Powszechnie mówi się o oddzieleniu polityki od kościoła. Dlatego też gorące dyskusje wywołuje kwestia funduszu kościelnego, który jest finansowany z budżetu państwa. Od przyszłego roku, kościoły mają być finansowane z naszych podatków. Zgodnie z tym co zaznaczymy w naszym corocznym rozliczeniu podatkowym. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym roku kryzys nie ominął również instytucji kościelnych. Faktem jest, że również tam najlepiej nie jest. Jest to spowodowane głównie tym, że kościół nie został oddzielony na zawsze i na dobre od polityki.

Problemem jest również podejście społeczne, do biznesu kościelnego. Każdy, kto choć cokolwiek z kościołem miał wspólnego wie, że obowiązuje tam głównie cennik co łaska, który nie jest w żaden sposób rozliczany z podatku. Dlatego też rzeczywista sytuacja kościoła może być nieco inna od tej, jaka jest przedstawiona w dokumentach. Nikt przecież nie jest w stanie potwierdzić, jaka jest konkretna liczba pieniędzy rzucanych na tacę przez wiernych oraz jaka jest dawana w kopertach z racji chrztu, czy pogrzebu. Jedno jest pewne. Kryzys w biznesie kościelnym jest. Jeśli nie realny, to nap weno formalny. Być może zmiana finansowania kościoła coś w tej kwestii zmieni, choć szczerze mówiąc najlepszym wyjściem było by opodatkowanie datków zwanych co łaska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *