Zimowe czasy przejść

Szlaki, czasy przejść, dojazd i inne praktyczne tematy

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez Piotr_S » 7 gru 2012, o 11:02

skazaniec napisał(a):jak jest z przejezdnością dróg w zimie

Na ogół jest dobrze, ale może akurat w nocy nasypać i zanim odśnieżą będziesz uziemiony. Łańcuchy zawsze warto mieć (+ łopata), bo czasem podjazd pod jakaś górę potrafi być tak wyślizgany, że samochód nie daje rady. Również jeśli jest głębokie błoto pośniegowe bywa z tym różnie. Jeśli nie masz łańcuchów i nie chcesz wydawać na nie kasy, to weź sobie dwa kawałki powroza :) Przewiążesz w razie czego przez koło (dookoła tylko przez felgę i na oponę) i efekt podobny jak łańcuchy. Osobiście nie używam łańcuchów, ale w wielu sytuacjach ułatwiłyby poruszanie. Jest to też kwestia techniki jazdy, jeśli nieodpowiednio pokonuje się co bardziej strome i długie wzniesienia - mogą być kłopoty z wyjazdem.
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez skazaniec » 7 gru 2012, o 11:14

No cóż chybasię skuszę na łańcuchy, wolę mieć w bagażniku i nie użyć niż pluć se w brodę, że chciałem zaoszczędzić. Piotrze podejrzewam,że nie używasz łańcuchów ze względu na fakt iż posiadasz nieco potężniejsze autko od mojej małej pościgówki xD. Łopatę mam i w zimie zawsze w bagażniku mieszka :D
Alegorn też jestem raczej przekonany do okularów niż gogli, ale zacząłem się zastanawiać czy nie warto osłonić większej powierzchni twarzy. Co do przyciemnienia od lat używam kat.4 w zimie.
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez alegorn » 7 gru 2012, o 16:15

hm, ja w krytycznych sytuacjach stosuje zestaw: kominiarka + okulary + arafatka + czapka + ściągnięty kaptur z wysoko postawionym kołnierzem.
fakt, ze przy takiej kombinacji niewiele słychać, i jest ograniczona widocznosc - ale nic mi nie przewieje, a wszystko jest zabezpieczone.
aa + tłusty, gęsty krem, może być z witaminami, albo bez ;) ale gruba warstwa jakiegoś tłustego badziewia na twarzy jest zbawienna, moze byc z filtrem uv, tutaj pewnie juz jakas kobieta bedzie wstanie lepiej Ci doradzic.

mysle ze tutaj dobrym rozwiazaniem jest zasada podobna do ubierania tzw. na cebulke, czyli jak musisz - zakladasz, jak nie musisz - zdejmujesz tyle ile potrzeba..

dla mnie poprostu okulary sa wygodniejsze i praktyczniejsze, aczkolwiek gogle daja lepsza ochrone, co w przypadku okularow kompensuje sobie ubiorem.
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez skazaniec » 10 gru 2012, o 20:15

Zdecydowałem się na zestaw kominiarka+okulary+czapka.
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez skazaniec » 15 gru 2012, o 20:29

Relacji z przygotowań ciąg dalszy - w tym tygodniu impregnacja obuwia porządna woskowo - olejowa. Tak się zacząłem zastanawiać nad całym tym moim chodzeniem. Nie chcę jakiegoś głupiego blędu popełnić i cały czas szukam dziury w całym jeśli chodzi o przygotowania - Kaśka ma mnie już dosyć, ale słucha i sama dorzuca uwagi.

Idąc za radą alegorna wykluczyłem gogle- choć los sprawił, że przypadkowo nabyłem okulary, które w pseudogogle można przekształcić (wypina się zauszniki i zastępuje gumką - nos jednak dalej na wierzchu). Do kompletu doszła kominiarka odgrzebana z czasów szkolnych i tłusty krem.

Dziś przeszedłem też trening zakładania łańcuchów na koła (kosztowaały mnie flaszkę :D). Dałem radę ogarnąć, swoją drogą fajnie się autko w śniegu zachowuje :)

Poczytałem post alegorna (ten ironiczny w wątku obok) i mam sporo wątpliwości co do rakiet - może sobie darować jeśli nigdy nie używaliśmy? Chętnie poznam Wasze przemyślenia z początków obcowania z tymi przydatkami do butów :)

I ogólnie to już bym chętnie w te góry w końcu pojechał...
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez lidkru » 16 gru 2012, o 08:32

I ogólnie to już bym chętnie w te góry w końcu pojechał...

i to zwryfikuje całe przygotowania :mrgreen:
a co do rakiet: toż nie kupuj ich specjalnie na ten jeden wyjazd, jak masz skad to pozycz, jak będzie odpowiedni śnieg na rakiety, to je ubierzesz, jak nie , to poleżą w bagażniku. Ja mam zamiar w lutym porakietować , też pierwszy raz w życiu, ale nie kupuję sprzętu, bo - cholerka, ciut drogi na to żeby sprawdzić, czy mi się spodoba, tylko wypożyczę w jakimś schronisku, na rakiety.pl jest lista wypożyczalni :D
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez vm2301 » 16 gru 2012, o 09:46

Na 10 ostatnich spacerów zimowych może ze dwa razy jedynie miałem wyraźnie wydłużony czas przejścia ze względu na warunki.
Rakiety? Na wspomnianych trasach nie przydały by mi się.
Pewnie to kwestia warunków w danym roku, czy miesiącu, kto wie, może tegoroczna zima przyniesie 3-metrowe zaspy... czego Tobie i sobie życzę ;)
vm2301
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 459
Dołączył(a): 12 mar 2009, o 08:55

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez skazaniec » 17 gru 2012, o 09:28

Dzięki vm:) właśnie połaziłbym po takich zaspach:)
Lidka a gdzieś Ty wyczytała, że ja chcę kupić? Też mam pomysł na wypożyczenie:)
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez lidkru » 17 gru 2012, o 09:41

kobieca dedukcja, aże chora jestem, to i zaszwankowała :mrgreen:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez alegorn » 17 gru 2012, o 11:00

ja w tym roku planuje kupić - dość często korzystam, i w sumie się już by pewnie zwróciły..

z rakietami jest tak, ze marzną stopy/palce. masz usztywniona stopę, i pracuje jedynie staw skokowy, cala reszta jest sztywna.
myk polega na tym, by cały czas tymi paluchami ruszać. ewentualnie, co jakiś czas na postoju, trzeba się rozkulbaczyć poskakać trochę i jest git.

inna sprawa, ze faktycznie rakiety przydają się jak tego śniegu jest trochę, tak by już kamienie nie były widoczne..
nauka chodzenia - jest prosta, nie ma większych problemów - w zależności od modelu, często maja jeszcze na czubie kolce (takie niby raki), wiec pomaga przy wchodzeniu

w zależności od modelu, najczęściej rakiety pracują w jednej osi.
co to oznacza? bardzo trudno się trawersuje, podejście i zejście bez problemów, ale jeśli linia stoku jest z boku - to jest kłopotliwe (choć te lepsze modele i tutaj już maja rozwiązanie)

warto spróbować, na większym śniegu naprawdę się przydaje.

pozdrawiam,
Jacek.
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Informacje praktyczne - pytania i odpowiedzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron