem opis dokonań turystycznych mamy już za sobą.
Bieszczady to jednak nie tylko sama łazęga, choć musicie przyznać - wyglądała ona dość imponująco. To także niepowtarzalny klimat Sękowca, w tym niepowtarzalnego towarzystwa.
Centralną postacią tego towarzystwa, obok piszącego te słowa (a cóż to za pycha, wręcz granicząca z arogancją?!) jest niewątpliwie Piskal, prezydent tamtego forum, mój następca. Początkowo namaszczony przeze mnie, później jednak mu swoje poparcie wycofałem, co on mi teraz przy byle okazji wypomina.
Otóż Piskal (właśc.: Tomasz) rozpoczął swój wrześniowy pobyt w Sękowcu od zorganizowania imienin. A działo się to w sobotę 22 września.

Tego dnia przed południem odprawiłem małżonkę do Ustrzyk Dolnych na autobus do Warszawy, Gosia bowiem musiała już wracać po tylko tygodniowym tu pobycie. Wsiadając do dalekobieżnego autobusu miotały nią dwa uczucia: żalu rozstania z mężem i radości z powodu wyjazdu z Bieszczadów, których najzwyczajniej w świecie nie lubi. I o ile tego pierwszego uczucia nie byłem tak do końca pewien, to drugie jest niestety szczere i prawdziwe - żona nie przepada za Bieszczadami i gdyby nie ja, to pewnie by jej noga tu nigdy nie postała.

Przy okazji, będąc w Ustrzykach poczyniłem odpowiednie zakupy, w tym odpowiedni suplement 1-szy do imieninowego prezentu. Taki, który szkłem nie przejdzie, choćby nie wiem jak długo stał w barku. Nazywał się chlibnyj dar, co już bardzo wyraźnie wskazuje na kraj jego pochodzenia. Nabyłem tam też suplement 2-gi, a mianowicie bochenek chleba. Ale nie byle jakiego chleba, gdyż kupionego u Szelców.

W końcu muszę wyjaśnić, czego uzupełnieniem miały się stać dwa powyższe suplementy. Prezentem „głównym” była książka. „Przecież książkę to Piskal już ma!” - mógłby ktoś przytomnie zauważyć, niezadowolony z takiego rodzaju prezentu. Argument trafny, bo pewnie ma, i to całą bibliotekę. Ale tego konkretnego tytułu Piskal nie miał - a chodziło o bulwersującą i głośną ostatnio książkę p. Piotra Zychowicza, o której latem już napisałem co nieco na naszym forum.

Poszliśmy zatem na te imieniny. Ja, Ojciec Prowadzący, Żabki, szefowa ośrodka - ci wszyscy z prezentami. Dołączył jeszcze jeden kolega, krajan Piskala.
Rolę gospodarza pełnił, naturalnie, solenizant. Chociaż nie tylko on. Piskal zamieszkał, już tradycyjnie, w jednym domku z Darkiem i Pawłem, a więc gospodarzy było w zasadzie trzech (do czasu przyjazdu Kuny z New Jersey, ale nie będę wyprzedzał wypadków). Doszło nawet na tym tle do małego nieporozumienia - Piskal chciał w tym roku zakwaterować się oddzielnie, ale Darek i Paweł mu na to nie pozwolili. :lol:
Wręczyliśmy prezenty, odśpiewaliśmy Piskalowi „100 lat”, a potem ... to ja na parę chwil stałem się bohaterem wieczoru.

Piskal wręczył mi bowiem prezent od uczestników pomarańczowego forum - flaszkę naprawdę wybornej nalewki. No i w jakiej butelce!!! W tym przypadku liczy się nie tylko to, co w butelce (tego już, niestety, nie sprawdzicie), ale i to, co zostało na niej trwale zapisane. Proszę rzucić okiem na załączone zdjęcia butelki, obfotografowanej przez Ojca Prowadzącego ze wszystkich stron.
Nie muszę też dodawać, iż flaszkę natychmiast otworzyłem i to jej zawartość nasze towarzystwo skonsumowało w pierwszej kolejności.
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mi ów prezent wymyślili i napełnili. Koledzy ci często uczestniczą i w naszym forum (jeśli nie czynnie, to biernie), a więc moje podziękowanie, mam nadzieję, dotrze do wszystkich zainteresowanych.

W drugiej i następnej kolejności poszły „szklane” prezenty Piskala, nie licząc własnego zasobu solenizanta, który także się „rozpłynął” (zasób, nie solenizant). Ale nasze bieszczadzkie, zaprawione w takich bojach wątroby tudzież głowy, to dzielnie wytrzymały. Mnie osobiście nakazywała zachowanie umiaru perspektywa zejścia (w drodze powrotnej z imienin) po słynnych sękowieckich schodach, na których niegdyś Eisenstein nakręcił znaną scenę z „Pancernika Potiomkina”.

Ciąg dalszy dokończenia nastąpi.
Załączniki
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez lidkru » 2 lis 2012, o 08:12

ależ ta żona musi Cię mocno kochac:takie poświęcenie :)
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3193
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez bieszczadzka kuna » 2 lis 2012, o 09:28

Stały Bywalcze wnioskuję po zdjęciach, że ta wielojęzyczność pojawiła się po spożyciu owych trunków? Chciałabym również złożyć protest przeciwko ujawnianiu tajemnic "fokarium". Spędziłam bardzo sympatycznie i miło z Wami czas i dziękuję za to. Szczególny ukłon w Twoją stronę za trasę po chaszczach. Chociaż wątpiłam czy aby na pewno wyjdziemy u celu, czy może będziemy krążyć do zmroku? I żałuję, że pierwszego poranka na widok zmarnowanych towarzyszy zrezygnowałam ze spędzenia z Wami czasu i wybrałam samotny spacer na Dwernik Kamień. Pozdrowienia dla wszystkich. P.S. hm, zastanawiam się czy ktoś jeszcze pamięta jak mam na imię? Może kiedyś opiszę historię powstania pseudonimu.
bieszczadzka kuna
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 27
Dołączył(a): 7 paź 2012, o 17:39

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez Stały Bywalec » 4 lis 2012, o 13:39

Następny odcinek zostanie poświęcony głównie, jeśli nie wyłącznie, bieszczadzkiej femme fatale, która we wrześniu br. dokonała w Sękowcu okrutnych spustoszeń w dwóch męskich sercach. Czyli o Kunie z Las Vegas - to tak dla zachowania dyskrecji w sieci, jako że "bieszczadzka kuna" i "New Jersey" to pseudonimy już wybrane i używane przez moją bohaterkę.
Ale wszelkie podobieństwo osób, wydarzeń, sytuacji, etc., będzie wyłącznie przypadkowe, aczkolwiek przeze mnie zamierzone.
PS
Panie z tamtego forum, które obraziły się za "towary", najmocniej przepraszam. Wyjaśniam jednak przy okazji, że - będąc ekonomistą z wykształcenia - nie używam takiego określenia w znaczeniu pejoratywnym. Może powinienem był napisać "drogocenne towary"? Ale czy z kolei Piskal mógłby sobie na takie pozwolić?
Tak czy inaczej - nie miałem nic złego na myśli.
Jaka jest najpiękniejsza górska miejscowość w Polsce?
Podpowiedź: 4 sylaby, w tym pierwsza: "Za".
Jeśli jednak myślisz o Zakopanem, to jesteś w błędzie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Zatwarnica.

Pozdrawiam
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Prezydent na uchodźstwie
 
Posty: 940
Dołączył(a): 30 sty 2010, o 13:45

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez bieszczadzka kuna » 4 lis 2012, o 18:26

Mój Ojciec Chrzestny będzie zadowolony, imię które mi wybrał robi straszną furorę. Oby to co napiszesz, było zgodne z prawdą, ostatecznie w ramach zainteresowania czytelnika możesz wprowadzić elementy baśni. Kuna z Bieszczad, z New Jersey, z Las Vegas, światowe to zwierzątko. Insynuuję, że cała sytuacja z Kuną była przez Ciebie zaplanowana. Wlewaliście specjalnie morze % we mnie, bym traciła kontrolę
bieszczadzka kuna
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 27
Dołączył(a): 7 paź 2012, o 17:39

Re: W Bieszczadach od 14 do 29 września 2012 r.

Postprzez bieszczadzka kuna » 4 lis 2012, o 18:29

http://www.youtube.com/watch?v=e_9kcZDeQvA Zostałam namierzona na podwórku Wojtka1121
bieszczadzka kuna
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 27
Dołączył(a): 7 paź 2012, o 17:39

Następna strona

Powrót do Relacje z Waszych pobytów i wypraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron