lucyna napisał(a):Mnie najbardziej cieszy to, że "życie" wkracza do skansenu. Do niedawna to muzeum było "martwe" tylko same eksponaty. Powoli sytuacja zmienia się. Najpierw były konie huculskie, które zdobiły zagrodę. Zostały zabrane po wypadku (opiekun znęcał się nad ogierem i to długo, w obronie bitego konia stanęła klacz i walnęła sadystę kopytami, na szczęście przeżył, ze swojej strony życzę mu wszystkiego co najgorsze - temu pseudoopiekunowi oczywiście). Potem były kozy. Bardzo fajnym rozwiązaniem są bryczki, a jeszcze lepszym furmanki z plecionej wikliny. Ale one podobają się turystom. Skansen można zwiedzać w bryczkach i furmankach. Moim zdaniem jest to diablo ważne dla osób mających problem z poruszaniem się. Teren rozległy, 38 ha, czas zwiedzania długi, min. 2 godz. pieszo więc często starsi goście rezygnują. Furmanki mogą być w tym wypadku bardzo pomocne i co najważniejsze nie jest to droga zabawa.
Rynek galicyjski ma żyć, tam będą nawet dwa domki do wynajęcia, trafika, zakłady usługowe - wszystko będzie miało tradycyjny wystrój. I coś moim zdaniem bardzo ważnego. Tam będą nowe miejsca pracy. Z niecierpliwością czekam na otwarcie tej atrakcji.
Powrót do Aktualności i dyskusje na bieszczadzkie tematy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości
| O F I C J A L N E F O R U M D Y S K U S Y J N E S E R W I S Ó W: |
|