Zadeptane szlaki

Rośliny i zwierzęta, czyli wszystko na temat bieszczadzkiej przyrody oraz problemy i zagadnienia związane z szeroko pojętą ochroną środowiska i ekologią

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez lucyna » 10 kwi 2009, o 07:05

Michał napisał(a):A co to wszystko, o czym tu i tam piszecie ma wspólnego z ochroną środowiska?
To jakaś ogólnoforumowa sraczka?
Moda jakowaś?

Ble

:? :shock:
Nie rozumiem. Widocznie każde z nas coś innego rozumie pod pojęciem ochrona środowiska. Proponuję usystamatyzowac swoja wiedzę. Według ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska środowisko jest to ogół elementów przyrodniczych, w szczególności powierzchnia ziemi łącznie z glebą, kopaliny, wody, powietrze, swiat roślin i zwierząt, krajobraz w stanie naturalnym i przekształconym przez człowieka Wszystkie te elementy występują na terenie BdPN więc moim zdaniem wątek jest interesujacy i dający do mysłenia.
lucyna
 

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez Michał » 10 kwi 2009, o 08:02

lucyna napisał(a):Nie rozumiem. Widocznie każde z nas coś innego rozumie pod pojęciem ochrona środowiska. Proponuję usystamatyzowac swoja wiedzę. Według ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska środowisko jest to ogół elementów przyrodniczych, w szczególności powierzchnia ziemi łącznie z glebą, kopaliny, wody, powietrze, swiat roślin i zwierząt, krajobraz w stanie naturalnym i przekształconym przez człowieka Wszystkie te elementy występują na terenie BdPN więc moim zdaniem wątek jest interesujacy i dający do mysłenia.


Same pojęcia, definicje, czy też zapisy w ustawach, alebo rozporządzeniach to nie ochrona środowiska.
Tymi swoimi głupawymi postami próbuję znaleźć Wasze rozumienie ochrony - praktyczne, codzienne. Czynności, które powinniśmy wykonywać z własnej woli - swiadomie.
Jak wygląda to od strony formalno-prawnej przekonuję się każdego dnia. I pisałem - to nie jest ochrona.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Michał
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 79
Dołączył(a): 19 mar 2009, o 21:42
Lokalizacja: Opole

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez lucyna » 10 kwi 2009, o 09:13

No to teraz już całkowicie zgłupiałam. Przecież ten watek poświęcony jest praktyce, wdrożeniom pewnych zabezpieczeń. Siatki zabezpieczające, barierki, kładki,dylowanki służą ochronie środowiska. To już nie teoria ale praktyka. Sam o tym przekonasz się, gdy staniesz na zabezpieczonej kopule Tarnicy.
lucyna
 

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez Michał » 10 kwi 2009, o 11:11

lucyna napisał(a):No to teraz już całkowicie zgłupiałam. Przecież ten watek poświęcony jest praktyce, wdrożeniom pewnych zabezpieczeń. Siatki zabezpieczające, barierki, kładki,dylowanki służą ochronie środowiska. To już nie teoria ale praktyka. Sam o tym przekonasz się, gdy staniesz na zabezpieczonej kopule Tarnicy.

Niestety nie! Ty jako przewodnik prowadzącący tabuny istot MUSISZ przed wejściem na obszar chroniony wymusić pewne zachowania. Inaczej będziesz pędzić bydło. Ty jako przewodnik MUSISZ uświadomić tej grupie, że wchodzą na teren prywatnego ogródka - są tam ścieżki między grządkami i poruszanie się tam jest OK. Ale zadeptywanie grządek jest fuj.
Czyli tyle gwoli świadomości.
Indywidualny turysta - to inna bajka.
Jak gdzieś odkopię starą fotkę z połonin - zobaczycie jak to wyglądało. Na onczas także bywały tam duże grupy - ale lajzły gęsiego! I szlaban.
To o czym piszesz - siateczki, barierki to rzeczywiście praktyczna strona. Ale czego?
Ochrony?
Moim zdaniem to rutynowe zabezpieczenia przed bydłem.
A świadomość ochrony wynika z Nas samych.
Cokolwiek by instytucje związane z tym działem gospodarki czyniły - nie ma ochrony środowiska..

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Michał
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 79
Dołączył(a): 19 mar 2009, o 21:42
Lokalizacja: Opole

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez Piotr_S » 10 kwi 2009, o 12:14

Michał napisał(a):Moim zdaniem to rutynowe zabezpieczenia przed bydłem.
A świadomość ochrony wynika z Nas samych.
Cokolwiek by instytucje związane z tym działem gospodarki czyniły - nie ma ochrony środowiska.

Wtedy były inne czasy, dziś edukacja turystów to strata czasu i pieniędzy. To musi być "we krwi" od wczesnych lat szkolnych, potem już nic się nie da zrobić.

Nie wymagaj żeby wszyscy byli fachowcami - dla mnie ochrona przyrody to każde działanie niwelujące w niej straty i tyle - na reszcie się nie znam. Rutynowe zabezpieczenia też - a turystów (jako całość) na dzień dzisiejszy trzeba w tym sensie traktować jak bydło, co jest zresztą wymuszone przez nich samych. Jak krowie nie ogrodzisz to wejdzie w szkodę. Tu jest tak samo i liczenie na świadomość ludzi jest naiwnością.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez vm2301 » 10 kwi 2009, o 16:17

Te siatki, to chyba też chronią przed "naturalnymi" obrywami...choć, gdyby nie włażenie "turystów" na nie sytuacja byłaby może inna;)
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez Michał » 10 kwi 2009, o 17:34

Piotr_S napisał(a):Nie wymagaj żeby wszyscy byli fachowcami - dla mnie ochrona przyrody to każde działanie niwelujące w niej straty i tyle - na reszcie się nie znam. Rutynowe zabezpieczenia też - a turystów (jako całość) na dzień dzisiejszy trzeba w tym sensie traktować jak bydło, co jest zresztą wymuszone przez nich samych. Jak krowie nie ogrodzisz to wejdzie w szkodę. Tu jest tak samo i liczenie na świadomość ludzi jest naiwnością.

Piotrze - ja tego nie wymagam. Sam nie jestem fachowcem w kwestii Bieszczadów. Alebo z racji tego czym się zajmuję - transporuję to na Bieszczady.
Mam poczucie, że coś umarło. I nie mam ochoty nikogo wyprowadzać z błędu - moim zdaniem. Ale Piotrze - jak przekonać tych wszystkich młodych bieszczadników, że to dziewicze tereny?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Michał
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 79
Dołączył(a): 19 mar 2009, o 21:42
Lokalizacja: Opole

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez lucyna » 10 kwi 2009, o 20:11

Michał napisał(a): Ale Piotrze - jak przekonać tych wszystkich młodych bieszczadników, że to dziewicze tereny?

To nie są dziewicze tereny. Dzikie Bieszczady to jeden z mitów funkconujacych w naszym społeczeństwie. Bieszczady to do niedawna był region, że przyroda renaturalizowała się. Moim zdaniem ten proces zatrzymał się. Obecnie nasz region ogarnia urbanizacja. Większość niechronionych terenów jest już wykupiona, zwiększa się gęstość zaludnienia, wkroczyła komercja, pojawiają się ogrodzenia tego typu jak to w Smolniku nad Sanem. Dobrze, że w tym wszystkim jest jeszcze enklawa dzikości czyli park narodowy z terenami ścisłej ochrony.
lucyna
 

Re: Zadeptane szlaki

Postprzez Masertiger » 25 maja 2009, o 08:24

Niestety kultura turystów stawia dużo do życzenia.
Masertiger
 

Poprzednia strona

Powrót do Flora i fauna Bieszczadów, ochrona środowiska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.