Wołosate-Halicz-Tarnica-Ustrzyki Górne

Szlaki, czasy przejść, dojazd i inne praktyczne tematy

Re: Wołosate-Halicz-Tarnica-Ustrzyki Górne

Postprzez bazalt » 4 paź 2012, o 20:21

Ależ (Piotr_S)... pewnie nieprecyzyjnie się wyraziłem. Być może przez sentyment do bardzo dawnych czasów, gdy wędrówka przez Bieszczady była wyzwaniem ekstremalnym. Gdy szlaki (a przynajmniej część) były trudne, a ich pokonanie okupione było zaschniętą solą na koszuli, zniszczonymi butami i poobijanymi kolanami.
Oczywiście że rozumiem że są miejsca gdzie szlaków się nie wytycza z racji ważniejszych celów. Trochę jednak żal, że już nie mogę pójść tam gdzie kiedyś te szlaki były, bo pewnie portfel sporo by schudł.
Rzecz jasna przepraszam za określenie "niedzielny turysta". Chodziło mi raczej o kompletnie nieprzygotowany tłum autobusowy, i - powiedzmy - przypadkowy w ogólnym znaczeniu. A moją frustrację wywołał widok pielgrzymek w odzieniu i obuwiu z miejskiego deptaka, zmierzającego na Tarnicę następnego dnia po śmierci kobiety (kilkanaście dni temu), wchodzącego na szlak po godzinie 14. Powyżej lasu wszyscy lub większośc telepała się z zimna, a tu pod górę piknikowa procesyja.
Rok temu identyczny obrazek na ścieżce do chatki na połoninie. Ale wtedy chociaż było ciepło i powietrze w bezruchu.
Do czego ja zmierzam.....? Szkoda starych, ciężkich tras....
Piotr_S, creamcheese, skazaniec, - dziękuję za konwersację.
bazalt
Stonka bieszczadzka
 
Posty: 6
Dołączył(a): 3 paź 2012, o 19:26

Re: Wołosate-Halicz-Tarnica-Ustrzyki Górne

Postprzez skazaniec » 5 paź 2012, o 09:30

Piknikowe procesyje - jak je pięknie określiłeś to nie tylko domena Biesów. W tym roku obijałem się po różnych górach i powiem Ci, że wszędzie, ale to wszędzie widziałem ludzi, którzy nie powinni się na szlaku znaleźć. Szczytem szczytów była pani spotkana w drodze do Chatki. W letniej zwiewnej sukience, bo przeca na dole ciepło (na górze wiało tak, że ledwo można było ustać) i w tandetnych plastikowych japonkach. Miała jednak jakiś dystans do siebie i chyba wiedziała, że nie robi dobrze. "Tylko rób mi zdjęcie tak, żeby nie bylo widać w jakich butach wchodzę" - rzekła do swego mężczyzny.
Co do zmęczenia - można się jeszcze zmęczyć w Biesach i soli na koszuli doświadczyć, a i niejeden ciuch w tych górach zniszczyłem:) Do zobaczenia na szlaku :)
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1520
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Poprzednia strona

Powrót do Informacje praktyczne - pytania i odpowiedzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.