Zimowe czasy przejść

Szlaki, czasy przejść, dojazd i inne praktyczne tematy

Zimowe czasy przejść

Postprzez skazaniec » 3 gru 2012, o 09:44

Drogie Forumowiczki, drodzy Forumowicze,
Stało się - Skazaniec nawiedzi Bieszczad zimą. Kurna cieszę się jak małe dziecko - możecie mi wierzyć. Jest jeszcze jedna rzecz, która nie pozwala mi spać spokojnie - mianowicie czasy przejść. Czy możecie mi powiedzieć ile szacunkowo zajmują trasy:
1.Połonina Wetlińska żółtym z Wetliny do Chatki
2.Mała Rawka z Wetliny
3.Caryńska z Ustrzyk
4.Tarnica niebieskim/czerwonym z Wołosatego

Będę Wam wdzięczny za odpowiedzi :) Zakochany w śniegu, który spadł
Skazaniec!
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez Piotr_S » 3 gru 2012, o 13:28

skazaniec napisał(a):Czy możecie mi powiedzieć ile szacunkowo zajmują trasy:

Szacunkowo to sobie licz x2, ale konkretnej odpowiedzi nie uzyskasz, bo to zależy przecież od ilości śniegu i przetarcia szlaków. Jak będzie śnieg powyżej kostek to pójdziesz dwa razy dłużej niż w lecie, ale jak do kolan lub więcej to i 3 razy tyle.
Na Wetlińską żółty praktycznie zawsze jest przetarty, imho idzie się niewiele dłużej niż w lecie - ale z p. Wyżnej. Odcinek z campingu Górna Wetlinka do skrzyżowania z żółtym raczej przetarty może nie być. Wszystko zależy od tego jaka będzie zima.

Moim skromnym zdaniem Mała Rawka z Wetliny to jest średni pomysł, o ile będzie dość śniegu. Mało uczęszczany szlak, długi i sporo podejść. Czas letni to z tego pamiętam (wg map) ok. 3h - chce Ci się iść tamtędy 5-6h zimą? Znacznie wygodniej byłoby z Wyżniańskiej a potem zejść Działem do Wetliny - zawsze to dużo mniejszy wysiłek i oszczędność czasu, skoro już musi być Dział (bo potem z tej MR musisz i tak jeszcze gdzieś zejść).

Zobaczysz na miejscu, może się trafić że będzie kurzawa, widzialność 50m i z planów nici. Zrobisz sobie szlak bar X - bar Y i na tym koniec ;)
Avatar użytkownika
Piotr_S
Administrator
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 2 mar 2009, o 18:33

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez otrok » 3 gru 2012, o 21:52

nie da się określić:
w dobrych warunkach czasy przejść mogą być nawet krótsze niż latem - ja np. najszybciej schodzę po śniegu
a jak dużo śniegu, to 100m można robić w godzinę.
chodząc w rakietach też czasem czasy są zbliżone do letnich, a na skiturach na ogół dużo krótsze
otrok
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 335
Dołączył(a): 17 lut 2011, o 09:17
Lokalizacja: Beskid Niski i po górze

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez alegorn » 4 gru 2012, o 10:30

chodzi się różnie.
ja zimą zawsze na rakietach, kilka lat temu pamiętam jak na Tarnicę przez Bukowe Berdo małą grupą wchodziliśmy. śniegu po kolana, co gorsze po większości był to kopny śnieg.
czas to nam wyskoczył tak minimum x3, a to tylko dzięki stałej rotacji przecierającego.
zejścia faktycznie szybciej.

wyżej było lepiej - w miarę twarda skorupa sprawiała że lżejsze osoby mogły iść po niej, ale bardziej zaawansowane wagowo osobniki (szliśmy z plecakami) zapadały się tak czy inaczej.
na samym grzbiecie - z śniegiem jest różnie, najczęściej zwiany tak że widać kamienie, ale zdarzają się 'dziury', jedną taką jak zaliczyłem - to po pas wpadłem i tylko na plecaku się zatrzymałem (rakiety zdjęliśmy by nie niszczyć na kamieniach).

trasy planować radziłbym ostrożnie, zakładać trudne warunki i możliwe warianty skrócenia tras/powrotu.

ja - także mam w planach łazęgę zimową porą, także na rakietach, ale jeśli nie uda mi się znaleźć drugiego wariata - to będę musiał chodzić z namiotem.
zwróć szczególna uwagę na sprzęt, zimą nie ma opcji że but ci w drodze nawali. gogle/okulary, kominiarki, tak by nawet czubek nosa nie wystawał. czasem wieje strasznie mocny i wilgotny wiatr, czucie w rękach bez rękawic traci się wtedy po ok minucie.

pamiętam jak większą grupą na Tarnicę wchodziliśmy (od Wołosatego), do linii lasu - bardzo przyjemna wycieczka, wyżej masakra, wiatr o jakim wspominałem (warstwa lodu na wszystkim - od kijków, plecaka do kurtki i okularów)
samo podejście na Tarnicę - zawiane całkowicie, brak śladu szlaku, przejście bardziej stromych odcinków wymagało sporego wysiłku. prawdopodobnie, gdybym szedł wtedy sam, podarowałbym sobie to podejście.

obowiązkowo duże i dobre termosy, zapas słodyczy i kanapek, rękawice i skarpety na zmianę i zapasowa czapa

inna sprawa, jak trafisz na odpowiednią widoczność.... to bajka. cała Słowacja, pół Ukrainy, Tatry.... eeeeeeh, po prostu bajka..

j.
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez krzyś » 4 gru 2012, o 21:52

Czasy przejść zimowych zależą od tego jak ten szlak jest przetarty - ot cała prawda (bynajmniej nie odkrywcza). Wiadomo jakie szlaki napewno będą przetarte, mimo nawet obfitych opadów:
- na Wetlińską z Wyżniarskiej i z Wetliny,
- na Przeł. Bukowską
- i wszędzie tam, gdzie można spotkać pograniczniów i GOPRowców. Ot,tyle...
... i w ogóle...
Avatar użytkownika
krzyś
Bieszczadzki ekspert
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 17 cze 2010, o 11:03

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez skazaniec » 6 gru 2012, o 12:02

Dzięki - nie oczekiwałem konkretnej odpowiedzi co do minuty.
Piotrze masz rację - przejrzałem jeszcze raz mapę i trasa wyleciała.
Otrok skitury odpadają jakoś nigdy nie miałem na tyle zacięcia by nauczyć się dobrze jeździć na nartach.
Alegorn sprzęt dobry wydaje mi się posiadam - dzięki za sugestie co do rakiet:) Zastanawiam się natomiast nad okularami, czy nie lepiej zabrać gogle.
Krzyś dzięki za sugestię odnośnie klucza przetartych szlaków
Mam nadzieję, że pogoda dobra się trafi i da się delektować odległymi widokami. Za wszystkie sugestie wszystkim dziękuję i obiecuję wstawić kilka(dziesiąt) zdjęć z wędrówek. A gdybyśmy się na szlaku spotkali - to po zejściu na kielicha (lub kilka) zapraszam.
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez PaweleS » 6 gru 2012, o 20:52

skazaniec
Pomyśl o Bukowym Berdzie z Mucznego.W każdej chwili można zawrócić.
Podejście fajne i chyba w zimie "przecierane".
Wiadomo,że minusem jest powrót tą samą drogą ale widoki sam pewnie wiesz warte zobaczenia,szczególnie o zachodzie słońca.
Avatar użytkownika
PaweleS
Wyrypiarz bieszczadzki
 
Posty: 309
Dołączył(a): 14 mar 2009, o 20:53

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez lidkru » 7 gru 2012, o 06:19

minusem jest powrót tą samą drogą

można wtargać sanki, i........... :mrgreen:
...Właśnie przed chwilą zbiegłam z zakładu
Dla niepoprawnych marzycieli...
Avatar użytkownika
lidkru
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 3206
Dołączył(a): 15 lut 2011, o 13:36
Lokalizacja: Kujawy

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez skazaniec » 7 gru 2012, o 10:37

PawelS dzięki za sugestię.
Mam jeszcze dwa pytania do Was - jak jest z przejezdnością dróg w zimie. Posiadam starą corsę i nie wiem czy moja błękitna strzała poradzi sobie na bieszczadzkich drogach. Zakładam, że najlepszą przejezdność będzie miała Obwodnica Bieszczadzka. Co natomiast z drogami do Mucznego i Wołosatego. Czy warto wyposażać moje jeździdełko w łańcuchy na koła?
Druga kwestia to wybór okulary czy gogle?

Lidka - sanki to kusząca propozycja hehehe:D
Wędrowny Psychopata Gawędziarz
Avatar użytkownika
skazaniec
Zakapior bieszczadzki
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 13 mar 2011, o 16:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Zimowe czasy przejść

Postprzez alegorn » 7 gru 2012, o 10:58

szlak na bukowe berdo z widełek przynajmniej nie jest przecierany. z mucznego? nie wiem, to i tak przeciez zalezy, od ilosci opadow w tym czasie gdy przebywamy..

obwodnica jest w miare ok, ale np. droga z ustrzyk górnych do wetliny w zime jest nie utrymywana(nie odsniezana).
to czy jest przejezdna - to inna sprawa.

łańcuchy to obowiazek, bez nich chyba nie masz wjazdu na serpentyny, a droga do wolosatego teoretycznie jest przez miejscowych jakos przetarta, ale lancuchy to naprawde dobry pomysl. najwyzej zostawisz je w bagazniku, a majatku przeciez nie kosztuja...

okulary vs gogle, to juz osobiste preferencje raczej, ja wole okulary (koniecznie przyciemniane!! ) wygodniejsze, w goglach caly dzien na podejsciu - moze byc uciazliwe, a przyciemniane okulary zawsze sie przydadza, w słoneczny dzien zwlaszcza, strasznie oslepia.
okulary oczywiscie duze, pelne

j.
Ostatnio edytowano 7 gru 2012, o 11:08 przez alegorn, łącznie edytowano 2 razy
od gór piękniejsze są tylko góry...
alegorn
Niedzielny turysta bieszczadzki
 
Posty: 128
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 13:14

Następna strona

Powrót do Informacje praktyczne - pytania i odpowiedzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 0 gości


Loading

O F I C J A L N E    F O R U M    D Y S K U S Y J N E    S E R W I S Ó W:
               

Forum bieszczadzkieforum.pl używa plików typu cookies do poprawnego działania strony, w celach statystycznych, reklamowych, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz by umożliwić logowanie zarejestrowanym użytkownikom. Korzystanie z forum bieszczadzkieforum.pl, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

cron