

Matylda Bołądź
Mam świetną orientację w terenie, pod warunkiem że teren posiada duże tablice ze strzałkami. W pozostałych przypadkach kieruję się intuicją, mapą i zdaniem „wydaje mi się, że tędy”, które w historii turystyki prawdopodobnie odpowiada za tysiące dodatkowo przebytych kilometrów. Uwielbiam zwiedzać. Nie tylko miejsca z przewodników, ale też ruiny, zapomniane wsie, boczne drogi, punkty widokowe, lokalne muzea i atrakcje, przy których ktoś postawił małą drewnianą tabliczkę. Jeśli zobaczę napis „300 metrów – ciekawy obiekt”, istnieje stuprocentowa szansa, że za chwilę będę sprawdzać, co to jest. Na BieszczadzkieForum.pl piszę o atrakcjach turystycznych, trasach samochodowych, wycieczkach, ciekawych miejscach i wszystkim, co można zobaczyć po drodze. Szczególnie lubię udowadniać, że nie trzeba lecieć na drugi koniec świata, żeby znaleźć coś niezwykłego. Czasami wystarczy zjechać z głównej drogi. Czasami trzeba przejechać jeszcze siedem kilometrów szutrem i zacząć zastanawiać się nad własnymi decyzjami.




